Nasz człowiek miesiąca: Maria-Christina Doulami

Artykuł opublikowany 12 marca 2015
Artykuł opublikowany 12 marca 2015

To nie debiut – wzorowa poliglotka Maria-Christina Doulami dała się już poznać w Cafebabel jako znakomita tłumaczka. Niemniej utalentowana w dziedzinie dziennikarstwa Maria-Christina pisała dla nas o rosnącej popularności partii lewicowych w Europie i nastawieniu do imigrantów w Zjednoczonym Królestwie.

Cafébabel: Powiedz nam coś o sobie.

Maria-Christina: Uwielbiam pisać, czytać i podróżować. Piszę więcej, niż mogę powiedzieć i jeśli chcesz, żebym cokolwiek przeanalizowała, musisz pozwolić mi to zapisać. Zawodowo zajmuję się komunikacją i monitorowaniem mediów a dodatkowo piszę i robię zlecenia dziennikarskie, edytorskie i tłumaczeniowe. Uwielbiam uczyć się nowych języków (znam 5 i uczę się szóstego) i odkrywać nowe miejsca.

Cafébabel : Gdybyś mogła dostać podwójne obywatelstwo, kim oprócz Greczynki chciałabyś zostać?

Maria-Christina: Chyba Hiszpanką. Przede wszystkim dlatego, że mam wrażenie, że kultura i mentalność hiszpańska jest bardzo bliska greckiej i dlatego, że dla wielu moje nazwisko wskazuje na hiszpańskie pochodzenie.

Cafébabel: W którym kraju chciałabyś mieszkać?

Maria-Christina: Bardzo dobre pytanie. Gdzieś w Europie Centralnej, żeby mieć wszędzie blisko. Może w Austrii.

Cafébabel: Jakie jest ostatnio Twoje ulubione powiedzonko?

Maria-Christina: Jest ich wiele. Jedno z nich to cytat z Roberta H. Schullera: „Słuszniej jest porwać się na coś wielkiego i ponieść porażkę, niż nie podejmować żadnego trudu i odnieść sukces”.

Cafébabel: Według Ciebie w jakich 3 krajach żyje się lepiej niż w Twoim i dlaczego?

Maria-Christina: W Danii, ponieważ stamtąd pochodzi Mała Syrenka. Musiała chyba mieć powód, by opuścić morze i na stałe osiedlić się w kopenhaskim porcie. W Szwajcarii, bo sama nazwa tego kraju emanuje elegancją i dobrobytem. Dodatkowym plusem są zaśnieżone Alpy. W Niemczech, bo, nie okłamujmy się – Niemcy jako jedyni w Europie nie znajdują się obecnie w finansowym dołku.

Cafébabel: Co związanego z kulturą można zaleźć na Twoim stoliku nocnym?

Maria-Christina: Książkę (która zmienia się co 5-6 dni).

Cafébabel: Gdzie można Cię spotkać w piątek wieczorem?

Maria-Christina: W jakimś przytulnym miejscu, gdzie jest dobre towarzystwo, serwują przekąski i puszczają filmy.

Cafébabel: Jaką radę dałabyś komuś nostalgicznemu?

Maria-Christina: W porządku jest z sentymentem wspominać przeszłość, ale powinniśmy żyć w teraźniejszości i starać się robić wszystko, by kreować lepszą przyszłość.

Cafébabel: Gdybyś mogła przeprowadzić wywiad z jedna wybraną osobą (żyjącą albo zmarłą), kto by to był?

Maria-Christina: Eleanor Roosevelt, bo była silną kobietą u boku prezydenta Stanów Zjednoczonych. Należy do jednych z najbardziej charyzmatycznych i wpływowych kobiet polityków i aktywistek XX wieku. Jej powiedzenie „i tak źle i tak niedobrze” jest jednym z moich ulubionych w ogóle.

Cafébabel: Czy wolałabyś wiedzieć dużo na jeden temat, czy trochę na wiele tematów?

Maria-Christina: Mogę wybrać obie opcje? Jeśli nie, powiem tak: chciałabym posiadać rozległą wiedzę na całą skalę tematów. Które pozwalają bardziej otworzyć się na świat.

Cafébabel: Wyobraź sobie, ze właśnie przyznano Ci Oskara. Komu podziękowałabyś w swojej przemowie?

Maria-Christina: Wszystkim, którzy jak do tej pory mnie wspierali i tym, którzy, nawet jeśli nie ma ich już ze mną, przyczynili się do uczynienia mnie mądrzejszą i silniejszą.