Plan B: Janis Warufakis i jego alternatywa dla Europy 

Artykuł opublikowany 29 marca 2016
Artykuł opublikowany 29 marca 2016

Pod koniec lutego br. Janis Warufakis zaprezentował w Madrycie swój Plan B przeciwko programom oszczędnościowym. Częściową inspiracją był tu hiszpański ruch M15 (Indignados), a celem - poszukiwanie ,,alternatyw dla aktualnej polityki" w celu ,,przywrócenia demokracji" w Europie.  

,,Nie ma lepszego miasta niż Madryt do zaprezentowania tego projektu, jak ten. To właśnie tu, tak samo jak w Barcelonie, udowodniono, że aternatywa dla aktualnej polityki jest możliwa” – deklaruje doradczyni z AhoraMadrid – platformy wspieranej przez Podemos. Cytując słowa Miguela Urbána - eurodeputowanego partii Podemos i organizatora ruchu Austerexit: ,,To, czego potrzebuje Europa, to protesty takie jak Ruch M15 [lub Indignados: fala hiszpańskich protestów, których uczestnicy domagali się pogłębienia demokracji i poprawy sytuacji na rynku pracy, red.]". 

Projekt Janisa Warufakisa w pewnym sensie czerpie z tradycji Indignados, jednocześnie szukając ,,sojuszu z Zielonymi, liberałami, lewicą i socjalistami”. Ruchy społeczne mają w nim odgrywać fundamentalną rolę. Podczas spotkania zorganizowanego w Berlinie 9 lutego, Warufakis zaprezentował swoją nową platformę polityczną DiEM2025 (,,Democracy in Europe Movement 2025”). Wydarzenie zainicjowane zostało przez antykapitalistyczny ruch Blocupy, architekta masowych protestów we Frankfurcie, które sprzeciwiały się Europejskiemu Bankowi Centralnemu i jego ,,laboratoriom, w których powstają plany oszczędnościowe”. 

Inspiracja hiszpańskim M15

Wielu ludzi uczestniczy w spotkaniach wzorowanych na hiszpańskich protestach z 2011 roku, kiedy to ,,zapełniły się place”. Po prezentacji w Berlinie, Warufakis był również gościem specjalnym w Madrycie, gdzie 21 lutego przemawiał na konferencji zorganizowanej z inicjatywy hiszpańskiej wersji Planu B.  Następnie kontynuuował swoją kampanię DiEM2025. ,,Hiszpańskie ruchy społeczne są najbardziej innowacyjnymi, wymownymi i wpływowymi w Europie” – ogłosił Cèdric Durand z Centrum Ekonomii Université Paris 13 Nord. Catherine Samary, członkini Konsylium Naukowego ATTAC - ruchu przeciwko hegemonii ekonomicznej, zgadza się z tą wizją i co więcej, proponuje również ,,europeizację hiszpańskich ruchów”. W kwestii euro dodaje też, że każda waluta ,,powinna być podporządkowana prawom panującym w społeczeństwie”. 

Uznany hiszpański polityk Alberto Garzón przypomina o inicjatywie Ady Colau, jednej z najważniejszych ikon kryzysu i obecnej burmistrz Barcelony. ,,Platforma PAH jest idealnym przykładem na to, czego potrzebujemy, aby zbliżyć się do ludzi i być w stanie ich zmobilizować. Powstała ona po to, by pomagać ofiarom kryzysu hipotecznego i umożliwiać edukację polityczną tej części społeczeństwa, która została bezpośrednio dotknięta przez kryzys. Platforma wywarła również silną presję na osoby odpowiedzialne za kryzys”. 

Spiritus movens projektu była dymisja greckiego premiera na oczach kredytobiorców po tym, co w lipcu 2015 roku zobił Tsipras. ,,Alexis Tsipras podpisał porozumienie gorsze od tego, które odrzucili Grecy w referendum. Nikt nie może powiedzieć, że przyczynia się on do poprawy demokracji, w momencie gdy skazuje ludzi na życie w jeszcze gorszych warunkach” – ostro krytykuje Zoé Konstantopoulou, była przewodnicząca greckiego parlamentu i była członkini partii Syriza.  

