Prasa po śmierci Eluany Englaro

Artykuł opublikowany 12 lutego 2009
Artykuł opublikowany 12 lutego 2009
Po ponad 16 latach życia w stanie śpiączki wegetatywnej, 38-letnia Eluana Englaro zmarła w klinice La Quiete w Ungaro na północy Włoch, po tym jak lekarze odłączyli urządzenia podtrzymujące ją przy życiu. Europejska prasa szeroko komentuje wątki polityczne wokół tej śmierci.

El País – Hiszpania

Komentując śmierć Eluany Englaro, która przez kilkanaście lat była w śpiączce, hiszpański dziennik El País krytykuje zachowanie szefa rządu Włoch Silvio Berlusconiego. “Życzenie Eluany odnośnie tego jak chce żyć i umrzeć, było znane. Jasne było też to, jak uwzględnić jej postanowienie poprzez działania prawne. Obowiązkiem demokratycznego rządu było uszanować jej wolę i prawo, które ją chroniło. Jednak Berlusconi zachował się tak, jakby nie interesowały go skutki jego działania. Chciał zmusić głowę państwa do podpisania dekretu niezgodnego z konstytucją. Sprowokował i zdelegitymizował Sąd Najwyższy. Zmusił też Parlament do przyjęcia w ciągu kilku godzin ustawy, która była premierowi na rękę – dawała spełnienie jego ambicji politycznej, aby wyznaczać moralne standardy, co współgra ze stanowiskiem Watykanu.”

10 lutego 2009

Dnevnik - Słowenia

W dzienniku Dnevnik publicystka Tanja Lesničar-Pučko krytykuje wysiłki czynione przez premiera Włoch Silvio Berlusconiego, aby utrzymać przy życiu pogrążoną w śpiączce Eluanę Englaro. “Autorytarny władca, który przyznaje sobie prawo do decydowania o wszystkim i obraca w farsę rządy w państwie, w którym mafia bezkarnie zabija; człowiek, który wychwala faszyzm, nagle staje się uosobieniem wrażliwości. Oczywiście jasne jest, skąd pochodzi owa wrażliwość, które państwo w państwie stoi za tą 'przemianą' i czemu cała sprawa stała się polityczną farsą – jest to spowodowane lekceważeniem sądów, ciągłą próbą sił między Berlusconim a prezydentem [Giorgio] Napolitano oraz groźbą odwołania głowy państwa. W politycznej wojnie, gdy próbuje się zmienić równowagę sił politycznych, wszystkie chwyty są dozwolone. Rodzina Eluany nie była w stanie dłużej zmagać się z całą sytuacją, a Berlusconi mówi o tym, że Włoszka mogłaby mieć kiedyś dzieci... Premier nawet nie wie jak wygląda osoba, która przez 17 lat żyła w śpiączce, nie ma też pojęcia o tym, ile przez te wszystkie lata wycierpieli jej rodzice.”

10 lutego 2009

The Times – Wielka Brytania

Dziennik The Times opisuje trzy kontrowersyjne kwestie w sprawie Eluany Englaro. “Pierwszy problem dotyczy eutanazji, która we Włoszech, podobnie jak w innych europejskich państwach, jest nielegalna, chociaż pacjenci mogą odmówić przedłużenia terapii. Drugą kwestią jest zagwarantowana przez konstytucję równowaga władzy. Niezwykle rzadko zdarza się, by prezydent odmówił podpisania jakiegoś dekretu. Trzeci wątek tej sprawy dotyczy właściwego wpływu Kościoła Katolickiego. Wystąpienie kardynała Tarcisio Bertone, który skrytykował prezydenta Napolitano, spotkało się z szerokim poparciem wśród włoskich katolików. Z drugiej jednak strony, wywołało reperkusje, mogące poważnie zachwiać podstawami podpisanego w 1929 roku Konkordatu, który stwierdza wyraźnie, że Watykan to odrębne państwo bez jakichkolwiek wpływów politycznych we Włoszech. Berlusconi może jednak sądzić, że polityczne interwencje w kwestiach życia i śmierci rzadko kończą się szczęśliwie i w rezultacie wszyscy są przegrani.

