nadchodzi parkour.

Artykuł opublikowany 22 czerwca 2014
opublikowano w społeczności
Artykuł opublikowany 22 czerwca 2014

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Zaczęło się od tego, że miałam w sobie dużo nagromadzonej energii. Napisałam w wyszukiwarce internetowej „parkour Gdańsk” i znalazłam namiary na klub sportowy KS Movement. Później chciałam napisać artykuł i zdecydowałam że będzie to o parkourze. Zapragnęłam zrobić wywiad z panem Grzegorzem Niecko -założycielem klubu i co również zaciekawiło mnie jednym z prelegentów na konferencji TEDx w Gdańsku. 

Wywiad z p. Grzegorzem Niecko z 4.05.2014 r

MB: Od czego zaczęła się inspiracja/przygoda z parcourem?

GN: Dobrze pamiętam od czego się zaczęło, brat ściągnął filmik z internetu, skrzyknąłem chłopaków z dzielnicy ( to był taki streetclimbing). Byłem wtedy w pierwszej klasie gimnazjum, miałam tak z 13 lat. Następnie zacząłem się interesować bardziej, czerpiąc informacje z internetu, na forach. Moje pokolenie było pierwsze w Polsce. Znam to środowisko, my byliśmy pierwsi a  w kolejnym roku był boom na to z powodu filmu „Yamakasi”.

MB: Jak to się stało, że powstał klub sportowy?

GN: Są dwie wynikowe. Motywacją do utworzenia stowarzyszenia była chęć zbudowania pierwszych obiektów parkour w przestrzeni publicznej. To mobilizujący cel. Drugą motywacją założenia klubu był fakt, że nas nikt nie uczył, zdecydowaliśmy się, że będziemy dzielić się swoją wiedzą, zarażać innych dla świadomości uprawiania sportu i popularyzowania parkouru.

MB: Czy jest niebezpieczny dla zdrowia? Kto uprawia ten sport?

GN: Wszystkie elementy w parkourze to naturalny ruch dla człowieka. Doprecyzowujemy każdy ruch i element by był wykonany dobrze i bezpiecznie, to tak żeby było jak chodzenie 

po schodach. Staramy się ćwiczyć, żeby były naturalnymi ruchami.

Parkour wywodzi się z wojska i straży pożarnej.

Wszystkie elementy przenosimy na przestrzeń miejską, ale też ćwiczyć można np. w parku.

To stereotyp, że jest destrukcyjny, a taka świadomość przez oglądanie filmików z internetu. My chcemy to pokazać, że jest bezpieczny. Najmłodsza osoba, która trenuje ma 7 lat, a najstarsza 40 lat. Chcemy pokazać, że nie jest to sport kontuzyjny, ale bezpieczny, naturalny. Te elementy, które wykonuje się są naturalne dla człowieka. Dlaczego? Ludzie pierwotni chodzili po drzewach, pływali, biegali. Jest to „powrót do korzeni”.

MB: Jakie wartości niesie za sobą parkour, jakąś filozofię, najważniejsze zasady?

GN: Motto parkouru to: Byś silnym, aby być użytecznym.

Freerun to wolny bieg, mamy czuć się wolni, jest efektowny, natomiast parkour efektywny, aby komuś pomóc ( patrz strażacy, wojsko). Nie ma filozofii o uprawianie. Freerun to są tricki. Podczas treningu staramy się, żeby nasze ciało wykonywało 

ćwiczenia jak najbardziej bezpieczne, by zminimalizować kontuzje. Na treningach każdy może ćwiczyć.

MB: Jakie są wasze plany na przyszłość?

Udało się wybudować pierwszy obiekt parkour do ćwiczeń w Polsce , dokładnie 21 grudnia 2013 roku- nie jest w pełni wyposażony. Staramy się o zebranie pieniędzy na to z budżetu obywatelskiego, by powstał w pełni wyposażony. W sierpniu organizujemy największy w tej części Europy Międzynarodowy Festiwal Parkouru. W zeszłym roku było ponad 100 uczestników z 9 krajów świata, a tysiąc osób było na widowni.

MB: O co chodzi w parkourze ?

GN: Chodzi o to, żeby móc sobie poradzić w każdej sytuacji życiowej. W zdrowym ciele zdrowy duch- człowiek rozwija się nie tylko intelektualnie ale i fizycznie przez sport. Parkour jest tym sportem, jedną z dróg..

MB Dziękuję za rozmowę.

Tydzień po rozmowie poszłam na przykładowy trening dla chętnych, najpierw odbywała się rozgrzewka, uczestniczyła w niej spora grupa ludzi, od dzieci wieku 7 lat do 30-latków i trochę starszych np. też dzieci z rodzicami, ale najwięcej było dzieci i młodzieży. Po rozgrzewce zostaliśmy podzieleni na dwie grupy: jedną mniej zaawansowaną, która ćwiczyła głównie skoki i drugą ćwiczącą przy drążkach. Po treningu miałam niezłe zakwasy, dużo się naskakałam i natrenowałam swoje nogi. Parkour to jeden ze sposobów aktywności fizycznej, każdy niech wybierze co mu odpowiada.