Protesty „No- TAV” w Val di Susa przybierają formę przedstawienia teatralnego

Artykuł opublikowany 15 lutego 2012
Artykuł opublikowany 15 lutego 2012
Po brutalnych zajściach do których doszło latem 2011 roku między siłami porządkowymi a protestującymi wokół placu budowy nowej linii ekspresowej w Val di Susa, strajkujący utworzyli nową formę kontestacji. Warsztat teatralny został stworzony z inicjatywy reżyserki zaangażowanej w kwestie społecznej, która do projektu zatrudniła siedmiu nieprofesjonalnych aktorów. Spektakl pt.
„Racconti di mezza estate” powstał w ramach projektu teatralnego „TeatroInRivolta” i opowiada sie po stronie protestujących.

Chiomonte, niewielkie miasteczko usytuowane między Bassa a Alta Val di Susa, na wysokości 750 metrów nad poziomem morza, leży przy drodze krajowej nr 25, która łączy Włochy oraz Francję i przebiega przez przełęcz Monginevro. Stefania, młoda kobieta o ciemnych włosach, która mieszka kilka kilometrów na wschód, w stronę Turynu, przebywała jakiś czas w Chiomonte i podczas swojego pobytu pracowała w kuchni, każdego dnia przygotowując setki posiłków dla protestujących, którzy rozbijali obóz. Kuchnia także miała charakter obozowy. Od dnia do nocy wbijano w ziemię pale, na miejsce transportowano butle z gazem, palniki, lodówki, stoły oraz krzesła.

Kilka metrów wyżej zaczęła się wyraźnie odznaczać granica, która jeszcze kilka godzin wcześniej nie istniała. Po jednej stronie znajdowali się żołnierze strzegący placu budowy kolei, z drugiej zaś obozowisko rozbite przez mieszkańców doliny, protestujących przeciwko rozpoczęciu prac budowlanych oraz zdeterminowanych do obrony tego terenu. O podjęcie budowy w Val di Susa przez 20 lat walczył rząd. Niezależnie od tego jaka partia aktualnie rządziła, uważano, że ten teren jest punktem strategicznym pod względem komunikacji Włoch z resztą Europy. Nowa linia ekspresowa to projekt niebagatelny, a jego wpływ na środowisko naturalne byłby ogromny: 50 kilometrów tuneli do wydrążenia pod Alpami, w celu umożliwienia połączenia Val di Susa z Saint-Jean de Maurienne. Przez 20 lat instytucje polityczne wydawały oświadczenia, niosąc się z zamiarem budowy kolei, przez 20 lat toczono walkę przeciwko zamiarom rządu, jednak była to walka demokratyczna, ponad podziałami partyjnymi. Dzisiaj ta walka przybrała zupełnie inną formę.

W powietrzu unosi się kwaśny zapach cytryn

Z inicjatywy miejscowej reżyser Lucii Falco,powstało przedstawienie, które w sposób poetycki oddaje nastrój wydarzeń, do których doszło latem 2011 roku. Założona przez nią grupa teatralna znana pod nazwą „TeatroInRivolta” jest niezależnym ugrupowaniem artystycznym, które od ponad 10 lat wystawia przedstawienia należące do nurtu nowej dramaturgii, a także organizuje spotkania teatralne oraz festiwale międzynarodowe, zarówno we Włoszech jak i w państwach Maghrebu. To, co wyróżnia spektakle produkowane przez „TeatroInRivolta" to silne zaangażowanie w sprawy społeczne. Przedstawienie „Io amavo la pioggia” (z wł. „Kochałem deszcze) porusza kwestię kary śmierci, spektakl „Voci d’Asfalto” (z wł. „Odgłosy asfaltu") jest poświęcony wykorzystywaniu kobiet i problemowi prostytucji, natomiast „Giorno 177” (z wł. „Dzień 177")  traktuje o obozach koncentracyjnych. Lucia Falco jest wychowanką Grotowskiego, jej twórczość charakteryzuje fizyczność języka oraz umiejętność łączenia dramatyzmu z elementami beztroski i frywolności.

