Nasza tłumaczka miesiąca: Leonie Müßig

Artykuł opublikowany 27 sierpnia 2015
Artykuł opublikowany 27 sierpnia 2015

Leonie została naszą tłumaczką miesiąca nie tylko dlatego, że w trakcie tegorocznej fali upałów ogarnęła ją nieprzemożona chęć tłumaczenia, ale także dlatego, że przez tyle lat pozostała wierna cafébabel.

cafébabel: Leonie, kim jesteś i czym się zajmujesz?

Jestem badeńską Europejką, kochającą język i tekst. Poza tym pracuję jako doradca w sferze public relations. 

cafébabel: Jak brzmi Twoje aktualne motto?

Obecnie bliskie są mi słowa Joachima Ringelnatza: pewnym jest to, że nic nie jest pewne. Nawet to nic nie jest pewne. 

cafébabel: Wskaż trzy kraje, w których żyje się według Ciebie lepiej niż w Niemczech i wytłumacz dlaczego.

W Japonii. Kolejka jest punktualniejsza, ryba świeższa a ludzie bardziej przyjaźni.

W Hiszpanii. Tutaj sprawa jest oczywista: z powodu jedzenia. Ale dzięki Hiszpanom, którzy przybywają do mojego kraju, widzę, że jest jeszcze nadzieja dla Niemiec. Powiedziałabym, że wybrałam Hiszpanię także ze względu na pogodę, jednak wiem, jak wyglądają zimy w północnej części tego kraju.

Bycie turystą we własnym kraju pozwoliło mi dostrzec piękno Niemiec.

cafébabel: Jeżeli mogłabyś mieć podwójne obywatelstwo, o jakie byś się ubiegała?

O hiszpańskie. Przy czym po cichu marzę o obywatelstwie europejskim.

cafébabel: Jaka rzecz związana z kulturą zajmuje obecnie miejsce obok Twojego łóżka?

Czy staromodny budzik można nazwać rzeczą związaną z kulturą? Oprócz tego od lat leży tam muszla i stale zmieniane książki. Teraz jest to „Krąg” Dave'a Eggersa.

 

cafébabel: Gdzie można Cię spotkać w piątkowy wieczór?

W lecie w śródmieściu w Stuttgarcie, na wielu wydarzeniach w różnych dzielnicach miasta, na przykład na Letnim Festiwalu Kultur albo na nauce tańca Charleston. W chłodniejszych porach roku wybieram teatr Hinterhoftheater lub kino Hinterhofkino.

cafébabel: Niemcy stali się ostatnio bardzo nielubiani w Europie: rozumiesz tę germanofobię?

Najbardziej niepopularna jest polityka. O niej można i trzeba dyskutować. Jeśli chodzi o samych ludzi, to nie mogę tego zrozumieć. Dotyczy to nie tylko germanofobii, ale również grekofobii, rusofobii czy anglofobii.

cafébabel: Czy to prawda, że niemieckie kobiety noszą spodnie?

Ha, ha. Pozwól, że to sprawdzę. 

cafébabel: Podchwytliwe pytanie – wolałabyś wiedzieć dużo o niewielu rzeczach czy niedużo o wielu rzeczach?

Okropne podchwytliwe pytanie. Myślę, że jestem na najlepszej drodze, by wiedzieć mało o wielu rzeczach. Ich liczba stale wzrasta. 

cafébabel: Wyobraź sobie, że przyznano Ci Oscara. Komu podziękujesz w swej przemowie?

Ponieważ nie mam żadnego menadżera, któremu mogłabym cokolwiek zawdzięczać, chciałabym podziękować wszystkim osobom, które w moim życiu spełniały rolę zbliżoną do takiego menadżera. Nade wszystko podziękowania należą się dwóm nauczycielom niemieckiego. Jedna z nich nauczyła mnie pisać, natomiast drugi dzięki swoim opowieściom wzbudził we mnie miłość do języka i obcych krajów.

+++

Tutaj możecie zobaczyć profil Leonie Müßig.