Najwęższy dom świata w mieście pełnym szczelin

Artykuł opublikowany 31 lipca 2013
Artykuł opublikowany 31 lipca 2013

Warszawski "Ermitaż–Dom Kereta", zwany również "Najwęższym Domem Świata"  to instalacja artystyczna pełniąca funkcję przestrzeni twórczej dla artystów i intelektualistów z całego świata. Jej twórca, Jakub Szczęsny, zdradza nam kulisy powstawania projektu, opisuje wrażenia dotychczasowych rezydentów "Domu" oraz opowiada o swoich planach na nadchodzący czas.

"Dom Kereta" został wciśnięty w szczelinę między przedwojennym domem a powojennym blokiem na rogu ulic Chłodnej i Żelaznej w Warszawie, na terenie dawnego żydowskiego getta. Działka, na której stoi, ma w najszerszym miejscu 152 centymetry, a w najwęższym – zaledwie 92 centymetry. Pierwszym rezydentem najwęższego domu był Etgar Keret, żydowski pisarz polskiego pochodzenia. Gdy jego pobyt dobiegł końca, w "Domu" rozpoczęto realizację programu rezydencyjnego, w ramach którego do ermitaża zapraszani są twórcy z całego  świata. Mieszkają oni w "Najwęższym Domu Świata", poznają historię i  kulturę Warszawy oraz tworzą dzieła zadedykowane stolicy.

Jakub Szczęsny zgodził się odpowiedzieć na kilka naszych pytań dotyczących swego "szczupłego dziecka". 

Dlaczego do "Najwęższego Domu Świata" postanowił Pan zaprosić akurat Etgara Kereta? Czy chodzi tu o pochodzenie pisarza i historię tej części Warszawy?  Czy należy dopatrywać się tu analogii pomiędzy minimalistycznymi opowiadaniami Kereta  i minimalizmem "Domu"?

J.S: Przed wojną rodzina Etgara ze strony matki mieszkała raptem kilka przecznic od Chłodnej, w warszawskim getcie zginęli wszyscy, oprócz właśnie jej. Logika była jednak taka, że szukałem kogoś, kto mógłby fizycznie i symbolicznie ożywić pustkę miedzy budynkami z dwóch epok w historii mojego miasta i Etgara, właśnie ze względu na pochodzenie, ale również na fakt, że pisze krótkie, syntetyczne opowiadania z dużą dozą absurdalnego poczucia humoru i jakiegoś bliskiego mi fatalizmu, smutku.

Brazylijski "1-Meter Marvel" ma 1 metr szerokości, w Antwerpii istnieje dom o szerokości 2,4 metra. Czy "Dom Kereta" jest nawiązaniem do innych podobnych projektów architektonicznych?

J.S: Nie, najwęższym domem świata okrzyknął go pewien amerykański bloger, ściganie się na rozmiary, w tym wypadku szerokości, nie było moim zamiarem. Bardzo podniecały mnie od dzieciństwa japońskie domy na wąskich działkach po-rolnych zwanych machiya. Lubię odcięte od świata zewnętrznego małe "nisze", w których można odpocząć od zgiełku i głupoty współczesności, zawsze mnie też pociągała tradycja arystokratycznych i naturalistycznych pustelni i "świątyń dumania".

Czy "Dom Kereta" często stoi pusty ? Który z artystów do tej pory tu mieszkał? Jakie są ich wrażenia z czasu spędzonego w "Najwęższym Domu Świata"?

J.S: W domu nocował Etgar, dwie dziennikarki z amerykańskich telewizji i pierwszy rezydent, młody włoski pisarz Valerio Millefoglie, od początku sierpnia zaczną się kolejne rezydencje. Poza tym dom nie stał pusty, bo od października zeszłego roku zwiedziło go blisko 4000 osób. O dziwo wszyscy przeżyli w nim miłe chwile, nie było ataków klaustrofobii, w małej przestrzeni człowiek robi się skłonny do zwierzeń oraz introspekcji.

Dlaczego istnieje limit wieku dla artystów, którzy mogą starać się o pobyt w "Domu Kereta" (35 lat) ?

J.S: Trzeba by o to zapytać organizatora rezydencji artystycznych, czyli Fundację Polskiej Sztuki Nowoczesnej... Może dlatego, że trzeba być w dość dobrej kondycji, żeby w nocy skorzystać z toalety schodząc z łóżka po drabince? Bo trzeba znieść niewygodę ograniczonej przestrzeni? Bo dla ludzi przyzwyczajonych do rzeczy "normalnych" każdy aspekt "Domu Kereta" jest obcy i dziwny?

"Dom Kereta" jest instalacją tymczasową. Kiedy zniknie z mapy atrakcji Warszawy ?

J.S: Jak sądzę za jakieś półtora roku, to znaczy po upływie dwóch lat, choć kto wie, może miasto się nad nim zlituje, choć może nie ma to sensu, bo pojawili się już pierwsi zagraniczni kolekcjonerzy chcący go zakupić i postawić, jako rzeźbę z widokiem na jezioro Lemańskie...

Jaki będzie Pana następny projekt? Czy podobnie jak "Dom Kereta" będzie on próbą wypełnienia szczelin w układzie architektonicznym Warszawy?

J.S: Następny projekt to dom-labirynt w Podkowie Leśnej, do którego wprowadzi się pięcioosobowa rodzina już od końca sierpnia, następnie "Źródło Młodości" w meksykańskiej Puebli, będące kontynuacją projektu sztucznej wyspy na Wiśle - otwieramy go w połowie września, zaraz potem wielka lampa "Aureola" we Wrocławiu, która zacznie rozświetlać ciemny skwer przy ulicy Szewskiej od połowy października, a potem akcja o roboczej nazwie "Viewfinder" w Nowym Jorku, ale o szczegółach jeszcze nie mogę zbyt wiele mówić. To będzie emocjonująca jesień!

Fotorelacja z "Domu Kereta"

Etgara Kereta pierwsza noc w "Najwęższym Domu Świata"

Sceneria trochę jak z "Seksmisji"...

Minimalizm "Domu Kereta" nie wyklucza przytulnej atmosfery

Zwodzone schody są niewątpliwie jedną z największych atrakcji w "Domu Kereta". Po podniesieniu stają się podłogą salonu.