Odyseusz w poszukiwaniu tożsamości Europy

Artykuł opublikowany 19 stycznia 2007
Artykuł opublikowany 19 stycznia 2007

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Z okazji rozpoczęcia prezydencji niemieckiej powstał portal internetowy Instytutu Goethego dla artystów nowych mediów.

Gdyby Homer to wiedział! Jego prawie 3000-letni Odyseusz musi teraz służyć nie tylko jako nazwa dla greckiej restauracji na rogu. Od niedawna bohater ma też swoją stronę w sieci. Odyseusz, jako patron strony internetowej, symbolizuje "poszukiwania Europy samej w sobie".

W czasie sześciomiesięcznej prezydencji Niemiec w Radzie UE Odyseusz odbywa wirtualne wędrówki po starych i nowych państwach członkowskich. Aby podkreślić złożoność europejskiej sceny artystycznej oraz kwestię tożsamości europejskiej, na każdej stacji przedstawiony zostanie projekt artystyczny, wybrany i wspierany przez lokalny Instytut Goethego.

Utrata tożsamości

Póki co, w sieci znajdują się dwa projekty: w animacji bułgarskiego twórcy Bisher Krassimira Tersieva widać kolorowe, trójwymiarowe szkice, na których pozują piękni ludzie przy willach i basenach. Nie jest przy tym intencją Tersieva blokować rynek nieruchomości w Bułgarii. Chce on raczej pokazać utratę tożsamości reprezentowaną przez rynek budowlany, który dyktuje wszystkim, niezależnie od miejsca, podobne koncepcje na życie. Ojczyzna nie jest już uznawana w kontekście regionalnym, ale raczej jako jednakowo zaaranżowana przestrzeń: dom rodzinny powinien być luksusowy, ekskluzywny, przestronny.

Drugi projekt filmowy pochodzi z Portugalii. Noëlle Georg i Henrique Neves wymieszali w swoim nieostrym materiale filmowym obrazy portugalskich uroczystości rodzinnych z lat 70. z sekwencjami z wywiadu z pewnym podróżnikiem.

W nadchodzących tygodniach przystanki Odyseusza w kolejnych krajach przedstawią nowe projekty artystyczne. Medialna tułaczka odbywa się w czasie, gdy na scenie politycznej pod niemiecką prezydencją UE nie można zapobiec poruszaniu najbardziej palących kwestii.

Podobnie jak Odyseusz między Scyllą a Charybdą, Europa będzie musiała znaleźć swoje miejsce między globalizacją a nacjonalizmem. Syreny na kontynencie, w Polsce, Holandii czy Francji, już od dłuższego czasu wyśpiewują swoje stare pieśni narodowe.

Prezydencja Niemiec w UE jest wspierana także w kreatywny sposób, dzięki portalowi. Dla użytkowników Internetu zainteresowanych sprawami Europy i mediami strona przygotowana jest w dwóch wersjach językowych (angielska/niemiecka), z grafikami i wartymi zobaczenia animacjami. Odyseusz na końcu swej tułaczki powraca wreszcie do ojczyzny - Itaki. Pozostaje zagadką, czy Europa przetrwa swoją Odyseję bez żadnych katastrof.