Opinia: Europa jest kulturową dłużniczką Grecji

Artykuł opublikowany 16 lipca 2015
Artykuł opublikowany 16 lipca 2015

Włoch Rocco Marseglia naucza literatury we francuskich szkołach. Specjalista od języka greckiego dopiero co wrócił z belgijskiego Mons, gdzie w ciągu jednego dnia (od 5:30 rano do 01:00 w nocy) obejrzał siedem pełnych tragedii Sofoklesa wyreżyserowanych przez Wajdiego Mouawada. A teatr jest tylko jednym z przykładów niematerialnego zadłużenia Europy w stosunku do Grecji.  

Artykuł Rocco Marseglii

17 lipca ubiegłego roku Grecka Komisja Zadłużenia Państwa (Greek Debt Truth Commission, red.) opublikowała pierwsze wyniki pewnej analizy. Okazało się z niej, że przed interwencją Trojki wzrost zadłużenia nie był spowodowany nadmiernymi wydatkami publicznymi (które pozostają mniejsze w porównaniu do innych krajów europejskich), ale koniecznością płacenia bardzo wysokich odsetek od kredytów. 

Ponadto analiza komisji dowodzi, że pierwsze umowy w sprawie długów miały na celu głównie zmniejszenie ryzyka finansowego banków, w których znajdowały się akcje greckiego Ministerstwa Finansów. Raport również wskazuje, że większość funduszy przeznaczonych dla państwa zostało bezpośrednio przekazanych na finansowanie instytucji zamiast na rzeczywistą odbudowę kraju. To wyjaśnia dlaczego ci sami wierzyciele, którzy byli chętni pomóc Grecji w poprzednim kryzysie, gotowi są dziś pozostawić ją swemu własnemu losowi. 

Między humanizmem a finansami: co z europejskim zadłużeniem w stosunku do Grecji? 

Poza stricte finansowym długiem jest jeszcze jeden, niematerialny, który na przestrzeni wieków został zaciągnięty od Grecji przez inne kraje. Błędem byłoby twierdzić, że nasz dług leży wewnątrz pojęcia demokracji, filozofii, matematyki, medycyny, fizyki lub w dziedzinie teatru, historiografii, architektury, retoryki, mitologii i innych niezliczonych odmian kultury, które identyfikują się z wyrazami pochodzenia greckiego. Europejczycy przyswajają klasyczną etymologię grecką pomimo, że koncepcje określone historycznymi i kulturowymi realiami sięgają czasów starożytnych i znacznie różnią od współczesnych. Postrzeganie Greków jako głównych europejskich prekursorów kultury lub – co gorsza – branie za uniwersalne to, co zostało odkryte przez starożytnych Greków, jest dość podstępne. 

Dług europejski jest innego pokroju. Polega na odwoływaniu się do tej samej antyczności (ożywionej i stale rozwijanej), a sposób jej interpretacji i udoskonalania ma wielki wpływ na to, jak Europejczycy oddają się refleksji nad samymi sobą. Na przykład, odrodzenie starożytnej Biblii zapoczątkowało humanizm, pierwszy międzynarodowy i europejski prąd kulturowy. Starożytna sztuka była ulubionym wzorcem najpierw włoskiego renesansu, a później neoklasycyzmu Winckelmanna. Do Starożytnej Grecji odnosi się teatr elżbietański, klasycyzm francuski, romantyzm niemiecki, starożytna i współczesna filozofia, psychoanaliza i tak dalej. 

Wiele różnych koncepcji świata starożytnego wpłynęło na zaprojektowanie i zdefiniowanie Europy oraz ukierunkowanie jej własnej energii twórczej. Sam pałac Reichstagu, w którym niemiecki parlament mógłby wypowiedzieć się w sprawie planu pomocy dla Grecji, jest wzorowany na helleńskiej architekturze! 

Dług i demokracja: między Peryklesem a Solonem 

Prawdziwy problem stojący za greckim kryzysem jest znacznie większy. Ateny nie chciały zgodzić się na warunki postawione przez wierzycieli, które do tej pory przyczyniły się jedynie do zmniejszenia PKB i wzrostu zadłużenia publicznego (co jeszcze bardziej pogarsza sytuacje długu i PKB). Ale to nie wszystko.

Warunki wierzycieli doprowadziły również do dramatycznych zmian w greckim społeczeństwie oraz wywołały niemożliwy do opanowania kryzys humanitarny. Każdy obywatel Unii Europejskiej musi podjąć zdecydowany krok przeciwko programowi oszczędnościowemu. Jest to szansa, a zarazem i wyzwanie, ponieważ Grecja proszona jest o ponowne połączenie się z europejskimi korzeniami humanitarnymi stawiając ludność przed nadużyciami neoliberalnej ekonomii. 

Podczas gdy rynki zaczynają szybować jeszcze niżej niż łączna kwota długu Grecji, zaczynamy być zmuszeni do konfrontacji z poważnym pytaniem politycznym: jaka powinna być modelowa Europa? I tu historia europejskiej kultury dostarcza nam narzędzi ułatwiających przemyślenie tej kwestii. 

Musimy omówić to z perspektywy porównawczej, biorąc pod uwagę dwa okresy historii Grecji. 

Zaraz po wojnach perskich Perykles, polityk, który wprowadził demokrację ateńską w V wieku, nałożył również na Ateński Związek Morski (stowarzyszenie greckich miast-państw, red.) politykę imperialistyczną. Mieszkańców zmusił do płacenia rocznej daniny w celu wspierania ateńskiej gospodarki. Sojusznicy ci nie mogli opuścić Ateńskiego Związku Morskiego i w rzeczywistości stopniowo stawali się jego poddanymi. 

Bez sugerowania jakichkolwiek historycznych analogii, porównanie powinno przypomnieć nam, że nawet jeśli dzieje się to w samej Unii Europejskiej, polityka greckich wierzycieli jest w rzeczywistości polityką ekonomiczno-finansowego neokolonializmu. Czy dla Greków to jedyne wyjście z sytuacji?

Niekoniecznie. Solon, który był postrzegany przez Ateńczyków za ojca demokracji, poprzedził reformy konstytucyjne miarą znaną jako „seisàchtheia”, co oznacza „zrzucić wagę”. Ustawodawca zwolnił chłopów z powiązań gospodarczych z ich właścicielami, zniósł długi, zapobiegł niewolnictwu powodowanemu zaległymi płatnościami (jak dojrzałe owoce, które spadają z drzewa po wstrząśnięciu, uwalniając je od ich ciężaru). To pomogło ożywić gospodarkę i zapoczątkowało kolejne reformy demokratyczne. Dziś ten przekaz jest dla nas zrozumiały – demokratyczny przejaw może się zdarzyć tylko przy „zrzuceniu wagi” finansów, która jest zbyt ciężka i obniża realne szanse gospodarki i społeczeństwa. 

Dylemat Greków i Europejczyków 

„Ti drasô? Co mam robić?” – to pytanie, które zadają sobie tragiczni bohaterowie w obliczu niemożliwych wyborów. To samo pytanie zadało sobie około milion Greków, którzy brali udział w niedawnym referendum. My, Europejczycy, mamy pilne i trudne zadanie wspierania Grecji, podobnie jak Chrysothemis postąpiła ze swą siostrą Electrą. „Drasô, zrobię to. Dobre decyzje nie powinny być przedmiotem dyskusji, lecz, wręcz przeciwnie przyspieszyć proces”. Grecy głosowali na NIE, więc teraz musimy zdjąć ciężar zadłużenia i uszanować proces demokratyczny.