10 lat temu - opowiada Lucia - zrealizowaliśmy spektakl 'Ticchete Tacchete Tav', który możemy śmiało uznać za pierwsze przedstawienie 'No Tav' w historii. Latem zeszłego roku mieszkańcom doliny przyszło się zmierzyć z upalnymi i ciężkimi dniami, zwłaszcza w momencie gdy protest dotarł aż do miejsca budowy, gdzie przebywały siły porządkowe. Zapach tych dni pozostanie na długo w pamięci protestujących: ostry odór gazu łzawiącego mieszał się z kwaskowatym zapachem cytryn, które rzucano w trakcie protestu. Chciałam zwyczajnie opowiedzieć wydarzenia z tamtych dni i by to zrobić zaangażowałam sześć kobiet bez żadnego doświadczenia na scenie, ale gotowych do wzięcia udziału w projekcie i chętnych do opowiedzenia swojej historii w formie przedstawienia teatralnego”.

„W świecie, w którym żyjemy, horyzonty geograficzne i te wirtualne stały się bliskie. Kobiety są zdolne przemierzać przestrzenie, świetnie sprawdzają się nie tylko w roli bohatera, ale także narratora opowiadanej historii”. Luisa, Claudia, Giusy, Maura, Tiziana, Stefania oraz sama Lucia nie znały się wcześniej. Poznawały się stopniowo, spotykając się dwa razy na tydzień przez okres sześciu miesięcy. Podczas warsztatów spisano różne wspomnienia wydarzeń z lata 2011 roku, pracowano nad zdolnościami improwizacji oraz gestykulacją, opracowano także cechy kilku postaci. Z tej współpracy zrodziło się przedstawienie „Racconti di Mezza Estate” („Opowieści połowy lata” - przyp. tłum.).

„W sobotę 28 stycznia, nadszedł moment ,na który czekałyśmy ze strachem ale i z nieskrywanym entuzjazmem - debiut sceniczny - opowiada Lucia. Po około 45 minutach gdy uścisnęłyśmy sobie nawzajem ręce dziękując za współpracę, na sali rozległy się oszałamiające oklaski. Z całego serca wierze, że sekret naszego „małego- wielkiego sukcesu tkwi w niesamowitej sile wewnętrznej kobiet. Jeśli dziś możliwa jest rewolucja, nie mówię o zbrojnym wystąpieniu, ale o rewolucji kulturowej, może ona się zacząć tylko i wyłącznie z inicjatywy kobiet”. 

Historyczne ścieżki, które prowadziły z Novalesy aż do wzgórza Moncenisio, czy legendarna ścieżka Sentiero dei Franchi, która przecina całą przełęcz wijąc się między kasztanowcami, stanowią dziś wymarzone szlaki piesze, kryjąc bogatą i odległą historię, rozciągając się w cieniu rozległych lasów. Ale przez wieki ścieżki te były odkrywane i przemierzane wyłącznie przez mężczyzn. W świecie w którym żyjemy, horyzonty geograficzne i te wirtualne stały się bliskie, kobiety są zdolne przemierzać przestrzenie, świetnie sprawdzają się nie tylko w roli bohatera, ale także narratora opowiadanej historii.

Przedstawienie w reżyserii Lucii Falco gwałtownie rozdziera rzeczywistość, przeciwstawia się dominującemu przeświadczeniu, rozpowszechnianemu przez dzienniki oraz telewizje, według którego linia ekspresowa w Val di Susa jest czymś niezbędnym. „Należy stawiać opór", mówią mieszkańcy doliny. Na koniec chcemy przywołać ostatnie słowa wypowiadane przez Maurę. Przechadzając się po scenie w białych butach na obcasie, na chwilę przed zgaszeniem świateł i wybuchem oklasków, podkreśla, że „opór to sztuka tworzenia”.

Fot.: główma © Marcello Serafino Visconti; tekst: © Marcello Serafino Visconti e © Gian Battista dall'Acqua; wideo: teatroinrivolta/youtube.