Osman Engin: "Zwyczajny, codzienny rasizm"

Artykuł opublikowany 16 kwietnia 2007
Artykuł opublikowany 16 kwietnia 2007

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

46-letni Osman Engin, twórca kabaretowy, wyśmiewa niemiecko-turecki styl życia.

Głośny śmiech otacza Osmana Engina. Nic dziwnego, taka jest praca kabareciarza. Ten wieczór w sali centrum kulturalnego "Lagerhaus" w Bremie nie różnił się od wielu poprzednich. Humor dopisuje słuchaczom głównie gdy satyryk czyta anegdotki o sobie samym. Uśmiechając się filuternie wstrzymuje mowę na krótko, ociera łzy z policzków, bierze głęboki oddech i czyta dalej: "Przede wszystkim musisz drogi wujku Ömerze przestać przechwalać się po wsi, że ty w każdy miesiąc dwa stada owiec przez granice z Syrii szmuglujesz. Zwłaszcza, kiedy we wsi biegają mężczyźni ubrani po europejsku. To tylko mogli by być Komisarze Unii Europejskiej. Unia nie chce mieć wspólnych granic z Irakiem czy Syrią! Ty powinieneś lepiej wytłumaczyć Komisarzom, że ty od naszego australijskiego sąsiada trzodę kangurów albo od japońskiego stado sushi szmuglujesz."

Tak Osman Engin próbuje w skeczu "UE chce w ten sposób" wytłumaczyć Unię Europejską swojemu wujkowi Ömerowi - w końcu Turcja któregoś dnia zostanie jej członkiem. Ponad sto minut widzowie słuchali wyjaśnień Engina w "Lagerhaus". Całe dwie godziny trwał jego odczyt po czym niektórzy z nadmiaru śmiechu musieli masować policzki.

"Jestem tylko trochę ironiczny"

Po występie satyryk znajduje czas na rozmowę o swojej książce. Wyciera pot z czoła i uśmiecha się kurtuazyjnie. Mimo wszystko rozmowa po występie na scenie nie jest dla niego przykrym obowiązkiem. Publikuje od 25. lat. Zaczął pisać jako dziesięcioletni chłopiec. Kiedy miał 12 lat powstała jego pierwsza powieść romantyczna, a jako 15-latek pracował nad opowieściami westernowymi. W wieku 17. lat odkrył swoją miłość do satyry. Myślę, że kocham satyry bo sam jestem trochę ironiczny w życiu. Moi przyjaciele mówią, że nie wiedzą kiedy jestem poważny a kiedy stroję sobie żarty. Przeczytałem w swoim życiu wszystkie książki Aziza Nesina. Ten legendarny turecki satyryk, który zmarł w 1995 roku, jest dla niego wzorem. Engin podążał jego śladem. Aziz Nesin przy pomocy satyry wyśmiewał tureckie społeczeństwo, jego krytyka Islamu przysporzyła mu wielu wrogów.

Między 1983 a 2003 rokiem Osman Engin co miesiąc pisał krótkie historie satyryczne dla magazynu miejskiego "Bremer". Potem przeniósł się do Hamburga aby tam pisać dla magazynu "Oxmox". Wydał dwanaście książek. "Kanak - Gandhi", który będzie wkrótce zekranizowany, był do tej pory jego najpopularniejszą książką, a najnowsza - "Święta po turecku" - ukazała się w ubiegłym roku.

Niemcy i Turcy na celowniku

Engin, który w 1989 roku ukończył studia z tytułem pedagoga społecznego, pragnie swoimi satyrami zwrócić uwagę czytelnika na niesprawiedliwości społeczne i pobudzić do myślenia. W międzyczasie bierze na celownik zachowania Niemców i Turków.

