Poznajcie Natalię - wsparcie redakcyjne wersji polskiej

Artykuł opublikowany 4 marca 2016
Artykuł opublikowany 4 marca 2016

Dwa dni temu paryska ekipa magazynu Cafebabel wzbogaciła się o nowy nabytek - Natalię Kuc, która przez następnych 6 miesięcy będzie pomagała w prowadzeniu i rozwoju polskiej wersji językowej. Ekskluzywny wywiad o Natalii spacerach po sklepach nocnych z Italo Calvino i o tym, w jaki sposób została znieważona przez Międzynarodową Unię Astronomiczną. Zapraszamy do lektury i witamy Natalię w ekipie.

Gdzie byłaś i co robiłaś tydzień temu?

W Warszawie. Oglądałam seriale, myśląc o tym, że zamiast tego powinnam się pakować.

  A jeszcze wcześniej?

Opisywałam obrazy niewidomym. Pracuję jako tłumacz i audiodeskryptor.

Co łączy Cię z magazynem Cafebabel?

Przekonanie, że wszędzie czai się coś interesującego.

A z Fryderykiem Chopinem?

Umiejętność gry na skrzypcach, niezdrowy stopień zaangażowania w Konkurs Chopinowski i to, że kiedyś pracowałam w muzeum Fryderyka Chopina w Paryżu.

Gdybyś mogła wybrać dodatkową narodowość, kim oprócz Polki byś została?

Kanadyjką. Piękna przyroda, doskonały socjal. Jestem gotowa zmierzyć się z poutine i z akcentem. Chociaż pod względem osobowości bliżej mi do stereotypowego Brytyjczyka.

Gdzie można Cię spotkać w piątkowy wieczór?

W barze, najlepiej takim, gdzie buty przyklejają się do podłogi.

Najlepsza książka, najgorszy film?

Ostatnio „Niewidzialne miasta” Italo Calvino.

Uwielbiam złe filmy i oglądam je z dużą przyjemnością, ale chyba nigdy nie wynudziłam się w kinie tak, jak na „Avatarze”.

Spacer po Łazienkach czy wyprawa do sklepu nocnego?

Najpierw spacer po sklepie nocnym, a potem włam do Łazienek. To się nie wyklucza.

Ulubiona planeta?

Decyzję o odebraniu Plutonowi statusu planety traktuję jako osobistą zniewagę.

Co z tą Polską?

W obecnej sytuacji im mniej, tym lepiej.

Twoja misja na nadchodzące 6 miesięcy w Cafebabel?

Zbawić świat i takie tam.