Pokolenie Y w biznesie

Artykuł opublikowany 15 maja 2013
Artykuł opublikowany 15 maja 2013
Zabójcze dla wszelkiego rodzaju inicjatyw gospodarczych połączenie kryzysu finansowego, obawy przed bankructwem i ryzyka nieregularnych dochodów, zniechęca obywateli Unii Europejskiej do założenia własnego biznesu. Według najnowszych wyników Eurobarometru, tylko 37% Europejczyków chciałoby pracować ''na swoim''.
Niebawem Komisja Europejska ruszy z nową akcją, która brzmi jak sygnał ostrzegawczy: brakuje przedsiębiorców gotowych zaryzykować. Jak zatem zrewolucjonizować kulturę biznesmenów w Europie?

Kapitalizm ''indie''

Mało pieniędzy i mnóstwo pomysłów: przed takim dylematem stoi wielu młodych przedsiębiorców europejskich. Świat ludzi biznesu zmienia się. Jeśli obecny model kapitalizmu przeżywa kryzys, u jego boku zaczyna krystalizować się całkiem nowa odmiana: kapitalizm ''indie”. Takim określeniem posługuje się Bruce Nussbaum, by zdefiniować innowacyjny system przedsiębiorczości, którego fundamenty stanowią kreatywność i element ''community''. Nussbaum przypomina światu, że kapitalizm nie jest wyłącznie zjawiskiem rynkowym, ale że to właśnie ''sieci społeczne są podstawowym budulcem gospodarki”. Dzięki mediom społecznościowym i platformom crowdfoundingowym, każdy z nas staje się potencjalnym uczestnikiem i przedsiębiorcą.

Co skłania młodych Europejczyków do rozwijania własnej działalności biznesowej? Marzenia, konieczność, a może jedno i drugie? ''Marzenia, marzenia i jeszcze raz marzenia!'', odpowiada Micol Zanzuri, 23-letnia guru mody, blogerka i założycielka Styligion.com, pierwszego modowego magazynu, który umożliwia szybkie zakupy jednym kliknięciem. ''Każdy, kto decyduje się na otwarcie nowej działalności, musi być przygotowany na syzyfową pracę i praktycznie zerowe dochody, przynajmniej na początku. Od zawsze byłam pracoholiczką i wiem, że nie mogłabym wykonywać pracy, której nie poświęcam się całościowo. Odnalezienie zajęcia, które się uwielbia jest jak przeżywanie pierwszej miłości – gwałtowne, intensywne i pełne łez, ale ci nieliczni, którzy będą w stanie przetrwać początkowe burze i niedogodności, będą szczęśliwi. Nic nie da ci nigdy większej satysfakcji”.

Paradoksalnie, największą trudnością, z jaką portal Styligion.com musiał się zmierzyć, był nadmiar pracy. ''Kryzys wzrostu, przynajmniej tak go nazywają. Zbyt szybko udało nam się rozwinąć działalność, każdego dnia przybywa pracy, my jednak nie zatrzymujemy się na tym, co jest i ciągle idziemy naprzód. A propos, czy ktoś chciałby przyłączyć się do naszej ekipy?”, żartuje Micol, ''miałam ogromne szczęście, gdyż udało mi się odnaleźć osoby, które uwierzyły w projekt tak samo jak ja, lub nawet bardziej. Wspiera mnie nie jedna, lecz 5 ''prawych rąk”, które każdego dnia sprawiają, że Styligion.com staje się coraz lepszy”.

