Na tropie Hashima Thaçiego

Artykuł opublikowany 2 maja 2011
Artykuł opublikowany 2 maja 2011
Premier Kosowa ma wiele twarzy: poważny polityk, były partyzant, prawdopodobny padrino jednej z organizacji mafijnych... jego imię pojawia się przy okazji najbardziej bolesnych tematów w historii Bałkanów. Reportażysta cafebabel.com udał się do Kosowa, by wytropić prawdę o kosowskim premierze.

Nic tylko udać się do Prisztiny, gdzie, jak słyszałem, w Grand Hotelu miało odbyć się jakieś polityczne koktajl party polityków, czy coś podobnego. Po wejściu na salę, nie napotkawszy po drodze żadnego punkt kontroli, wpadam na watahę typów w garniturach, ze słuchawkami w uszach i kieliszkami szampana w rękach. Jeden z nich sprawia wyjątkowo dumne wrażenie, gdy tak stoi wyprostowany pośród innych. To on, Hashim Thaçi, premier Kosowa, były przywódca partyzantki i, według raportu Rady Europy, padrino sieci handlarzy organami i heroiną. Towarzyszący mi argentyński kolega trąca mnie i mówi: „Jeśli chcesz o coś zapytać, to teraz”. Ustawiam się w kolejce mężczyzn, którym Thaçi podaje rękę. Gdy nadchodzi moja kolej, wstrzymuje się, spogląda na moją dłoń, następnie na moje stopy (buty sportowe) i powoli podnosi wzrok (wygniecione jeansy i bluza z kapturem) aż na moją twarz (zarost i stres); Następnie marszczy nieco czoło, jakby chciał powiedzieć: „A ty to kto?”.

„Panie premierze, pracuję dla cafebabel.com i chciałbym zadać Panu kilka pytań”. „Pytania? Teraz? – mówi zaskoczony – Nie, nie…” – zwraca się w stronę kobiety w czerwieni, opuszczając nieco powieki, unosząc brwi i otwierając usta z prawie niesłyszalnym mlaśnięciem. Klasyczna mimika kogoś, kto lubi być obserwowany. Jego twarz potwierdza jego nastawienie: głęboko osadzone oczy (nie przepada za słuchaniem innych...), szerokie czoło (kilka myśli, ale jasnych), kwadratowa szczęka, ale bez wystającego podbródka (silna wola, choć umie dostosować się do okoliczności).

Pristina

To jest kraj (lub secesyjny region Serbii, zależy kogo o to zapytać), gdzie wszyscy się znają i gdzie można zamienić parę słów z premierem, choćby dopiero co wylądowało się w kraju. Naturalnie każdy Kosowianin (jest ich 2 miliony, 90% pochodzenia albańskiego, 7% serbskiego i 3% innych grup etnicznych) ma swoje zdanie o Hashimie Thaçim. Zapytajcie ich o niego, a od razu poznacie ich poglądy polityczne. 

Komendantom nie pozostaje nic innego, jak przejść na emeryturę

Prisztina, 17 lutego. Tysiące świętowały trzecią rocznicę niepodległości, machając chorągiewkami w narodowych barwach Kosowa, Albanii i Stanów Zjednoczonych. „Źle na ciebie spojrzał? Nie brakuje mi Thaçiego” – mówi Sokol. „Pracowałem w tym samym budynku, co on. To mało komunikatywny typ”. Sokol ma 30 lat i jest przedstawicielem młodych prisztinian, dynamicznych, ale bezrobotnych.

W politycznie niestabilnych państwach działalność podziemna i więzienie są politycznymi atutami. Pierwszy tworzy obraz patrioty przyzwyczajonego do podejmowania trudnych decyzji; drugi jest jeszcze ważniejszy: polityk za kratkami zamienia się w męczennika i myśliciela, w symbol. Thaçi ma w zanadrzu jedynie partyzantkę (miał niezły pseudonim: Gjarpëri – ‘Wąż’), ale i ta zasługa z czasem blednie. „Podczas wojny uwielbialiśmy go, był referencją, politycznym liderem partyzantki” – kontynuuje Sokol. „Ale teraz króluje korupcja. Widzisz ten budynek? – pyta – konstruuje go firma nowego prezydenta [Behgjet Pacolli]”.

Pierwsza w nocy. Drini, 27 lat, siedzi po bałkańsku: nogi w rozkroku, ręka na kolanie, pochylony do przodu, z jednym łokciem na stole. „Legenda Thaçiego to polityka. Nigdy nie wystrzelił choćby jednej kuli”. Drini chciałby, aby dawni komendanci UÇK, skorumpowani i żyjący w wygodzie, zostawili władzę nowej generacji. „W rzeczywistości Thaçi nie ma władzy, utrzymuje się na powierzchni dzięki wpływom licznych klanów, a ostatecznie robi to, co każą mu Stany Zjednoczone”.

Więcej na temat: Polityka przez ciemne okulary: mafia albańsko-kosowska, „cablegate” itp. 

