Oświęcim: życie w cieniu nazistowskich obozów śmierci.

Artykuł opublikowany 25 września 2014
Artykuł opublikowany 25 września 2014

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Kolejnym punktem na mapie, do którego skierował się Bulli po wyprawie do Krakowa jest Auschwitz, miasto w Polce funkcjonujące pod nazwą Oświęcim. Naznaczeni obecnością dwóch najważniejszych nazistowskich obozów koncentracyjnych, miasto i jego mieszkańcy starają się wydostać z cienia przeszłości.

Licznik Bulliego niedługo wskaże 11 000 przebytych kilometrów. Po ubiegłotygodniowej wizycie na Węgrzech, udaliśmy się do Polski postanawiając zatrzymać się na chwile w Auschwitz, nazwa polska Oświęcim. Klaudia Domzal urodziła się w Oświęcimiu i tutaj spędziła swoje dzieciństwo. Jej miasto rodzinne usytuowane jest wokół byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz, miejsca eksterminacji więźniów. Codzienne życie tego polskiego miasteczka jest spokojne. Sprawa nabiera innej wagi, gdy ktoś zapyta Klaudię skąd pochodzi: "Informacja o tym, że pochodzę z Oświęcimia często staje się dla ludzi niezręczna. Niektórzy sądzą, że mieszkam w jednym z baraków obozu. Mało kto wie, że miasto istniało już przed przybyciem Hitlerowców i że można tutaj całkiem przyzwoicie żyć.”                                                                                         Klaudia wciela się w rolę przewodnika i prowadzi nas po uliczkach tego blisko czterdziesto tysięcznego miasteczka. Odkrywamy tu zwyczajne obrazy, typowe dla małej miejscowości: kawiarnie, restauracje i kilka nocnych klubów, dwa kina, liceum, szkołę wyższą, salon tatuażu i odnowioną bibliotekę. "To bardzo przyjemne miasto, w którym chciałabym żyć i się zestarzeć. Życzyłabym sobie, żeby ludzie przyjeżdżali do nas i przekonali się sami jacy jesteśmy tutaj szczęśliwi. To prawda, że były obóz sąsiaduje z miastem, mamy świadomość jego obecności i znamy historię, ale na co dzień nie mamy z nią do czynienia."

Druga Wojna Światowa? Temat pomijany.

Rodzina Klaudii ze strony ojca od zawsze zamieszkiwała Oświęcim. Jednak przywoływanie historii lat 40. XX wieku dla jej dziadków stanowi dużą trudność. Klaudia woli przy nich unikać tego tematu. Nie przeszkadzało jej to jednak trzykrotnie odwiedzić miejsce pamięci i uczestniczyć w konkursach historycznych organizowanych przez Akademię.

 Na rynku Oświęcimia, Klaudia pokazuje nam niedawno powstałe kawiarnie i odnowione fasady budynków, które zostały pomalowane na żywe kolory: "W ciągu ostatnich pięciu lat wszystko zostało odnowione. Polski rząd przyznał znaczącą pomoc finansową dla naszej gminy. Wcześniej nie było tutaj centralnego miejsca, w którym można by przyjemnie spędzić czas, były tylko stare kawiarnie. Teraz mamy fajne śródmieście z lodziarnią i restauracje z ogródkami."

Sąsiedztwo.

Chociaż wyraźna granica pomiędzy byłym obozem Auschwitz i miastem została ustanowiona przez mury i ogrodzenie, atmosfera okolic pozostaje naznaczona. Na 200 hektarach powierzchni mieszczą się dwa obozy Auschwitz I i Auschwitz II, granicząc z miastami Oświęcim i Brzezinka (Birkenau). Podobnie jak z Birkenau, z byłego obozu Auschwitz dostrzec można małe domki z ogródkami. Niektórzy byli tu właścicielami już w czasach przedwojennych i chcieli odzyskać swoje domy. Inni osiedlili się tutaj korzystając z atrakcyjnych cen. Najbardziej szokujący obraz stanowi dom naprzeciw byłego obozu w Birkenau. Tory kolejowe pociągu, który prowadził do komór gazowych przecinają mały prywatny ogród. Nad fragmentem szyn zamontowana jest zielono-czerwona huśtawka.

Danny Ghittis - amerykański artysta pochodzenia żydowskiego, postanowił opowiedzieć o tych duchach Oświęcimia, fotografując codzienne, zwykłe życie mieszkańców Oświęcimia i Brzezinki. Jego seria fotografii zatytułowana "Życie w cieniu Auschwitz" (Life in the shadow of Auschwitz) ukazuje młodą dziewczynę na rolkach przejeżdżającą obok baraków z cegły, chłopa palącego drewno w pobliżu komór gazowych, lub zakonnice grającą w kometkę tuż przed byłym obozem.

Danny Ghitis, dołącza do nas w Oświęcimiu, opowiadając: "Pomysł wpadł mi do głowy kilkanaście lat temu, kiedy odkryłem, że Auschwitz było również miastem. Od razu zafascynowała mnie jego historia i nigdy nie przestałem o niej myśleć. Postanowiłem spędzić w Osięcimiu pięć miesięcy, żeby móc osobiście przekonać się na czym polega jego fenomen. Miałem dużo przyjętych z góry założeń na temat Polski i jej przeszłości. Odkryłem młodzież, która interesuje się żydowską kulturą swojej ojczyzny. Nawet jeśli moje fotografie ukazują pewien kontrast i chętnie używam symboli takich jak dym i płomienie, starałem się zróżnicować moją wizję i zaakceptowałem rzecz tak prostą i złożoną jednocześnie: życie trwa nadal pomimo wszystko..."

I tak, życie przybrało dawny bieg, nawet tu w obliczu symbolu masowego zniszczenia XX wieku. Napotkać tu można ludzi, których cechuje chęć zapomnienia o przeszłości, inni z kolei wykazują w tej kwestii pewien opór.

Ekipa Bulli Tour zrealizowała również reportaż na temat ochrony byłego obozu Auschwitz-Birkenau, który będzie można obejrzeć z początkiem września na stronie Bulli Tour Europa

Ten artykuł jest częścią serii reportaży zrealizowanych w ramach projektu "Bulli Tour Europa", której partnerem jest Cafebabel Strasbourg. Aby zapoznać się z resztą artykułów zapraszamy na stronę www.bullitour.eu