10 lutego 2009

Die Tageszeitung – Niemcy

(Janusz Stachoń/ Szamil/ szczepanow.pl)Włoskie sądy zdecydowały, że Eluana Englaro ma prawo umrzeć po 17 latach życia w stanie śpiączki wegetatywnej. Tymczasem premier Silvio Berlusconi oraz papież Benedykt XVI nie zaakceptowali decyzji sądu, co krytykuje lewicujący dziennik Die Tageszeitung. “Nawet w kwestiach niezwiązanych z etyką, Berlusconi zawsze obnosił się z poglądem, że prawa są wyłącznie po to, aby je 'dostosowywać'. Obecnie chce dopiąć swego, co jest na rękę przedstawicielom Kościoła Katolickiego, który może być zadowolony z tego, że ma takiego 'orędownika' we włoskim rządzie. Berlusconi otwarcie głosi, że propagowane przez Watykan 'prawo naturalne' – przeciwstawiane wszystkim formom samobójstwa z asystą medyczną – jest jedyną normą. W ten sposób, zarówno premier jak i papież, dają odczuć rodzinie Englaro ciężar swojego autorytetu. Wszystko to ma niewielki związek z dyskusją na temat etycznych aspektów eutanazji, a skupia się raczej na protodemokratycznych dążeniach Kościoła do absolutyzmu i na jego giermku, państwie. To rzymskie przymierze nie mogło być bardziej nieczyste.”

10 lutego 2009

La Repubblica – Włochy

Zdaniem Ezio Mauro, redaktora naczelnego lewicowego dziennika La Repubblica, śmierć Eluany Englaro jest początkiem ciężkiej próby dla całych Włoch. Mauro krytykuje premiera Silvio Berlusconiego, twierdząc iż ten swoim działaniem podważa konstytucję. “Wykorzystywanie czyjejś śmierci do celów politycznych jest żałosne. Niesmaczne jest też wciąganie głowy państwa w spór dotyczący życia i śmierci, tylko dlatego, że prezydent stanął na wysokości zadania jako strażnik konstytucji. Oglądanie na własne oczy upadku życia politycznego jest poniżające. Niepokoi odkrycie prawdziwego oblicza Prawicy, okrutnej i barbarzyńskiej w pragnieniu władzy absolutnej, ignorującej jakiekolwiek poczucie państwowości, pogardzającej wszystkimi instytucjami. Na tym tle wyróżnia się jedynie przewodniczący Izby Deputowanych Gianfranco Fini, który odciął się od całej sprawy. Wraz z instrumentalnym wykorzystaniem narodowej i osobistej tragedii, wraz z cieniem tych, którzy mieszają sprawy życia i śmierci z polityką, okres najbardziej nieprzychylny losowi demokracji w najnowszej historii Włoch zaczął się wczoraj.”

10 lutego 2009

Corriere della Sera - Włochy

Claudio Magris komentuje śmierć Eluany Englaro na łamach centrolewicowego dziennika Corriere della Sera. „Ostatnia wola pozostaje wciąż kwestią problematyczną, pomimo istnienia tzw. testamentu biologicznego (nazywanego w Polsce „testamentem życia” - przyp. tłum.) czy oświadczenia woli pacjenta na przyszłość. Rodzina Eluany Englaro poszła za głosem rozsądku co, choć budziło wątpliwości, w tym konkretnym przypadku było jedynym wyjściem z sytuacji. Oderwanie od takiej perspektywy oznacza wchodzenie na grząski grunt rozważań ideologicznych czy rozpatrywanie wieloaspektowej kwestii samobójstwa z asystą medyczną, co ma rzekomo dać rozstrzygnięcie na temat tego jak powinniśmy żyć i jak i kiedy wolno nam umrzeć. Tym, co pozostaje, są rany po stracie kochanej osoby i te, które w imieniu Eluany zadano całemu państwu poprzez niegodziwe ataki na fundamentalne zasady państwowości Włoch. Nie tylko pojedyncza osoba, lecz nawet cały kraj może zostać zmuszony do napisania testamentu.”

10 lutego 2009