Niebieski kwiat

Artykuł opublikowany 11 marca 2008
Artykuł opublikowany 11 marca 2008
Słowo "Koniec" pojawia się na ekranie a wasze serce, wielkie jak arbuz, drży.

Sentymentalni mężczyźni i kobiety, którzy, jak mawiają Francuzi lubicie "pielęgnować mały niebieski kwiat", utwierdźcie się w przekonani iż ta słabość, ta słodka dziecinada jest odwzajemniona przez wiele równie czułych serc łopoczących na dłoniach w całej Europie.

To wyrażenie zawdzięczamy młodemu niemieckiemu pisarzowi, Novalisowi, zmarłemu w wieku 29 lat. W niedokończonej powieści zatytułowanej "Henri d'Ofterding", napisanej w 1811 roku, opisuje legendę o pieśniarzu który wyruszył w poszukiwaniu ideału i natkną się na niebieski kwiat, symbol poezji, delikatnie zasadzony w urodzajnej ziemi.

Jednak można być poetą nie wzruszając się omdlewającym pocałunkiem w kinie. Zwolennicy pospolitego romantyzmu, są nieuleczalni i często określani w Niemczech słowem "rührselig" dosłownie "mieć duszę poruszoną". Niebieski kolor pozostaje lecz jest kolorem oczów, który daje ludziom naiwny charakter i troszeczkę głupiutki, jak w powiedzeniu "Blauäugig" (być niebieskookim).

W Anglii, to nie łzy które płyną lecz ser który się rozpływa: ktoś "cheesy" lubi miłość i skrzypce i bardzo często je wydobywa: "getting the violins out".

A Hiszpan który nasączył swój umysł historyjkami miłosnymi jest często nazywany "Novalero" - ktoś kto myśli iż jego zycie toczy się jak w powieści.