Osobiste spojrzenie na rosyjsko-europejski konflikt

Artykuł opublikowany 16 września 2014
Artykuł opublikowany 16 września 2014

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Na początku roku 2014, z powodu konfliktu o Ukrainę, stosunki między Unią Europejską a Rosją znacznie się pogorszyły. Wroga atmosfera ma wpływ zarówno na Rosjan, jak i Europejczyków. A jak przejawia się w życiu młodych Rosjan mieszkających w Europie? Alexandra Ovchinnikova (27 lat), pochodzi z Moskwy, ale studiuje w Monachium i stara się promować zrozumienie dla Rosji wśród jej znajomych z Europy.

Co sądzisz o aktualnych trudnościach w porozumieniu pomiędzy Rosją i Europą? 

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw powinniśmy zdefiniować, co rozumiemy pod pojęciem aktualnych trudności. Ja odbieram je jako niepowodzenie w utworzeniu trwałej relacji pomiędzy Rosją i Europą, która po rozpadzie Związku Radzieckiego odpowiadałaby obydwu stronom. Zatem scharakteryzowałabym te trudności nie jako aktualne, lecz jako zjawisko, które trwa od niemal 15 lat. Jest to bardzo smutne, że tyle czasu zostało straconego. Jednak kulminacja trudności, której jesteśmy świadkami, daje nadzieję, że w końcu dojdzie do poważnego dialogu, który przywróci wszystko do porządku.

Czy ta sytuacja ma wpływ na Twoje życie w Niemczech?

Przez ponad 3 lata przyzwyczajałam się do funkcji nieoficjalnego ambasadora mojego kraju. Moi zagraniczni przyjaciele i znajomi zadawali mi wiele pytań na temat Rosji i jestem im za to bardzo wdzięczna. Po pierwsze za próbę nieszablonowego myślenia i za to, że chcieli się dowiedzieć czegoś więcej i zdobyć informacje z różnych źródeł. Jestem im również wdzięczna z tego powodu, że ich pytania pomogły mnie samej lepiej zrozumieć moją ojczyznę i dostrzec podobieństwa i różnice pomiędzy Rosją a Europą. Sytuacja na Ukrainie zmusza do myślenia i refleksji.

Jakie masz doświadczenia, jeśli chodzi o rozmowy z Europejczykami na temat konfliktu na Ukrainie?

Bardzo mieszane. Moi przyjaciele studiują stosunki międzynarodowe, także zawsze dzielimy się najświeższymi nowinami i obserwujemy sytuację na świecie. W jakich kwestiach się zgadzamy? Obecna sytuacja polityczna i ta kreowana przez media nie ułatwia wzajemnego zrozumienia i dążenia do kompromisu ani Ukrainie, ani Rosji czy Europie. Zamiast obwiniania się, zaangażowane państwa powinny znaleźć jakieś rozwiązanie. Spotkałam się również z innymi reakcjami. Znasz Elizabeth Lotus? Ta słynna amerykańska psycholog, która specjalizuje się w analizowaniu budowy ludzkiej pamięci? Amerykanie ogólnie są bardzo dobrzy w tej dziedzinie. I właśnie pani Lotus ostatnio dokonała przełomowego odkrycia dowodząc, że manipulowanie ludzką pamięcią jest niezwykle łatwe. Przeprowadziła eksperyment, w którym uczestnikom przedstawiane były fakty, które nigdy nie miały miejsca. Co było zaskakujące, uczestnicy badania zaczynali sobie przypominać dane zdarzenia opisując je i dodając konkretne szczegóły. W tych dniach nie mogę przestać myśleć o pani Lotus.

A co ty uważasz o konflikcie na Ukrainie?

Odebrał życie zbyt wielu osobom, doprowadził do wielu tragedii, zarówno po stornie pro- jaki i antyrosyjskiej, a także dotknął osób nie mających żadnych powiązań z Rosją czy Ukrainą. Całą ta sytuacja jest straszna. Ja też się boję. To jest po prostu niewyobrażalne. Czytam na facebooku posty pewnych polityków, z których kipi podziałem i podsycaną nienawiścią! W głowie się nie mieści, że wszystko to zostało napisane przez człowieka. Jestem wstrząśnięta brakiem ludzkich odruchów w XXI wieku. Niedawno była rocznica wybuchu I wojny światowej - przykro mi to mówić, ale nasze pokolenie nie wyciągnęło żadnych wniosków z błędów naszych przodków.

Co sądzisz o reakcjach Rosji i Uni Europejskiej?

Z ludzkiego punktu widzenia jesteśmy po tej samej stronie. Mój tata gości naszych przyjaciół z Ukrainy w naszym domku letniskowym. Moi przyjaciele z Niemiec pomagają finansowo. Z politycznego punktu widzenia, myślę, że wiadomość o "nowej sankcji" przyćmiła informacje o ludzkim cierpieniu. O dziwo, nie wspomina się o tym, że głównym nałożone sankcje najboleśniej odczują zwykli obywatele. Uważam, że stanowią one zagrożenie dla życia moich rodaków, którzy prowadzą zwyczajne życie i tak jak wszyscy mają wiele marzeń. Gdy myślę o tym wszystkim, robi mi się ciężko na sercu.

Jakie jest Twoje zdanie na temat europejskich i rosyjskich mediów przedstawiających konflikt?

Przez kilka lat pracowałam jako dziennikarka, więc wolałabym nie komentować pracy moich kolegów. Ale śledząc wiadomości w mediach rosyjskich, europejskich, amerykańskich czy nawet arabskich, doskonale zdaję sobie sprawę, że odbiorcy mogą czuć się zagubieni. Coraz częściej jesteśmy wystawieni na samodzielną interpretację faktów i wydarzeń. Komu powinniśmy ufać? Sama jako dziennikarz biorę pod uwagę opinie moich kolegów, ale szczególnie interesuje mnie to, do jakich źródeł sięgają. W dobie internetu łatwo to śledzić. Tak więc oglądam filmiki z konferencji prasowychw departamencie stanu USA i z Barackiem Obamą. Słucham również wywiadów z Sergeyem Lavrovem i Vladimirem Putinem. Angela Merkel i David Cameron również są na mojej liście. Mniej etyczna metoda, ale pozwalające wniknąć w sedno sprawy, to informacje, które wyciekły i często okazują się być wiarygodne. I oczywiście historia, EKONOMIA (pozwolę sobie podkreślić ten element), “quid prodest” (“kto będzie miał z tego największe korzyści?”) i zdrowy rozsądek. Wykorzystując to wszystko staram się myśleć: jak ja podsumowałabym te informacje, które udało mi się zebrać? Jaki artykuł bym napisała, jeśli musiałabym to zrobić?

Alexandra Ovchinnikova, ma 27 lat, studiuje na Uniwersytecie Ludwika Maximiliana w Monachium. Alexandra kończy drugi stopień studiów ekonomicznych. Pierwszy stopień studiów ukończyła na międzynarodowym dziennikarstwie na Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych (MGIMO-University). Alexandra od 18. roku życia pracowała jako dziennikarka. Przed przyjazdem do Niemiec razem z przyjaciółmi z uniwersytetu działała w organizacji pozarządowej pomagając sierotom i samotnym osobom starszym z jednej z dzielnic Moskwy. Alexandra spędziła w Monachium około 3,5 roku. Zna języki: rosyjski, angielski, niemiecki, włoski i uczy się arabskiego. Interesuje się pomocą humanitarną i ogólnym rozwojem.