Papademos i Monti pod presją rynków

Artykuł opublikowany 15 listopada 2011
Artykuł opublikowany 15 listopada 2011
Mimo rosnącej presji rynków finansowych Grecja powinna zostać w strefie euro, ponieważ dla euro nie ma alternatywy, powiedział w poniedziałek premier Lucas Papademos w swoim exposé. Nowy premier Włoch Mario Monti, ekspert ekonomiczny, domaga się jak najszybszego utworzenia rządu. Zdaniem prasy bezpartyjność obu premierów nie gwarantuje zażegnania kryzysu. Komentatorzy domagają się od technokratów zdecydowanych działań.

Corriere del Ticino - Szwajcaria: Technokraci bez szans wobec recesji

Utworzenie w Grecji i we Włoszech rządów, na czele których stanęli bezpartyjni politycy, wcale nie musi oznaczać sukcesu, ponieważ w obliczu groźby recesji w Europie nawet technokraci niewiele mogą zdziałać, czytamy w liberalnym dzienniku Corriere del Ticino: "To, czy takiego rodzaju działania będą skuteczne, okaże się dopiero w średniej albo dłuższej perspektywie. To ogromny problem, ponieważ Włochom i euro nie pozostało dużo czasu. Ostra polityka oszczędnościowa może wywołać recesję, którą dodatkowo spotęguje recesja w strefie euro i słaby wzrost gospodarczy na świecie. Spirala deflacji, której towarzyszy ogólne zubożenie społeczeństwa, może sprawić, że niezbędna okazać się może nawet wyprzedaż rodowych sreber. To niebezpieczeństwo, które grozi rządowi Montiego, ale także scenariusz, z którym muszą liczyć się Grecja, Portugalia i Hiszpania." (15/11/2011)

NRC Handelsblad - Holandia: Rzymowi może się udać

Świat przyjął z ulgą wiadomość o zmianach u władzy w Atenach i Rzymie. Nowe rządy mają jednak ograniczone pole manewru, pisze liberalny dziennik NRC Handelsblad: "Rynki finansowe, MFW, Komisja Europejska i szefowie rządów faktycznie dyktują warunki, które muszą spełnić wysoko zadłużone państwa. Oznacza to reformy i niepopularne cięcia. To dobrze, że włoski Senat i Izba Deputowanych przegłosowały pakiet ratunkowy w wysokości 60 mld euro. Jednak najważniejsze będzie to, czy obie izby zaprezentują podobną postawę, gdy cięcia zaczną naprawdę doskwierać, a euforia opadnie. Sytuacja Włoch, w przeciwieństwie do Grecji, nie jest zła. Kraj ma wprawdzie ogromne długi, jednak sam rdzeń gospodarki jest zdrowy. Na przykładzie Włoch widać jasno, że niezbędne reformy nie są kwestią umiejętności, lecz woli." (15/11/2011)

Le Figaro - Francja: Papandreou wywołał debatę o demokracji

W Grecji i Atenach obyło się bez wcześniejszych wyborów. Na czele rządów stanęli dwaj eksperci finansowi - Lucas Papademos i Mario Monti. To niebezpieczne dla demokracji, ocenia konserwatywny dziennik Le Figaro: "Pod względem zakresu i długości mandaty obu premierów muszą być tak skonstruowane, aby mogli oni działać skutecznie. Jednak w obu przypadkach należy wyznaczyć granicę, która w optymalnych warunkach pozwoli na powrót do demokratycznych zasad gry. Nikt nie będzie mógł twierdzić, że polityka odbywa się kosztem Europejczyków. Odpowiedzialnym za tę sytuację jest Giorgos Papandreou. To on groził referendum, chcąc w ten sposób uchylić się od obowiązków nałożonych na niego na brukselskim szczycie. Mimowolnie nasuwa się pytanie, w jaki sposób można demokratycznie kontrolować podejmowanie decyzji w Europie. Odpowiedzi na to pytanie nie unikniemy, jeśli chcemy utworzyć europejski rząd z prawdziwego zdarzenia." (15/11/2011)

Expansión - Hiszpania: Rynki chcą faktów, a nie obietnic

Mimo powołania nowych gabinetów we Włoszech i Grecji w poniedziałek doszło do ponownego zaostrzenia sytuacji na europejskich rynkach finansowych. Premia za ryzyko za hiszpańskie dziesięcioletnie obligacje skarbowe ponownie wzrosła do poziomu powyżej 6 procent. Liberalny dziennik Expansión domaga się od rządów Włoch i Grecji działań, a nie pustych obietnic: "Rynki już od dawna nie dają się zwabić syrenim śpiewom instytucji europejskich, nawet jeśli brzmią one pięknie. Kredytodawcy chcą konkretnych działań, a nie kolejnych obietnic. Tylko tak mogą zaufać UE, niedokończonemu projektowi na glinianych nogach, i państwom członkowskim, które, planując budżety, nie odrobiły zadania domowego lub zaczęły je odrabiać zbyt późno." (15/11/2011)

La Stampa - Włochy: Rząd fachowców tylko z parytetem

W poniedziałek desygnowany na premiera Włoch Mario Monti rozpoczął z przedstawicielami partii rozmowy na temat składu nowego rządu. Monti, bezpartyjny ekonomista, chce najpóźniej w piątek poprosić parlament o wotum zaufania dla swojego rządu fachowców. Liberalny dziennik La Stampa obawia się, że rząd technokratów będą tworzyć sami mężczyźni: "Rząd złożony jedynie z mężczyzn ponownie wytrąciłby Włochy z równowagi i obnażył niedojrzałość państwa. W świecie, w którym ton nadają Angela Merkel, Christine Lagarde i Hillary Clinton, nasza wiarygodność zależy również od uznania kobiecych umiejętności, które już dawno przestały mieć znaczenie drugorzędne. Wiele kobiet, i to nie tylko we Włoszech, nie zniosłoby podczas zaprzysiężenia rządu widoku dwunastu mężczyzn w garniturach i krawatach. W rządzie fachowców nie może być miejsca na potyczki o władzę. Nie może on jednak pomijać zasad społeczeństwa obywatelskiego, bo na nich opiera się polityka w pełnym tego słowa znaczeniu."  (15/11/2011)

28 krajów - 300 tytułów - 1 przegląd prasowy. Przegląd  euro|topics prezentuje tematy poruszające Europę i odzwierciedlające jej pluralizm opinii, idei i nastrojów.

Fot. (cc)mario.nintendo.com; Video: (cc)euronewsde/YouTube