Pomimo widocznego niezadowolenia, żaden z rozmówców nie wierzy raportowi, który zarzuca Thaçiemu finansowanie partyzantki z działalności przestępczej. Mają ku temu powody: 1) „Nie ma dowodów” (część informacji pochodzi z drugiego obiegu, np. z analiz wywiadów brytyjskiego i niemieckiego); 2) „Dicky Marty i Carla del Ponte są proserbscy” [Dicky Martin z ramienia Rady Europy pracował nad sprawozdaniem na temat uwikłania Thaçiego w handel organami, a Carla del Ponte była głównym prokuratorem Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. byłej Jugosławii i już w 2008 r. oskarżała Thaçiego o handel organami; obecnie jest szwajcarską ambasador w Argentynie] (choć to Carla del Ponte zamknęła Miloševicia); 3) „Każdy wie, że UÇK nie miała wystarczającej infrastruktury do handlu organami” (handel organami jest bardzo popularny w państwach z taką infrastrukturą jak Pakistan, Mołdawia i Mozambik).

Kałasznikow i popiół

W latach 90. XX w. serbski prezydent Slobodan Milošević rozpoczął w Kosowie antyalbański apartheid, wywołując terror i falę uchodźców; niepodległościowa partyzantka UÇK zapoczątkowała akcje oporu (dla Albańczyków)/terrorystyczne (dla Serbów) i rozpoczęła wojnę, którą zakończyło NATO, bombardując Serbię (by zapobiec czystkom etnicznym/zainstalować »zachodnią enklawę« na Bałkanach). Wielu albańskich radykałów skorzystało na okazji i zemściło się, prześladując Serbów, którzy zostali w Kosowie. W rezultacie powstał dylemat niezwykle drażliwy, który trudno jednoznacznie zdefiniować czy ocenić.

W 2008 r. EULEX (misja europejska) zastapiła ONZ w misji czasowej administracji w Kosowie

„Ludzie Thaçiego wyrzucili mnie z wioski wraz z 15 000 innych osób, podpalili mi dom i pobili” – krzyczy Dragan Petrović, kosowski lekarz serbskiego pochodzenia mieszkający w Mitrovicy Północnej. „Od tego czasu jestem, jak to nazywa ONZ, wewnętrznym uchodźcą”. Mitrovica jest enklawą, która nie uznaje zwierzchnictwa Prisztiny, nie płaci podatków i jest prawie całkowicie finansowana przez serbski rząd [miasto podzielone jest na dwie części, północną i południową, granicą jest rzeka Ibar; w tekście mowa jest o północnej części] „Informacje o handlu organami obnażają prawdę! Tak po ludzku, z dala od polityki i kwestii społecznych: Hashim Thaçi jest brutalnym kryminalistą”. Wraz z tego typu wyznaniami, krążą historie o sekretnej policji, zniknięciach i groźbach śmierci dla każdego, kto sprowokuje ludzi Thaçiego.

Lenno

Ostatnie wybory w Kosowie [2011] przyciągają uwagę do jednego miejsca: Drenicy, prowincji najbardziej dotkniętej przez wojnę, najbardziej antyserbskiej i wreszcie: najbiedniejszej w Europie. Miejsce narodzin Hashima Thaçiego (24.04.1968). „Kosowo potrzebuje takich ludzi jak on” – potwierdza Xhevat, przewodnik po starej kryjówce partyzantów. „Wielu oskarża go o inwestowanie jedynie w Drenicę, ale to nieprawda. Thaçi zbudował przede wszystkim Kosowo”. Europejscy obserwatorzy donieśli oszustwo wyborcze w Drenicy i domagali się powtórki głosowania. Mówi się, że na Thaçiego głosowali nawet umarli.

Zapewnia, że członkowie rodziny Thaçi zawsze byli skromnymi i ciepłymi osobami

Godzinę później docieramy do jego domu w obozie: budynek jest prosty, bez cienia ostentacji. Siostrzeniec Thaçiego nie chce odpowiadać na pytania, ale towarzyszy nam, rozmawiając grzecznie z sąsiadem, którego zna od dzieciństwa. „Zawsze był poważny i odpowiedzialny chłopcem... choć czasem nie słuchał i upierał się przy własnym punkcie widzenia” – wspomina Ramadan Zeka. „Już jako uczeń był patriotą; słyszeliśmy, że był w coś zamieszany, ale to były sprawy poza partyzantką”. Wielu młodych przestaje grabić obornik i patrzy na nas jak na kosmitów. „Wciąż tu przychodzi. On i jego ojciec zachowują się bardzo skromnie, nie chodzą z nosem do góry”.

Kim jest Hashim Thaçi? Bezwzględnym handlarzem narkotyków kontrolowanym przez Stany Zjednoczone? Odważnym politykiem? Czy po prostu inkarnacją miejsca pełnego grzechów i półprawd? Żegnamy się z siostrzeńcem naprzeciwko małego meczetu podziurawionego kulami. „Kiedy ukaże się artykuł, wyślę ci maila; pokażesz wujkowi, co?” „Tak, tak, jeszcze dzisiaj mu powiem”. „Dziękuję... ach, i pozdrów go ode mnie”.

Wielkie podziękowania dla Dafiny Moriny za jej nieocenioną pomoc jako tłumaczki i przewodniczki

Artykuł powstał w ramach nowego projektu cafebabel.com na lata 2010-2011 poświęconego Bałkanom:Orient Express Reporter.

Fot. © Ezequiel Scagnetti; www.ezequiel-scagnetti.com/video:  KosovaInfoKI.