[pol] francés ha : życie jest tańcem 

Artykuł opublikowany 27 września 2013
Artykuł opublikowany 27 września 2013

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Jeśli jeszcze nie widzieliście tego filmu, biegnijcie do najbliższej sali kinowej. Przedstawiający skrawek nowojorskiego życia obraz bez wątpienia przypadnie Wam do gustu! 

Frances, tytułowa bohaterka filmu Frances Ha w reżyserii Noah Baumbacha, to wyrośnięta, nieco niezdarna, zabawna blondynka. Ambitna 27-letnia tancerka mieszka w Nowym Jorku wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Sophie, z którą łączą ją dziwnie silne więzi; stanowią niemalże „jedną osobę, ale z innymi włosami”.  

Wbrew pozorom nie jest to kolejna banalna komedia romantyczna. Choć główne role należą do kobiet, fabuła filmu nawiązuje do aktualnych problemów, takich jak aspiracje ludzi z pokolenia Y. Frances (grana przez kalifornijską aktorkę Gretę Gerwig) miota się pomiędzy pragnieniem odniesienia sukcesu a egzystencjonalnymi rozterkami życia codziennego. Nieporadność bohaterki ujmuje, marzenia – inspirują, natomiast porażki przywodzą na myśl nasze własne niepowodzenia. Trudno jej nie pokochać. 

W filmie nie brakuje pięknych kadrów, w które doskonale wpasowuje się tytułowa Frances. Dzięki monochromatycznej kolorystyce oraz subtelnym połączeniu komiksowej estetyki z introspekcyjnym portretem, obraz stanowi wartościową pozycję kinematograficzną.

Może to za sprawą czarno-białych barw odnosi się wrażenie, że film równie dobrze mógłby powstać dawno temu. Momentami czuć inspirację twórczością Woody Allena, czasem – nami samymi. Oglądanie Frances Ha można porównać z oglądaniem własnego życia z pozycji widza rozłożonego na domowej kanapie. 

Z tym noszącym znamiona tragikomedii filmem łatwo jest się utożsamić. Przed naszymi oczyma rozgrywają się nasze szaleństwa, porażki i dążenia życiowe. Tylko jedno można zarzucić: trochę za mało w tym wszystkim samego Nowego Jorku...