"Narodowa suwerenność nie może być podstawą przyszłości Europy"

Artykuł opublikowany 23 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 23 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Frieda Brepoels, wiceprezydent New Flemish Alliance, flamandzkiej partii walczącej o polityczną autonomię Flandrii, wyjaśnia dlaczego powinny funkcjonować regionalne rządy w Europie.

Flandria uzyskała własny parlament w roku 1989. Teraz członkini Parlamentu Europejskiego, Freida Brepoels, chce by wzór tego projektu i płynące z niego korzyści przenieść na całą Europę.

Jakie są korzyści z regionalizacji Europy?

Głównym wkładem regionalizacji Europy do procesu integracji unijnej gospodarki jest kulturowa różnorodność. Koryguje ona niedobory demokracji w zinstytucjonalizowanym mechanizmie unijnym, redukuje także wewnętrze narodowe napięcia, daje podstawy do ponadpaństwowych rozwiązań, a przede wszystkim poczucie mieszkańców, że mają większy wpływ na współtworzenie europejskich struktur.

Czy wszystkie regiony są odpowiednio reprezentowane na szczeblu unijnym?

Aktualnie regiony nie uczestniczą we właściwy sposób w procesie podejmowania decyzji w Europie. Nie wydają się mieć odpowiedniego znaczenia na jaki niewątpliwie zasługują. Głównym powodem tej sytuacji jest ich wielka rozmaitość, która jest naturalnie ich cechą charakterystyczną. Daje to możliwość niektórym rządom na szczeblu centralnym do walki o wyłączność niektórych praw. Najlepsza możliwa decyzja na rzecz roli regionów w Europie, została podjęta w Maastricht (w 1992 roku), wobec Komitetu Regionalnego i jego obecności w Radzie Ministrów, a także w szkicu konstytucji – głównie poprzez uznanie regionów jako części państw członkowskich. W przyszłości, jak sądzę, pierwszym krokiem, jaki musimy zrobić, jest ewolucja w stronę "regionalnej Europy", w której regiony będą w pełni obecne w podejmowaniu wszelkich decyzji.

Czy strach przed taką tendencją jest w Europie wielkim problemem, szczególnie na przykładzie Belgii?

Sądzę, patrząc na całość, że Europejczycy nie obawiają się regionalizmu, co jest zapewne spowodowane korzyściami politycznymi i administracyjnymi regionalnych rządów. Oczywiście, rządy i administracja na szczeblu centralnym mają tendencję do zatrzymywania władzy dla siebie, ale nie mogą zatrzymać procesu rozwoju narodowej suwerenności. To wszystko znacznie się zmienia w całej Europie. Prawie wszystkie konstytucje w Europie idą w stronę większej decentralizacji; nawet niektóre ze wschodnioeuropejskich konstytucji, w obszarze, gdzie idea ostatnio odzyskanej narodowej suwerenności jest raczej odmienna od naszej, zostały poczynione w tym względzie pewne kroki. Ta ewolucja jest wspierana przez stałą demokratyczną zgodę Europejczyków, którzy w tym samym czasie uważają, że demokracja wymaga oddolnego zaangażowania i uczestnictwa obywateli. Ta wiara w regionalizm jest szczególnie silna w Belgii.

Co możemy zrobić aby ta tendencja, zbliżająca do demokracji własnych obywateli, nie stała się narzędziem lub usprawiedliwieniem separatyzmu lub nacjonalizmu?

Jeśłi europejskie rządy mogą być rozumiane jako wspólnota odpowiedzialności za europejskie instytucje, państwowe autorytety, regionalne i lokalne instytucje oraz dobrze zorganizowane prywatne interesy, to możemy uniknąć dyskusji o narodowej suwerenności czy separatyźmie. Starania by trzymać regionalne rządy poza europejskim obiegiem, na przykład, lub trzymanie regionów z dala od Rady Ministrów, są na pewno niezgodne z realnym znaczeniem i tradycyjnymi wartościami wspólnoty europejskiej i jej dziedzictwa. Narodowa suwerenność jest pojęciem powstałym w 18 wieku i nie może być podstawą przyszłości Europy.