Polska nowym eldorado Europy?

Artykuł opublikowany 8 grudnia 2011
Artykuł opublikowany 8 grudnia 2011
Podczas gdy Europa twardo stara się stawić czoła kryzysowi ekonomicznemu, Polska pozostaje jedynym krajem, którego gospodarka nie pogrążyła się jeszcze w recesji. W mniej niż 20 lat, Polska zdążyła przeobrazić się z kraju komunistycznego w szóstą najpotężniejszą gospodarkę Unii Europejskiej. Eksperci twierdzą, że właśnie przeżywa najlepszy moment w swojej historii.
Być może, ale czy pod przykrywką statystyk ekonomicznych, nie kryje się przypadkiem coś więcej?

Dzisiejsza Polska, kraj mlekiem i miodem płynący – jak określają ją europejscy eksperci, dołączyła do krajów zjednoczonej Europy z bardzo bogatym bagażem doświadczeń historycznych. Jej położenie w Europie centralnej sprawiło, że 200 lat temu padła ofiarą rozbiorów i zniknęła z mapy Europy. W późniejszym okresie, nie oszczędzili jej ani naziści, ani komuniści, którzy włączyli kraj do Związku Radzieckiego. Jednak od tego czasu, wiele w Polsce się zmieniło. Przekształceniu gospodarki centralnie planowanej w gospodarkę rynkową towarzyszyła zmiana, którą śmiało można określić mianem spektakularnej

80% Polaków jest zadowolonych ze swojego życia

Olga cree que la mejora se debe “sobre todo gracias a la mejora de las infraestructuras y a la creación de nuevas empresas"Jeśli porównamy obecną sytuację ekonomiczną z tą, jaka panowała w latach 90-tych, zobaczymy wówczas, że wynagrodzenia wzrosły średnio czterokrotnie. Polska, nigdy nie była tak bogata, tak bezpieczna i zorganizowana jak dziś. Według wyników badania opinii publicznej zrealizowanego w tym roku wynika, że aż 80 procentPolaków jest zadowolonych ze swojego życia. Olga (30 lat), profesor francuskiego Uniwersytetu Stendhal w Grenoble, oraz Małgorzata (23 lat), studentka Uniwersytetu Warszawskiego, opowiadają o swoich odczuciach dotyczących Polski teraźniejszej, Polski za czasów dobrobytu. „Obecna sytuacja wygląda o wiele lepiej niż tak, z jaką musieliśmy żyć 10 lat temu” – mówi Olga, „poprawa ta miała miejsce przede wszystkim dzięki ulepszeniu infrastruktury oraz powstaniu nowych firm” – kontynuuje. Stopa bezrobocia zmalała w sposób znaczący. Uzyskanie kredytu przez przeciętnego Polaka nie wydaje się już graniczyć z cudem.

Polska stała się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej w 2004 roku. Sześć lat później zadziwiła kraje zjednoczonej Europy swoją prężną gospodarką, która jako jedyna spośród wszystkich gospodarek UE odnotowała wzrost (i to w wysokości 3,8 procent) w roku 2010. Ten zadziwiający fenomen miał miejsce dzięki subwencjom Unii Europejskiej, która na rozwój Polski przeznaczyła aż 67 miliardów euro (sytuując ją na pierwszym miejscu w rankingu państw subwencjonowanych). Większość tej sumy została przeznaczona na ulepszenie infrastruktury, która w porównaniu z innymi krajami europejskimi, znajduję się w opłakanym stanie.

Klucz do modernizacji kraju

Zapytana czy namawiałaby innych Europejczyków do życia w Polsce, Olga odpowiada: „oczywiście, że tak. Poza tym, że Polska przeżywa w tej chwili imponujący wzrost ekonomiczny, warto do nas przybyć chociażby ze względu na naszą gościnność. Poza tym, doświadczenie życia w obcym kraju zawsze popłaca”.

