Nørrebro: więcej niż dom terrorysty z Kopenhagi

Artykuł opublikowany 29 kwietnia 2015
Artykuł opublikowany 29 kwietnia 2015

W Nørrebro, dzielnicy będącej symbolem kopenhaskiej wielokulturowości, miały niedawno miejsce ataki terrorystyczne, które wstrząsnęły całą Danią.

Dziś mieszkańcy Nørrebro obawiają się akcji antyintegracyjnych, które mogą zostać wprowadzone w odpowiedzi na te tragiczne wydarzenia. Mają ogromną nadzieję na to, że życie w dzielnicy w końcu wróci do normy.

Nørrebro stało się ostatnio obiektem zainteresowania wielu gazet na całym świecie. W dzielnicy, która jest prawdziwym tyglem kulturowym duńskiej stolicy, mieszkał młody mężczyzna, który przeprowadził atak terrorystyczny. Dla mieszkańców Kopenhagi było to prawdopodobnie najdłuższe 13 godzin, jakie kiedykolwiek przeżyli.

14 lutego 2015 roku uzbrojony mężczyzna, później zidentyfikowany jako Omar Abdel Hamid el-Hussein, wtargnął na debatę dotyczącą wolności słowa i zamordował 55-letniego filmowca Finna Nøgaarda. Następnie terrorysta dokonał ataku na znajdującą się w centrum miasta synagogę. W zamachu zginął 37-letni Dan Uzan, członek kopenhaskiej wspólnoty żydowskiej. Po tych wydarzeniach el-Hussein postanowił wrócić do swojego domu w znanej teraz na całym świecie dzielnicy Nørrebro, gdzie czekała już na niego policja. Między mężczyznami rozpętała się strzelanina, w której zginął terrorysta. 

Jednak Nørrebro to coś więcej niż tylko miejsce, gdzie mieszkał „terrorysta z Kopenhagi". Na charakter tej dzielnicy składają się jej wyjątkowa atmosfera, fascynująca historia oraz mieszkańcy. Kiedy po ekspansji terytorium miasta w połowie XIX wieku Nørrebro dołączyło do stolicy, mieszkali tu pracownicy i imigranci przybyli do Kopenhagi w poszukiwaniu lepszego życia. Od tego czasu niewiele się zmieniło, a ludność napływowa jest w Nørrebro wciąż bardziej widoczna, co wzmacnia wielokulturowy charakter tego miejsca.

Jednak pochodzenie mieszkańców nie jest jedynym czynnikiem urozmaicającym kulturowy charakter Nørrebro. Również pod względem kulinarnym dzielnica oferuje ogromny wachlarz możliwości, od niedrogich potraw w stylu kebaba, po eksluzywne dania w restauracjach nagrodzonych gwiazdkami Michelina. Wieczorami z okolicznych barów wylewa się muzyka na żywo i opanowuje ulice. W dzielnicy mieści się również ogromny park przekształcony w cmentarz, w którym znajdziesz grobowce wielkich postaci duńskiej kultury, na przykład pisarza Hansa Christiana Andersena czy filozofa Sørena Kierkegaarda.

„Nørrebro to bardzo kolorowa okolica z mnóstwem malutkich barów, imigranckich sklepików, kawiarenek, starych budynków, niewielkich parków, nowoczesnych sklepów i budek z kebabami. Mieszka tu bardzo dużo młodych osób" - oto w jaki sposób opisuje dzielnicę Julien Nielsen, młody Duńczyk o japońskim pochodzeniu.

Z powodu swej wielokulturowości Nørrebro było od zawsze uznawane za symbol duńskiej polityki integracyjnej. Jednak idea integracji kulturowej nie wszystkim jest jednakowo bliska, a po atakach terrorystycznych stała się bardziej kontrowersyjna niż kiedykolwiek wcześniej.

„Wiele osób postrzega Nørrebro jako wzór integracji duńskiego społeczeństwa. Osobiście uważam, że słowo schizofrenia lepiej oddaje charakter tej okolicy" - mówi urodzony w Izraelu Niv Dayan, który od kilku lat zamieszkuje tę dzielnicę Kopenhagi. „Jest tutaj mnóstwo osób z pierwszego, drugiego lub trzeciego pokolenia imigrantów z krajów arabskich oraz wielu młodych, prowadzących nowoczesny tryb życia Duńczyków, którzy  decydują się tu zamieszkać ze względu na niższe ceny i bliskość Uniwersytetu. Oczywiście wszyscy mieszkańcy dzielnicy mogą korzystać z tych samych sklepów, odwiedzać te same miejsca i poznać te same lokalne przedsiębiorstwa. Jednak z moich obserwacji wynika, że integracja społeczna czy też jakiekolwiek więzi pomiędzy tymi grupami są szczątkowe" - tłumaczy Niv.

Snorre, duński student oraz mieszkaniec tej samej dzielnicy, ma podobne doświadczenia i przemyślenia.

„Nørrebro jest dzielnicą inną niż wszystkie, głównie ze względu na fundamentalne napięcie pomiędzy społecznością imigrantów i współczesną młodzieżą kończącą tutaj studia" - tłumaczy. Po atakach terrorystycznych wśród mieszkańców dzielnicy narasta obawa o to, że przemoc stanie się dla miasta wymówką dla zaprzestania działań prointegracyjnych i przejścia do bardziej agresywnej polityki. „Uczuciem, które mną zawładnęło w czasie ataków był strach - strach przed tym, do czego może doprowadzić strach innych osób" - mówi Snorre.

„Nie obawiałem się o swoje fizyczne bezpieczeństwo, lecz o to, że ataki będą bodźcem do mobilizacji, pretekstem dla różnych grup w kraju do promowania ich osobistych przekonań politycznych" - dodaje Snorre. „Wydaje mi się, że niektórzy ludzie - Duńscy nacjonaliści oraz ekstremiści religijni - od dawna czekali na tego typu wydarzenia".

Niv uważa, że Dania ma oczywisty i realny problem. „Ataki były tylko objawem problemów leżących głębiej. Pokazały nam, że maszyna produkująca dżihadistów działa również w naszym kraju i ma to miejsce tutaj i teraz. Najważniejsze jest to, żebyśmy temu nie zaprzeczali" - dodaje.

Jednak pomimo ostatnich wydarzeń, mieszkańcy Nørrebro starają się zachować pozytywne nastawienie i bronią kultury integracji, którą chcieliby zachować w tym miejscu. „Uważam, że ataki terrorystyczne same w sobie nie będą w stanie zmienić życia i mentalności ludzi z Nørrebro i z całej Kopenhagi" - mówi Niv.

Jego zdanie podziela również Snorre, odnosząc się do ducha solidarności panującego w dzielnicy. „Nie mogę przewidzieć przyszłości, ale wierzę w to, że ludzie są wystarczająco mądrzy i solidarni, aby patrzeć na rzeczywistość w szerszym kontekście niż tylko ostatnie akty terroru i powstrzymać się przed pokusą oceny oraz demonizowania swoich sąsiadów" - mówi z nadzieją.