Od włoskiego macho do postępowego Szweda

Artykuł opublikowany 27 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 27 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Traktaty rzymskie z roku 1957 mówią, że "Wspólnota Europejska ma dążyć do wyeliminowania nierówności, jakie istnieją miedzy kobietami i mężczyznami". Mimo niewielkich postępów osiągniętych w tej dziedzinie Europa pozostaje wciąż daleko od osiągnięcia swojego celu.

Od czasu powołania (1957) Unia Europejska (dawna EWG – Europejska Wspólnota Gospodarcza) stawia sobie za jeden z głównych celów swoich działań dążenie do równouprawnienia płci. Jednakże Komisja Europejska ciągle jeszcze akceptuje fakt, iż "w praktyce kobiety i mężczyźni nie są traktowani wg tych samych praw". Nieustanne problemy, z którymi borykają się kobiety, począwszy od przemocy w rodzinie (około 20% dotkniętych kobiet w krajach UE), aż do wykorzystywania seksualnego, stanowią poważne zaniedbanie ze strony rządów i instytucji europejskich. Udział kobiet krajów UE w pracach domowych i wychowywaniu dzieci jest nieproporcjonalnie duży, a obecność na arenie politycznej i ekonomicznej niewielka. Ponadto otrzymują one prawie o 25% niższe pensje, a stopa bezrobocia wśród kobiet (12,4%) jest wyższa o 3%.

Śródziemnomorski macho

Chociaż statystyki obejmują obszar całej UE, można zaobserwować duże regionalne różnice odnośnie respektowania praw kobiet. Są one szczególnie widoczne, jeżeli porównamy kraje Europy Północnej z krajami leżącymi u wybrzeży Morza Śródziemnego. W Skandynawii kobiety zasadniczo korzystają z większych swobód działania na arenie politycznej i ekonomicznej, aniżeli gdzie indziej. W przeciwieństwie do tego w krajach takich jak Hiszpania i Włochy "męska dominacja" ("Machismus") umacnia tradycyjny podział ról. Doskonałym przykładem potwierdzającym to stanowisko jest wypowiedz włoskiego polityka Rocco Buttiglione: "rodzina istnieje po to, aby umożliwić kobiecie rodzenie dzieci i zapewnić jej ochronę ze strony mężczyzny". Mimo tego rząd Zapatero w Hiszpanii rozpoczął odważną kampanię na rzecz postępowych reform społecznych mających na celu zwalczenie "męskiej dominacji". Przykładowo umowy małżeńskie zawierają obecnie zobowiązanie do podziału obowiązków domowych i opieki nad dziećmi.

Kolejnym obszarem, na którym istnieją różnice w respektowaniu równouprawnienia w Europie jest udział kobiet w sprawowaniu rządów. Podczas gdy gabinet Zapatero symbolicznie tworzy ośmiu mężczyzn i osiem kobiet, odsetek kobiet w niższej izbie parlamentu hiszpańskiego wynosi tylko 38%. Jest to jednakże najwyższy udział procentowy w Europie – wyższy udział posiada tylko Holandia i kraje skandynawskie. W parlamencie Szwecji zasiada 45,3% kobiet, co odpowiada najwyższemu stopniowi równouprawnienia na tym obszarze. W Niemczech wskaźnik ten wynosi 32,8%, w Wielkiej Brytanii 18,1%, we Francji 12,2%, a we Włoszech skromne 11,5%.

Europejska różnorodność

Chociaż poszczególne kraje członkowskie mocno różnią się stopniem egzekwowania równouprawnienia, linie polityczne ich rządów w tej kwestii są podobne i odnoszą się do kluczowych obszarów polityki UE – zagwarantowanie wynagrodzenia na tym samym poziomie dla kobiet i mężczyzn, prawa pracownicze, urlop wychowawczy i opieka socjalna, prawa odnoszące się do okresu ciąży i macierzyństwa oraz obietnica zwalczania seksualnej dyskryminacji i przemocy w rodzinie. W niektórych dziedzinach jak np. prawa pracownicze, polityka UE może unieważnić przepisy krajowe, w innych przedstawia warunki, które musza zostać wypełnione w ramach polityki narodowej. Unia Europejska domaga się przykładowo zezwolenia na urlop wychowawczy obejmujący przynajmniej 3 miesiące. Inne kwestie jak np. aborcja pozostają w gestii rządów poszczególnych krajów (na Malcie aborcja jest nadal nielegalna, ale w 18 z 25 krajów UE jest wykonywana "na zadanie").

Chociaż polityka nie jest w stanie kontrolować nierównego traktowania kobiet i mężczyzn w krajach członkowskich, UE podjęła jednakże konkretne środki, żeby wspierać kobiety. Do nich należy program DAPHNE II z budżetem w wys. 50 milionów euro mający na celu przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet i dzieci. Realizacja odbywa się we współpracy z organizacjami pozarządowymi, których zadaniem jest zwrócenie uwagi społeczeństwa na ten problem oraz pomoc ofiarom. Kwestią równouprawnienia zajmuje się również inicjatywa EQUAL mająca zwalczać dyskryminację na rynku pracy. Na ten cel UE przeznaczyła 3 miliardy euro.

Ekonomiczna równość i równouprawnienie płci

Należy docenić związek, jaki istnieje pomiędzy równością ekonomiczna w społeczeństwie, a postępem w dziedzinie równouprawnienia. Społeczeństwo egalitarne umożliwia wielu kobietom posiadanie środków finansowych, pozwalających uwolnić się od "ciągłej zależności" od mężczyzn. Aby osiągnąć taki stan potrzebne jest dobrze dotowane państwo socjalne – przykład stanowi Szwecja, gdzie 83% dzieci do szóstego roku życia ma zapewnioną całodzienną opiekę subwencjonowaną przez państwo. Kraje skandynawskie zajmują czołowe pozycje w rankingach poświęconych równouprawnieniu, gdyż zdobywają punkty szczególnie w takich dziedzinach jak "zdrowie i dobre samopoczucie" oraz "szanse gospodarcze". Jest to ważne, ponieważ jak wyraził się Związek Feministek w Madrycie "kobiety tworzą grupę, która wykonuje raczej niepewną pracę i otrzymuje niskie wynagrodzenie". To by sugerowało, że rozległa opieka socjalna w krajach skandynawskich, wraz z wydłużonym urlopem wychowawczym, służy szczególnie kobietom prowadząc je w kierunku emancypacji.

Godnym pochwały jest fakt, że większość krajów członkowskich UE zajmuje czołowe miejsca w rankingach dotyczących równouprawnienia. Jednak kobiety i mężczyźni nie są ciągle jeszcze równo traktowani i prawdopodobnie potrzeba jeszcze dziesięcioleci, żeby postęp osiągnięty w krajach skandynawskich był także widoczny w innych krajach członkowskich UE.