Mówisz w Hindi?

Artykuł opublikowany 8 lutego 2014
Artykuł opublikowany 8 lutego 2014

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Aap hindi bol jate hain? Mówisz w Hindi? To co jest codziennym  pytaniem w północnych  Indiach, w południowych może stać się lingwistyczną bombą. Ponieważ indyjski językowy popis jest nie tylko ogłuszający i jedyny w swoim rodzaju lecz jest także narażony na polityczną i religijną instrumentalizację. Nie istnieje jeden język „indyjski” ale ponad czterysta.   

Hindi? Oczywiście znam Hindi. Tum murkh ho! Głupi jesteś. Ajoy drwi sobie po raz kolejny z zadziwiającej głupoty Europejczyków nonszalancko gasząc papierosa. Właściwie to częściej mówi w Bengali, w końcu jego matka pochodziła z Kalkuty. Ale on dorastał w Jharkhand i Delhi, stąd zna też Hindi: mój poziom języka jest zawstydzający, mówi jednym tchem. Jego językiem ojczystym jest oczywiście angielski. Kiedy pisze, to wtedy tylko w języku Shakespear’a i Fitgerald’a skarżąc się na poezję romantyków i amerykańskie liryczne piosenki. Przecież na ulicach Delhi woła, śmieje się i mówi w Hindi, co rozumie się samo przez się. A dla moich jeszcze niewprawionych uszu jego akcent brzmi całkiem dobrze. Przynajmniej w tych wszystkich T's, d's i Dh's, co do których mam zawsze wątpliwości, Ajoy czuje się całkiem dobrze. Saab kuch clear hai?wszsytko jasne

Powiedz mi co mówisz, a powiem Ci kim jesteś. To proste twierdzenie najczęściej nie funkcjonuje w Indiach. Wprawdzie można umiejscowić geograficznie wiele z tych języków, którymi mówi 1,2 miliarda Hindusów ale u więcej niż 4000 grup etnicznych,  nieprzerwanie poruszającej się masy obywateli i co dzień pojawiających się wielojęzyczności, trzeba dobrze się przysłuchiwać, żeby w językowym zawirowaniu uchwycić jakieś znajome słowo. To zaczyna się już przy ilości języków: indyjski spis z 1991 wykazał 1.576 „mother tongues“ lub inaczej „języków ojczystych”. Relacja dotycząca ludności Indii( People of India) według Anthropological Survey of India wykazała, wykluczając dialekty, że liczba języków dochodzi jedynie do 325. Nieważne czy to 1600 czy 300, w każdym razie to duża ilość.   

Tym śmieszniejsze wydaje się być pytanie Europejczyków: Mówi pani po indyjsku? Czy powinno się tak luźno traktować śpiewająco opanowany język migowy, powszechnie znane kiwnięcie głową czy może Hindi? W każdym razie trzeba by długo szukać hindusa, który zapyta Anglika czy Francuza, jak w takim razie brzmiałby europejski. Naturalnie nie ma czegoś takiego jak indyjski, śmieje się Ajoy. Spośród języków indyjskich 73% ma pochodzenie indo-irańskie, a więc są bezpośrednio spokrewnione z europejskimi idiomami. W wypadku 24% mówi się o  językach drawidyjskich, a reszta zalicza się do kategorii austroazjatyckiej, tybetańsko-birmańskiej, europejskiej i innych. Jest też naturalnie nieuwzględniona liczba Hindusów, którzy opanowali angielski, portugalski czy francuski na poziomie języka ojczystego – języki, które są reliktami historii kolonialnej, a dziś ma się rozumieć zaliczają się do lingwistycznej codzienności.

Hindi jest zdecydowanie najbardziej rozprzestrzenionym językiem. Jego obszar wpływów, który jest określany jako Hindi belt, rozciąga się od  Rajasthanu na pustynnym zachodzie, aż do wschodniej granicy z Bihar i Jharkhand, a więc obejmuje prawie całą północ i jakąś część centralnych Indii. To wynika też stąd, że Hindi jest kolektywem, który łączy w sobie wiele innych języków jak Rajasthani, Bihari i Urdu. Aż do osiągnięcia niepodległości Indii w 1947 Hindi, Hinduistan i Urdu były wymiennymi określeniami, które opisywały wszystkie podobne języki. Hindi odznaczał się przy tym dużym wpływem klasycznego Sanskrytu, podczas gdy Hinduistani był zorientowany na perski i arabski. Jednak w rzeczywistości te języki nie różniły się od siebie aż do1947, kiedy to w skutek podziału Indii i Pakistanu zostały wykorzystane do politycznych i religijnych celów. Jednak człowiek z północy i Pakistańczyk, także dziś, dobrze się rozumieją. Problem pozostaje jednak na papierze, ponieważ Hindi – tak jak klasyczny Sanskryt – zapisuje się alfabetem  Devanagari, a Urdu arabskimi literami.

Gdy zauważyłem, że opanowanie tak wielu języków świadczy o znacznej inteligencji językowej Hindusów, Ajoy znów się odgryza. Nie można tak na to patrzeć, wielu Hindusów mówi tylko jednym językiem  a i ze znajomością angielskiego też nie jest najlepiej. Wy Europejczycy z waszą wieczną pasją do uogólnień! Mimo to wielojęzyczność jest mocno rozpowszechniona, wielu Hindusów mówi jednym językiem w swoim gronie rodzinnym jak i jednym lub dwoma językami regionalnymi czy angielskim. Poza ostatnim, żaden język nie jest ogólnie rozpowszechniony, przez co tym bardziej niezrozumiałym zdaje się być artykuł 343 ustęp 1 indyjskiej konstytucji z 1950: „Oficjalnym językiem Unii jest Hindi w piśmie Devanagari.” To, co założyciele państwa indyjskiego będąc świadomymi konieczności fundamentalnego politycznego, etnicznego i religijnego zjednoczenia swojego kraju ustalili, już w 1937 doprowadziło na południu do  gwałtownych sporów. Tak oto, przede wszystkim w Tamil Nadu, lingwistyczne ustalenia napotkały na konsekwentny sprzeciw. Na szczęście, założyciele państwa przewidzieli angielski jako drugi oficjalny język, na który to od tamtego czasu regularnie się przerzucano.   

Każde pojedyncze państwo może w życiu regionalnym ustalić odrębny oficjalny język. W sumie istnieją 22 uznane języki regionalne, które  w ósmym spisie (8th Schedule), aneksie do konstytucji, zostały umieszczone na liście i które są często przytaczane jako kolejny dowód dla barwnej różnorodności Indii. Tum samjh ti ho? Ajoy śmieje się i recytuje to zdanie we wszystkich znanych mu językach. Kapujesz? Gdy ja po raz setny próbuję uchwycić różnice pomiędzy Dal, a dal i między main, a mai, Ajoy kupuje nową paczkę papierosów, woła po bengalsku jakiegoś przyjaciela, który stoi na drugim końcu ulicy i wreszcie mówi to tak wspaniale, jak to tylko po angielsku może brzmieć: Shall we take off? 

Idziemy na koncert zaprzyjaźnionego zespołu, na którym spotykają się ludzie z Delhi, Hindusi, Irańczycy, ludzie z Bangale i obcokrajowcy. Większość, ma się rozumieć, używa w zdaniach pobocznych angielskiego albo innego języka, bo nikt tu nie zna lęku przed fizycznym  kontaktem z językiem. „Indyjski” jest przecież niczym innym jak językową wielozadaniowością (Multi-Tasking) na wszystkich kanałach. Saab kuch clear hai?