Pokémon Go: Złap je wszystkie, bez barier językowych

Artykuł opublikowany 22 lipca 2016
Artykuł opublikowany 22 lipca 2016

Mamy rok 2016 i Paryż, gdzie znajduje się redakcja Cafébabel, jest pełen Pikachu. Wybierasz się na poszukiwania Laprasa w Londynie? Bellsprouta w Berlinie? W czasie wędrówki przyda Ci się krótki słowniczek, jako że nazwy pokemonów mogą różnić się w zależności od języka. Jeśli „najlepszym być naprawdę chcesz”, czas przyswoić sobie kilka nowych słówek.

Lata 90. powracają w chwale. W całej Europie nowa gra Pokémon Go ściąga ludzi z kanap i wygania ich na ulice, a czasem nawet na pola minowe. Ale młodych trenerów na całym kontynencie jednoczy nie tylko nagły wzrost liczby wypadków samochodowych. Za szaleńczą popularnością aplikacji stoi przypływ nostalgii za latami 90., epoki pierwszych gier z serii. Choć jednak pokemony łapane w różnych krajach wyglądają tak samo, ich nazwy mogą się różnić.

Specjalizująca się w produkcji elektroniki firma Nintendo, której siedziba znajduje się w Kioto, zaczęła wydawać pierwsze gry w 1996 r., co oznacza, że oryginalne nazwy pokemonów pochodzą z języka japońskiego. Anglojęzyczne wersje gier Pokémon Red i Blue trafiły do Ameryki Północnej w 1998 r. i to wtedy wszyscy po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć okrzyk wojenny Gotta catch 'em all! („Złap je wszystkie!”). Wtedy też pokolenie anglojęzycznych trenerów po raz pierwszy wyruszyło w wysoką trawę na obrzeżach Pallet Town. Każdy z nich uzbrojony był w Bulbasaura, Charmandera albo Squirtle'a, pomiędzy którymi gracz wybierał na początku swojej przygody. Niestety, żadna z gier nie została wydana w języku polskim, stąd też gracze w naszym kraju oswojeni są z angielskimi nazwami, które zachowano również w tłumaczonym na polski anime.

Akcja najnowszych części gry - Pokémon X i Y - osadzona jest w krainie, która przypomina Francję. Można tam znaleźć Poké-wersje Wersalu i wieży Eiffla. Jednak to dopiero w 1999 r., kiedy gra trafiła do Europy, wezwano francuskich trenerów (albo dresseurs) do tego, aby złapali je wszystkie (attrapez-les tous). W ich kraju na słynny pakiet startowy składały się Bulbizarre, Salaméche oraz Carapuce. Z kolei Niemcy mogli wybierać między BisasamemGlumandą i Schiggym.

Czy już wszystkie masz? Prosimy o udzielenie odpowiedzi w 15 językach.

Poza serią gier dzieciaki z lat 90. załapały się też na kultowe japońskie anime, które trafiło do Europy w 1999 r. W krajach anglojęzycznych (a zatem i w Polsce), to Ash, Brock i Misty przemierzali wymyśloną krainę Kanto, nazwaną tak na cześć jednego z regionów Japonii. Imiona towarzyszów Asha, podobnie jak nazwy wielu pokemonów, nawiązywały do ich cech charakterystycznych (Misty była trenerką pokemonów wodnych, specjalnością Brocka był typ kamienny). We Francji nasza trójka bohaterów to Sacha, Ondine (w mitologii nordyckiej boginki zamieszkujące jeziora i rzeki - red.) i Pierre (pol. kamień - red.). W Niemczech tylko Brock potrzebował zmiany imienia i stał się Rocko.

Pikachu to właściwie jedyna główna postać, której udało się zachować oryginalne japońskie imię na całym kontynencie. Jeśli więc poczujesz się zagubiony, odpalając zagraniczne wersje Pokémon Go, zawsze możesz zacząć od powszechnie uwielbianego elektrycznego gryzonia.

---

Wieża Babel - gdzie przypominamy Wam, że język to zawiła sprawa.