Polskie wybory parlamentarne 2011 w europejskiej prasie

Artykuł opublikowany 11 października 2011
Artykuł opublikowany 11 października 2011
W niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce wygrała proeuropejska Platforma Obywatelska, zdobywając 39 proc. głosów. Premier Donald Tusk zapowiedział w poniedziałek szybkie podjęcie rozmów koalicyjnych. Ponowny wybór Tuska jest dowodem na to, że Polacy życzą sobie stabilności w życiu politycznym i pogłębienia integracji europejskiej, czytamy w europejskiej prasie.
Nie zmienia to jednak faktu, że przed premierem stoją nowe wyzwania, zauważają publicyści.

„El País” (Hiszpania): Szansa dla Polski i Europy

Zwycięstwo euroentuzjasty Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych to ogromna szansa dla Polski i Europy, ocenia lewicowo-liberalny dziennik „El País”: „Ponowny wybór Tuska oznacza pewnego rodzaju normalizację życia politycznego w Polsce. Do tej pory brakowało tu politycznej stabilności. Podobnie zresztą jak w innych krajach Europy Wschodniej. Platforma Obywatelska nie chciała polaryzować społeczeństwa. W wypowiedziach jej polityków na próżno szukać eurosceptycznej nuty czy też nawiązań do komunistycznej historii kraju. PO skoncentrowała się na szukaniu korzyści wynikających z członkostwa w Unii Europejskiej. [...] Za rządów Kaczyńskiego Polska postrzegana była jako kraj o silnych nastrojach nacjonalistycznych. Tusk, który rządzi z większym taktem, radykalnie zmienił wizerunek państwa. Jego zwycięstwo daje Polsce możliwość utrwalenia dotychczasowych sukcesów i wzmocnienia pozycji w UE. Skorzysta na tym nie tylko Polska, ale także cała Unia Europejska”. (Artykuł z 11/10/2011)

„Magyar Nemzet” (Węgry): Gwarant stabilności

Ponowna wygrana Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej oznacza, że Polacy wybrali stabilność i kontynuację, pisze konserwatywny dziennik „Magyar Nemzet”: „W czasach kryzysu ludzie chcą przede wszystkim stabilności i przewidywalności. Zmiany, które mogą nieść nieoczekiwane skutki, nie stanowią dla wyborców alternatywy. [...] Mimo że coraz więcej ludzi jest niezadowolonych z polityki PO, Donald Tusk i jego koalicja będą rządzić dalej, nie unikając popełniania błędów. PO stanowi bowiem gwarancję stabilności w Polsce i to ten aspekt jest decydujący. Oczywiście Tusk i jego ekipa mają też swoje zasługi. W samym środku kryzysu Polska jako jedyny kraj UE nie wpadła w recesję. Większość Polaków docenia fakt, że rząd Tuska potrafił załagodzić konflikty po okresie rządów kłótliwego PiS”. (Artykuł z 11/10/2011)

„Hospodářské noviny” (Czechy)” Przed Tuskiem trudne lata

Donald Tusk jest pierwszym polskim szefem rządu od 1989 r., który ponownie wygrał wybory. Czy jest naprawdę dobrym premierem, okaże się dopiero w przeciągu najbliższych czterech lat, uważa dziennik ekonomiczny „Hospodářské noviny”: „Podczas pierwszej kadencji Tusk miał dużo szczęścia, ponieważ sprzyjała mu sytuacja gospodarcza. Na tydzień przed upadkiem Lehman Brothers zapowiedział jeszcze, że Polska w ciągu trzech lat zamierza przyjąć euro. Jakby nie patrzeć, w 2009 r. Polska była jedynym państwem w UE, który odnotował wzrost PKB - a wszystko dzięki silnemu popytowi wewnętrznemu i strumieniowi pieniędzy płynących do Polski z funduszy europejskich. [...] To, czy Tusk i jego drużyna rzeczywiście są tacy dobrzy, okaże się dopiero w drugiej kadencji. Polscy biznesmeni i ekonomiści już się domyślają, że druga fala kryzysu Warszawy tak łatwo nie ominie”. (Artykuł z 11/10/2011)

„Rzeczpospolita” (Polska): Trzeba koniecznie zmniejszyć deficyt

Druga kadencja premiera Donalda Tuska będzie bez porównania trudniejsza od pierwszej, a to ze względu na konieczność uzdrowienia budżetu, pisze „Rzeczpospolita”: „Znakiem rozpoznawczym jego pierwszej kadencji był przede wszystkim spokój w realnej gospodarce i znaczące inwestycje infrastrukturalne (zwłaszcza drogi). W drugiej kadencji przewidywalna spokojna polityka gospodarcza i sprawne wydawanie pieniędzy na pewno nie starczą, by za kolejne lata Platforma mogła znów powtórzyć sukces wyborczy. Pierwsza kadencja koalicji PO i PSL przebiegała pod znakiem ciężkiego światowego kryzysu finansowego, z którego Polska wyszła obronną ręką. Jednak ceną za to był wysoki przyrost długu publicznego. Rząd długo nie umiał zahamować wzrostu wydatków w sytuacji, gdy przychody budżetu przestały rosnąć. W efekcie mieliśmy rekordowy deficyt finansów publicznych. Teraz sprawa zatrzymania wzrostu zadłużenia stanie się pierwszoplanowym zadaniem rządu. Trzeba zmniejszyć deficyt”. (Artykuł z 11/10/2011)

28 krajów - 300 tytułów - 1 przegląd prasowy. Przegląd  euro|topics prezentuje tematy poruszające Europę i odzwierciedlające jej pluralizm opinii, idei i nastrojów.

Fot. (cc)  PlatformaRP/ Flickr