Mowa pieniądza

Artykuł opublikowany 23 kwietnia 2007
Artykuł opublikowany 23 kwietnia 2007

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

VI wiek p.n.e., Azja Mniejsza. Pewien pomysłowy grecki kupiec wyskakuje wczesnym rankiem z łóżka z mrożącym krew w żyłach pomysłem. Zapomnijmy o bryłach i o bydle - czy nie dobrze zrobiłoby nam wprowadzenie narzędzia, które uprościłoby nam handel? Wówczas połączył dwa słowa: posiadać (νομίζω - nomizo) oraz prawo (νόμος - nomos), by utworzyć νόμισμα (nomisma) czyli naszą dzisiejszą walutę.

Kilka eksperymentów z próbkami metalu później została utworzona pierwsza kanciasta moneta. Było to w Lidii, mieście położonym na terenie dzisiejszej Turcji. Czterysta lat później waluta rozprzestrzenia się wzdłuż kontynentu aż do Rzymu. Na wzgórzu Kapitol w Świątyni Bogini Juny (rzymskiej odpowiedniczki Hery, żony Zeusa), nomisma zostaje przekształcona w denarios (w liczbie mnogiej denari). Jeden z przydomków Juny, Moneta, będzie odtąd określeniem na wierzchnią stronę pieniążka. Za tysiąc lat, angielską derywację money (pieniądze) znać będzie każdy cywilizowany skrawek naszego globu.

Języki łacińskie pamiętają Cesarstwo Rzymskie - od rzymskiego denarius pochodzą włoskie denaro, hiszpańskie dinero i katalońskie dines. Niemcy zapożyczyli Geld ze staroangielskiego. Brzmi ono jak angielskie gold (złoto), ale nie ma nic wspólnego z tym cennym kruszcem. Z kolei Grecy i Francuzi wyrażają się o pieniądzu jako o mniej cennym metalu, poprzez agent albo argyros (srebro). Słowianie zmienili nazwę tylko nieznacznie - czeskie peníze i węgierski pénz (tak jak i nasz pieniądz) prawdopodobnie nawiązują do angielskich coppers (miedziaków) albo pence (pensów).