Niebieskie złoto pod ochroną

Artykuł opublikowany 30 sierpnia 2007
opublikowano w społeczności
Artykuł opublikowany 30 sierpnia 2007

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Nie wszystkie kraje Unii Europejskiej są dobrym przykładem jeżeli chodzi o wykorzystanie środków naturalnych takich jak woda.

W październiku 2000 roku państwa członkowskie zobowiązały się zagwarantować dobry stan ekologicznych ich wód do roku 2015. Wiele z nich ma jeszcze wiele do zrobienia.

W Hiszpanii, Portugalii i Grecji, następujące po sobie susze i intensywne wykorzystanie wody w celach turystycznych i rolniczych stawiają środki naturalne basenu Morza Śródziemnego w trudnej sytuacji. Deszcze, na przykład, nie były tak rzadkie w Hiszpanii, kraju opisanym przez ONZ jako "najbardziej wysuszony kraj Europy", przez ostatnich 60 lat. Od października 2004 roku, opady zmniejszyły się o od 35 do 50%, zagrażając prowincjom takim jak Valencia, Almeria, czy archipelag Wysp Kanaryjskich.

Podobna susza dotyka Grację, gdzie Społeczne Biuro Wody w Stolicy (Eydap) ogłosiło zmniejszenie się o 27% zasobów wodnych, spowodowane głównie brakiem deszczów. Pożary, które obecnie dewastują część Półwyspu Peloponezkiego są tego dramatyczną konsekwencją.

Przypadek Francji nie wygląda wcale lepiej, ale powodem braku zasobów wodnych jest raczej marnotrawstwo niż klimat. Tylko 2,5% wody pitnej jest wykorzystywanej do bezpośredniej konsumpcji lub gotowania. Rolnictwo, które pompuje wodę z podziemnych źródeł, które są wyczerpywane jest jednym z głównych winnych.

Na podstawie badań opublikowanych w 2005 roku, można stwierdzić, że prawie jedna trzecia wód francuskich nie spełnia norm unijnych. Winę za to ponoszą związki azotu. Ma to miejsce szczególnie w Bretanii, gdzie odkryte ilości znacznie przewyższają dopuszczalne normy. Inne powody to pestycydy, które znaleźć można w 75% wód powierzchniowych i 57% wód podziemnych.

W Londynie marnotrawstwo ma zupełnie odmienne powody i dotyczy przestarzałego systemu dystrybucji. Według WWF, objętość równa 300 basenom olimpijskim wody pitnej marnuje się codziennie w Zjednoczonym Królestwie z powodu przeciekającej kanalizacji.

Kraje Europy Północnej radzą sobie zdecydowanie lepiej. Rzecz jasna opady są tam bardziej obfite, a system dystrybucji nowoczesny. Ale rząd stara się również działać w sposób bardziej odpowiedzialny, przyjmując rozwiązania mające na celu oczyszczenie wody zużytej, zmniejszenie zanieczyszczenia pochodzenia rolniczego oraz ochrona zbiorników podziemnych i źródeł wody. Co więcej, podatki opierające się na zasadzie zanieczyszczasz-płacisz są w procesie wdrażania.