Swego czasu dyrektor jednej ze szkól w Bawarii dostarczył Osmanowi sławy. Engin w 1999 roku został zaproszony do wygłoszenia wykładu dla gimnazjum w miejscowości Geretsried koło Monachium. Dyrektor szkoły zabronił wygłoszenia wykładu ze "względów pedagogicznych", uśmiecha się Osman. Uczniowie protestowali, grzmiały tureckie i niemieckie media. Szczególnie jeden artykuł w berlińskiej gazecie codziennej dostarczył mu nieoczekiwanego a mile widzianego splendoru. Prawdopodobnie dyrektor uznał mój humor za nie do przełknięcia, podsumowuje satyryk.

Turecki dzień powszedni i codzienny rasizm

Do teraz tylko nieliczni narzekali na moje żarty, mówi Engin. To brzmi prawie jak usprawiedliwienie. 46-letni Engin czerpie także z własnych doświadczeń. W swoich książkach nie ucieka od samego siebie. Jego przeszłość imigracyjna gra tutaj bardzo dużą i znaczącą rolę.

Czy to Osman jest bohaterem swoich opowieści, jako patriarcha jest nieużyteczny i gra wszystkim członkom rodziny na nosie? Osman Engin wszystko sprowadza do absurdu. Zarówno zwyczajny, codzienny rasizm, który ukazuje się w całej okazałości poprzez nadużywanie władzy urzędników jak i zwyczaje oraz częste i długie odwiedziny rodziny, tak dobrze znane tureckim czytelnikom. Nikt nie wie, czy autor śmieje się sam z siebie, czy wtrąca własne doświadczenia do opowiadanych historii czy może odzwierciedla styl życia swoich przyjaciół. Pozostawiam to ocenie czytelniczek i czytelnikom do przemyślenia, filozofuje satyryk.

Satyra jako przykład

W tym roku otrzymał za pracę "Jestem papieżem" nagrodę mediów ARD. Dla Engina jest to bardzo ważne potwierdzenie, że jego satyry, cytując werdykt jury, "opisują z dużą dozą humoru uprzedzenia i stereotypy". Można się oczywiście zastanowić jak wiele jego działalność literacka zawdzięcza obecności Turków w Niemczech.

Na moich odczytach spotykam wielu Turków, opowiada satyryk. I oni się cieszą, że my, Turcy, piszemy w Niemczech. Engin uważa, że turecko - niemieccy autorzy, tacy jak Feridun Zaimoglu, Akif Pirincci, Emine Sevgi Özdamar i jego skromna osoba mogą służyć jako przykład dla tureckiej młodzieży w Niemczech. Ci autorzy są przykładem na to, że niemieccy Turcy zaistnieli w niemieckiej literaturze. Najlepszym uznaniem moich satyr jest śmiech mojej publiczności, uśmiecha się filuternie.

Na kozetce u Doktora Babel

Utożsamia się Pan w pierwszej kolejności ze swoim regionem, krajem, czy Europą?

Czuję się jak w domu tam, gdzie rozumiem język.

Jakie skojarzenie budzi w Panu słowo "Europa"?

Demokracja

Ile języków europejskich pan zna?

Tylko turecki i niemiecki

Jakiej części Europy pan nie zna i chciałby wkrótce poznać?

Kraje Skandynawskie

Czy sądzi pan, że Europa posiada granice?

Tak. Na przykład Indonezji nie zaliczałbym do niej.

Które miasto europejskie ceni pan najbardziej?

Rzym

Jaką kuchnię europejską lubi Pan najbardziej?

Włoską

W którym kraju najbardziej chciałby Pan mieszkać?

W wielu, między innymi w Szwajcari.

Która europejska osobistość wywarła na Panu największe wrażenie?

Leonarda da Vinci

Jakie korzyści przynosi Panu Europa?

Pokonywanie nacjonalizmu.

Czy Europejska Konstytucja wydaje się Panu konieczna?

Tak

Które wydarzenie "europejskie" wywarło na Panu największe wrażenie?

Upadek Muru Berlińskiego

Europa za 15 lat?

Mam nadzieję, że z Turcją