Reforma kolei, dróg oraz lotnisk wygenerowała całkiem pokaźną liczbę nowych miejsc pracy w sektorze budowlanym. To niewątpliwie klucz do utrzymania tempa w jakim dziś rośnie gospodarka. Jej stabilność, solidny system bankowy oraz tania, ale zarazem wykwalifikowana siła robocza - a do tego wszystkiego pokaźne dotacje Unii Europejskiej – to wszystko sprawiło, że Polska zaczęła przyciągać uwagę inwestorów z całej Unii Europejskiej. Dla nich to właśnie Polska jest najbardziej obiecującym placem budowy na całym kontynencie. „Myślę, że to, co najbardziej podoba się obcokrajowcom w moim kraju, to niskie ceny, które sprawiają, że wszystko wydaje im się być tanie” – twierdzi Małgorzata. Zapytana czy namawiałaby innych Europejczyków do życia w Polsce, Olga odpowiada: „oczywiście, że tak. Poza tym, że Polska przeżywa w tej chwili imponujący wzrost ekonomiczny, warto do nas przybyć chociażby ze względu na naszą gościnność. Poza tym, doświadczenie życia w obcym kraju zawsze popłaca”. Małgorzata dodaje: „Jeśli jesteś gotów stawić czoła polskiej biurokracji, a do tego jesteś jeszcze wolny i szukasz dziewczyny – to jak najbardziej. Przybywaj”.

Olga twierdzi, że „gdyby płace w Polsce były równe wynagrodzeniom z Europy zachodniej”, nie zawahałaby się powrócić do swojego kraju. Małgorzata jest tego samego zdania. Wolałaby szukać pracy w Polsce niż za granicą... bo w końcu ktoś musi w niej zostać, żeby kraj dalej się rozwijał. Nie miałaby jednak nic przeciwko pracy za granicą – jednak pod jednym warunkiem – nie byłaby to praca „poniżej moich kwalifikacji”. Polska nie należy jeszcze do strefy euro i to właśnie dzięki temu, że zachowała swoją walutę („złoty”), eksport wciąż rośnie, wzmacniając w ten sposób konkurencyjność jej rynku. Podczas gdy cała Europa debatuje nad przyszłością europejskiej waluty, a Grecja coraz poważniej zaczyna brać pod uwagę opcję wystąpienia ze strefy euro, przypadek sukcesu polskiej gospodarki wydaje się być godnym poświęcenia uwagi.

Dobrobyt, ale tylko do pewnego stopnia

Mimo wszystko, biorąc pod uwagę średnią europejską, Polska wciąż pozostaje krajem relatywnie biednym. Średnie wynagrodzenie w 2010 roku nie przekraczało 3224 złotych (około 800 euro, przy czym jest to kwota brutto, od której należy odliczyć sporą część jaką stanowią podatki). „W porównaniu z innymi krajami europejskimi, płace w Polsce pozostają na bardzo niskim poziomie. Sytuację pogarsza fakt, że ceny – zwłaszcza produktów podstawowych – zaczynają osiągać wręcz astronomiczne ceny” – tłumaczy Małgorzata. „To musi się zmienić” – dodaje. Mimo, że ceny mieszkań wciąż należą do jednych z najniższych w UE, ich wzrost w ostatnich latach był znaczący (ściślej ujmując – w ciągu ostatnich lat ceny potroiły się). Być może to właśnie z tego powodu Małgorzata i Olga podchodzą do hasła „polski dobrobyt” z dość dużą rezerwą. Według Olgi, „Polska nie jest krajem na tyle potężnym, by być w stanie stawić czoła kryzysowi w samotności. Nasz dobrobyt zależy od dobrobytu innych państw. Możliwe, że kryzys ekonomiczny jeszcze zdąży nas dotkliwie dotknąć”. Dla Małgorzaty, to tak naprawdę puste hasło „stworzone na potrzeby promocji obecnego rządu”.

Na zakończenie, Olga dodaje: „Polska nie jest krajem idealnym. Zawsze pozostanie w niej coś, co należałoby zmienić. To, co należałoby zrobić w pierwszej kolejności to: ulepszyć sieć dróg, zmniejszyć stopę bezrobocia, oraz wyplenić biedę”. Małgorzata zgadza się z tym stwierdzeniem w stu procentach. „W tej chwili należałoby przede wszystkim inwestować w infrastrukturę i edukację. Niezbędna jest pomoc dla młodych. Trzeba koniecznie stworzyć im nowe możliwości, pomóc stworzyć nowe miejsca pracy”. Polska – mimo, że znajduje się dziś na dobrej drodze ku rozwoju, wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Fot.: główna (cc) piotrpawlowski/flickr); tekst, (cc) perke/flickr; wideo: PolskaPrezydencja/youtube