P- LUX: koszulki dla Europejczyków

Artykuł opublikowany 21 stycznia 2013
Artykuł opublikowany 21 stycznia 2013
Kreatywność i przedsiębiorczość dwójki przyjaciół, dała początek produkcji koszulek. Pomysł zaangażowania młodych ludzi w projekt europejski zrodził się w Brukseli. Przedstawiamy historię P-Lux, marki młodej elity, która dąży do połączenia wysokiej jakości produktu z interesującym designem.

Gdyby miesiąc temu ktoś napomknąłby mi o P-Lux, pomyślałabym o jakiejś elitarnej i tajemniczej loży masońskiej, która działa w podziemiach stolicy Belgii. Dziś, w miesiąc po moim przyjeździe do Brukseli, nazwa ta brzmi dość znajomo. I rzeczywiście, P-Lux jest dobrze znana wszystkim młodym ludziom, którzy przyjeżdżają tu, by rozpocząć pracę w instytucjach europejskich i spotkać się w czwartkowy wieczór przy aperitifie na Place du Luxembourg - w światowej mecce marki ''made in UE''.

By zburzyć stereotyp, który sami poniekąd stworzyli, Charlelie i Gauthier (twórcy P-Lux) umawiają się ze mną na spotkanie w dzielnicy Saint- Gilles, która znajduje się daleko (zarówno w przestrzeni geograficznej jak i kulturowej) od eurobańki na Place de Luxembourg. Gauthier ma na sobie elegancki strój biurowy, zaś Charlelie, pomysłodawca projektu, dumnie nosi koszulkę marki P-Lux.

''Zwróciliśmy się do mediów społecznościowych, by pomogły nam przy projektowaniu koszulek”

Szybko zaczynamy naszą rozmowę. Charlelie przedstawia kilka szkiców reklamowych kampanii, aby lepiej wyjaśnić mi ideę projektu. ''Te z Maastricht i z Lizbony czerpią inspirację z popularności niektórych uczelni. Są osoby, które kupią koszulkę z logiem Harvardu, nawet jeśli nie uczęszczali na uczelnię, a zrobią to tylko dlatego, że im się spodobała. Nasza propozycja to koszulka, która odwołuje się do kluczowych momentów budowy Unii Europejskiej. Udało nam się w sposób nowatorski, ale i ciekawy, przybliżyć historię Europy”.

Charlelie i Gauthier doskonale wiedzą o tym jak trudno zaangażować młodych w projekt europejski. ''Naszemu pokoleniu nie jest obcy Erasmus. Wielu z nas brało udział w tym programie, jednak tylko nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że bez zjednoczonej Europy nigdy nie pojawiłaby się szansa wyjazdu na to stypendium. Dlatego też zaczęliśmy szukać projektu, który zaciekawiłby i przyciągnął uwagę osób w naszym wieku. I w ten sposób wpadliśmy na pomysł z koszulkami”.

Tam, gdzie rodzi się pomysł

Chociaż kampania informacyjna ruszyła dopiero 9 maja (dzień Unii Europejskiej), idea P-Lux zrodziła się jeszcze w czasach, w których Charlelie i Gauthier chodzili na zajęcia z europeistyki w Strasburgu. ''Mieliśmy za zadanie wymyślić kampanię informacyjną z okazji wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku. To była najciekawsza rzecz jaką mieliśmy do zrobienia podczas tych zajęć. Włożyliśmy w to wiele pracy: Europa to projekt, w który naprawdę wierzymy”. Kilka miesięcy później, ta dwójka spotkała się w Brukseli. I właśnie w tym mieście idea P- Lux nabrała realnych kształtów. ''Pracując dla instytucji europejskich, zdaliśmy sobie sprawę z tego, jak mało ludzie wiedzą o Europie. Nawet Ci, którzy pracują w instytucjach unijnych nie chodzą na wybory, albo nie są w stanie rozpoznać Roberta Schumana na zdjęciach… Poczuliśmy silną potrzebą przedstawienia Europy w nowy sposób, który dotarłby do młodych ludzi”.

Model uczestniczący

Koszulki P-Lux to wyroby ze 100% bawełny indyjskiej, szyte w Szwecji i produkowane w Berlinie. Są to produkty ''children labour free”, można je kupić poprzez platformę crowfunding. System ten umożliwia finansowanie projektu poprzez swego rodzaju ''zrzutkę'' online. Twórcy projektu dali sobie trzydzieści dni na uzyskanie odpowiedniej sumy, która umożliwiła dalsze działanie i produkcję pierwszej serii koszulek. Wybór platformy crowfunding nie jest przypadkowy. ''P- Lux chce zaangażować młodych, używając języka i stylu znanego nowym pokoleniom. W trakcie projektowania koszulek, skorzystaliśmy z rad mediów społecznościowych, które pomogły nam stworzyć odpowiedni design i wybrać materiał”.

Do you P-Lux tonight?

Charlelie i Gauthier, podobnie jak wielu młodych Europejczyków, mają za sobą doświdczenie związane z wyjazdem i życiem za granicą: ''Studiując ma się tysiące pomysłów i nieograniczony entuzjazm. Później trafia się do Brukseli, gdzie tę energię zabija konkurencyjność. Ci, którym się poszczęści, znajdą pracę, ale po ich dawnej pasji nie zostanie nawet ślad. P-Lux ożywia i wnosi świeżość w postrzeganie instytucji europejskich. Chcemy, aby nasz przekaz był jak najbardziej kreatywny i interesujący. Dlatego też przyłożyliśmy tak wielką wagę do designu i do jakości. Chcielibyśmy, żeby koszulki P-Lux mogli nosić wszyscy, i żeby nie były one związane z instytucjami ani z polityką”.

Teraz P-Lux stawia sobie nowe wyzwanie: w 30 dni chce uzbierać sumę 5 000 euro, które pozwolą na realizację projektu. Życzę Gauthier i Charlelie dużo szczęścia i rozstaję się z nimi. I dokładnie w momencie, w którym oddalam się od stolika i od ludzi raczących się drinkami, uderza mnie pewna refleksja: ''miejmy nadzieję, że Europa nie pogrąży się w tych kieliszkach wytrawnego Martini i czwartkowych wieczorach na placu Lux…”.

Fot. Główna oraz w tekście (cc) P Lux, film: Place Lux/youtube.