Nowy "Folwark Zwierzęcy"

Artykuł opublikowany 24 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 24 stycznia 2006
Jeżeli George Orwell napisałby „Folwark Zwierzęcy” dzisiaj, być może zwierzęta nie poprzestałyby na obaleniu jednego farmera. Być może w książce znalazłby się również opis ptasiej grypy, jako ostatniej próby królestwa zwierząt, obalenia ludzkości na zawsze…

Squealer, świnia tak przekonująca, iż inne zwierzęta mawiały o nim, że czarne potrafi uczynić białym, wspiął się na podwyższenie, zatrzymał, aby złapać oddech i otrzeć pot ze swojej tłustej twarzy, po czym zwrócił się do zgromadzonych w starej stodole zwierząt:

Drodzy towarzysze w niedoli! Wszyscy wiecie, jak wiele kosztowało naszego Przywódcę, a także nas, jego oddanych towarzyszy świń, aby zachowywać się jak ludzie, dowiedzieć się o nich tak wiele jak to możliwe i ostatecznie zniszczyć ich na dobre. Lecz to ogromne poświęcenie zaowocowało jedynie połowicznym sukcesem – zdobyliśmy wsparcie kilku aktywistów obrony praw zwierząt. I chociaż są oni szczerze oddani zwierzętom, nie są wystarczająco przeciwni człowiekowi. Poprzez nich, nasz ostateczny cel „śmierć ludzkości” nie może zostać osiągnięty.

Podjęto decyzję, iż najlepszym sposobem na poddanie się świata naszej politycznej ideologii Animalizmu jest epidemia. Ludzie muszą zobaczyć, że jest to powód godny poświęcenia życia. Jedynie wtedy będą traktować zwierzęta i ich prawa poważnie.

Zapamiętajcie słowa starego Majora: „Człowiek jest naszym jedynym prawdziwym wrogiem. Usuńmy człowieka, a na zawsze znikną główne przyczyny głodu i pracy ponad siły.” Tak było od wieków, jednak w kilku ostatnich dekadach warunki zwierząt tutaj, na Ziemi, pogorszyły się. Wariujemy w przepełnionych klatkach, fabrykach i laboratoriach; umieramy w cierpieniach zatruwani kremami upiększającymi czy genetycznie modyfikowaną żywnością. I to wyłącznie dlatego, aby zapewnić ludzi, że nie zaszkodzą sobie swoimi własnymi produktami.

Ptaki świata! Nadszedł czas, abyście pokazali swoją lojalność wobec folwarku i naszego Przywódcy, Towarzysza Napoleona. Szalone krowy nie odniosły planowanego sukcesu, dlatego światowy bunt spoczywa na waszych barkach. Czy jesteście gotowi umrzeć dla naszego wspólnego marzenia? Ptasia grypa, nazwana tak od swoich wielkich roznosicieli, zapisze się na kartach historii jako ta, która spowodowała, że nasz bunt dotarł do wszystkich krajów i farm świata, zapewniając rychły koniec ludzkości i niekończące się rządy zwierząt.

Po raz pierwszy udało nam się ją przenieść na człowieka w 1997 roku i od tamtego czasu ponad połowa zainfekowanych zmarła. Jeżeli wirus zmutuje w bardziej śmiercionośny szczep i wybuchnie pandemia, możemy liczyć na śmierć milionów ludzkich istnień. Czyż nie byłoby to wspaniałe? A jeżeli ludzie będą ubijać, sprzedawać i spożywać was nawet po pojawieniu się objawów, liczby mogą być jeszcze większe.

Dlaczego prosimy o to ptaki? Dlatego, że wy, migrujące stada, nadal jesteście wykorzystywani jako posłańcy i szerzący propagandę, a podczas podróży z łatwością możecie przekazywać chorobę innym ptakom. Gołębie, możecie latać nad najbardziej znane place świata, zrzucać swoje zainfekowane odchody na ludzi i patrzeć na nich jak śmieją się mówiąc, że będą mieli szczęście. Kury i indyki, wasze mięso cieszy się większym uznaniem niż wołowina, gdyż uważane jest za zdrowsze, a nie ma nic cenniejszego dla ludzi niż ich własne zdrowie.

Jak wiecie, siedem przykazań Animalizmu nakazuje, aby żadne ze zwierząt nie zabijało drugiego, a także mówi, że wszystkie zwierzęta są równe. Lecz zostaliście poproszeni o poświęcenie swojego krótkiego życia dla wyższych celów. I chociaż podjęcie się tej misji oznacza pewną śmierć, przyjmijcie ją z godnością. Jako cele obierajcie obiekty cywilne, a kiedy już do nich dotrzecie, upewnijcie się, że zabijacie tak wielu ludzi jak to tylko możliwe.

Zostaniecie pośmiertnie uhonorowani tytułem Bohatera Zwierzęcego Drugiej Klasy, a wasze rodziny będą z was dumne. Nie bójcie się śmierci – Raj Zwierząt, szczęśliwa kraina gdzie my, biedne zwierzęta, będziemy odpoczywać na wieki od naszej pracy, czeka na was. Tam tydzień składa się wyłącznie z niedziel, koniczyny kwitną wiecznie, a na krzewach rosną kostki cukru i pieczone racuchy.

Naprzód towarzysze! Lećcie w świat i szerzcie grypę! Śmierć Ludzkości! Niech żyje Folwark Zwierzęcy!