Z Frankfurtu przenosimy się do Madrytu, do siedziby niedawno powstałej firmy Zoogling. Przedsiębiorstwo zajmuje się projektowaniem autorskich kolekcji ubrań, których motywem przewodnim są ''zantropologizowane zwierzęta”, tzn. zwierzęta przypominające ludzi. Czy naprawdę jesteśmy tak różni? Hiszpańska firma miała jednak na swej drodze wiele przeszkód do pokonania. Alberto Cuartero, 21-latek, jeden z założycieli Zooling, wystosował apel do instytucji europejskich i rządów państw: ''By pomóc młodym przedsiębiorcom rozpocząć działalność, już w szkole powinno się uczyć, jakie zasady rządzą światem biznesu. W Hiszpanii ekonomia nie jest obowiązkowym przedmiotem, rzadko rozmawia się o tym, co należy zrobić, by otworzyć własną firmę. Ponadto, niezwykle trudnym jest stawienie czoła konkurencji, jeśli rząd podwyższa podatek VAT. Mimo, że moja firma nie przynosi jeszcze zysków, każdego miesiąca muszę płacić takie same podatki, jak przedsiębiorca obecny na rynku od dwudziestu lat. Liczba biznesmenów nie wzrośnie, jeśli warunki się nie zmienią”.

Erasmus dla młodych przedsiębiorców

Przeczytaj również "Włoska robota: obraz straconego pokolenia"

W tym współczesnym kontekście, na pierwszy rzut oka, nieprzyjaznym dla aspirujących przedsiębiorców może wydawać się program mobilności Erasmus dla Młodych Przedsiębiorców (EYE). Wymiana następuje pomiędzy młodymi przedsiębiorcami (niezależnie od wieku anagraficznego), tzn. osobami, które planują założyć własną firmę oraz przedsiębiorcami goszczącymi, obecnymi na rynku od lat. Program, finansowany przez Komisję Europejską i koordynowany przez Eurochambers, pozwala na wymianę i zdobycie odpowiednich kompetencji przez okres współpracy trwający od 3 do 6 miesięcy. Do dziś liczba wymian wyniosła 1283, z czego 954 zostało już zakończonych. Program oferuje wsparcie finansowe dla przyszłych przedsiębiorców, częściowe pokrycie kosztów związanych z podróżą oraz pobytem za granicą. Jeśli jednak program pozwala młodym na zdobycie doświadczenia w sektorze, który ich interesuje, jakie korzyści ze współpracy odnosi firma goszcząca?

''Projekt ten stanowi jedyną w swoim rodzaju okazję dla firm goszczących”, wyjaśnia Eurochambers, ''współpraca z młodym przedsiębiorcą może zaowocować znalezieniem nowych, kreatywnych rozwiązań i pomysłów dla ich biznesu. Patrząc z innej perspektywy na problemy i trudności z jakimi boryka się firma, młody biznesmen może rozpoznać szanse i okazje tam, gdzie przedsiębiorca goszczący ich nie dostrzega”.

Według statystyk, 90% początkujących przedsiębiorców i 83% przedsiębiorców goszczących jest zadowolonych z udziału w programie. Ale czy projekt ten rzeczywiście kształtuje lepszych biznesmenów? ''EYE stanowią bezpośrednią odpowiedź na brak edukacji ekonomicznej w Europie. Możliwość kształcenia u boku osób doświadczonych pozwala młodym na zdobycie cennej wiedzy i znajomości, użytecznych podczas rozwijania własnego biznesu. Uczestnicząc w codziennym życiu biznesmena (ciężka praca przez długie godziny), aspirujący przedsiębiorcy mają możliwość sprawdzenia swoich umiejętności, odkrycia w sobie pewnych cech charakteru, a przede wszystkim, przyjęcie wyzwania, które umożliwi im podjęcie decyzji, czy rzeczywiście chcą i są zdolni założyć własną firmę. Konsekwentna i dalekosiężna realizacja programu pozwoli na wykształcenie ''lepszych'' przedsiębiorców w Europie!”.

Europa potrzebuje nowych ludzi biznesu, ale dostęp do środków finansowych, trudności biurokratyczne, strach przed bankructwem i kryzys gospodarczy zdają się stanowić przeszkody nie do ominięcia. Nowe problemy, nowe rozwiązania. Pokolenie Y: biznesmeni, czy nie?

Fot.: Główna (cc) alvaro tapia hidalgo/flickr; Micol (cc) Micol Zanzuri; video (cc) ErasmusEntrepreneurs/YouTube