   ,,Dług jest bronią służącą do masowego łamania praw człowieka”

Do tej mocnej opinii swej byłej koleżanki z rządu Warufakis dorzuca anegdotę: podczas pewnego posiedzenia w Brukseli, jeden z czołowych polityków z Trojki (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy)  potwierdził, że ich polityka wobec Grecji okazała się fiaskiem, jednak ,,zainwestowany kapitał polityczny był tak wysoki, że nie można już się było wycofać”. To był lipiec 2015 roku. Wywołało to oburzenie Warufakisa, który powiedział: ,,Czołgi nie są już potrzebne, by dokonać zamachu stanu. Wystarczą banki”.

Rozmowy na temat polityki oszczędności to także rozmowy o zadłużeniu. Według Zoé Konstantopoulou, dług publiczny to instrument służący podporządkowywaniu sobie ludzi i niszczeniu demokracji. Uważa ona również, że ,,to, co zdarzyło się w Grecji, było zamachem stanu”. Éric Toussaint, rzecznik CADTM (Międzynarodowego Komitetu na rzecz Anulowania Długów Trzeciego Świata, red.), idzie jeszcze dalej: ,,Dług jest bronią służącą do masowego łamania praw człowieka”. Francuski ekonomista przypomina, że dług europejski ,,będzie w przyszłości głównym tematem debat polityków, tak jak było w Ameryce Łacińskiej i Azji w latach 80. i 90.”. 

,,Prezentując Plan B, chcemy walczyć z przekonaniem, że w Europie nie ma już żadnej alternatywy” – powiedziała podczas prezentacji projektu Marina Albiol, hiszpańska eurodeputowana z partii Zjednoczona Lewica (Izquierda Unida, IU). Dzięki tym spotkaniom rzecznicy Planu B chcą doprowadzić do debaty politycznej i przedstawić nowe propozycje, ,,ponieważ polityka oszczędnościowa doprowadziła do powstania 123 mln. ubogich ludzi w Europie, podczas gdy liczba miliarderów rośnie”.

Skrajna prawica, brak przejrzystości i lobby

Jak zauważa wcześniej cytowana Marina Albiol, obecna sytuacja w strefie euro prowokuje różnorodne dyskusje na temat potrzeby ,,kreowania sojuszu między narodami”. Eurodeputowana przypomina także, że ,,faszyzm postępuje w Europie i tylko międzynarodowa akcja jest w stanie go zatrzymać”. 

W Madrycie toczą się również dyskusje na temat braku przejrzystości instytucji europejskich. ,,Ciężko jest przedstawić jakiekolwiek projekty w Parlamencie Europejskim, wewnątrz którego urzęduje potężna koalicja partii konserwatywnych i socjalistycznych. Na przykład, różnorodne partie starały się rozpocząć dysusję na temat konfiskaty mienia uchodźców przez duński parlament, chociażby po to, by ujawnić istnienie problemu. Okazało się to jednak niemożliwe” – mówi Ernest Urtasun, przedstawiciel partii Zieloni - Wolny Sojusz Europejski.

Krytyczna sytuacja w europarlamencie popchnęła niektórych do nazwania go ,,domem lobbystów”. ,,To, czego chcemy, to odzyskanie naszych instytucji i powstrzymanie hegemonii władzy finansowej. Do osiągnięcia tego celu potrzebujemy jednak wsparcia ze strony społeczeństwa” – mówi Lola Sànchez, eurodeputowana z partii Podemos, odnosząc się do porozumień handlowych takich jak TTIP - Traktatu Transatlantyckiego w dziedzinie handlu i inwestycji.

Prezentację swego projektu Warufakis kończy ostrzeżeniem: ,,Stara Europa rozpada się na kawałki, cofnęliśmy się do lat 20. Wyzwanie, które przed nami stoi, to stawienie czoła nacjonalizmowi, rasizmowi i ksenofobii, które wynurzają się z tego rozpadu, tak dzisiaj, jak i wcześniej. Musimy przywrócić demokrację w Europie, jesteśmy to winni przyszłym pokoleniom”.  

Pierwsze ogólnoeuropejskie zebranie Planu B jest zaplanowane na 28 maja. Kolejny szczyt, który odbędzie się w marcu 2017 roku w Rzymie, zbiegnie się w czasie z 50. rocznicą podpisania Traktatów Rzymskich, które zainicjowały powstanie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej - podwalin obecnej Unii Europejskiej