Radio Europa nadaje

Artykuł opublikowany 22 maja 2007
Artykuł opublikowany 22 maja 2007
Z dzielnicy Nancy do brukselskich instytucji. Od dwóch lat europejski krajobraz medialny się zmienia.

Masz ochotę inaczej posłuchać Europy? Lecz jak rozmawiać z Europą kiedy newsroomy są w stu procentach francuskie lub niemieckie? Ostatnio powstały jednak we Francji prawdziwie międzynarodowe stacje i jeden program: Eur@dioNantes, Eurosph'R i Europe N'Roll.

Po pierwsze, dla słuchaczy francuskich efekt jest zaskakujący, gdy informacje dnia czytane są z obcym akcentem. Na tych częstotliwościach nadawana jest również muzyka pochodząca z każdej części Europy, nie wybierana jednak ze stereotypowego klucza "folk". Podczas gdy w Europe N'Roll można znaleźć reggae węgierskie, program "Contrebande" w Eurosph'R wyłapuje lokalne talenty.

Dziennikarz europejski z bliska

Florence Aubron, dziennikarka z Nantes, postanowiła wiosną 2005 wprowadzić projekt lokalnego radia z powołaniem europejskim. Nazwała je Eur@dioNantes. Jego cel to stworzenie platformy dziennikarzy z czterech stron Europy, którzy podejdą do lokalnych aktualności poprzez pryzmat ich wykształcenia i kultury krajów, z których pochodzą. "Chcę stworzyć radio przeznaczone zarówno dla Francuzów jak i obcokrajowców, które pokaże różne spojrzenia na Europę" - wyjaśnia.

Aubron chce przekształcić Eur@dioNantes w radio-szkołę, która kształciłaby nowy typ dziennikarza. "Lokalny dziennikarz europejski", owoc pokolenia, które wykorzystuje mobilność europejską, włada wieloma językami i patrzy na świat świeżym okiem. Inne wyzwanie to dać pierwszeństwo dziennikom zagranicznych sąsiadów, aby móc wyciągnąć z nich wnioski dotyczące podobieństw i różnic.

Dla Sophie Barbier, prezes Eurosph'R, którego początek w sieci miał miejsce 9 maja 2006, stworzenie europejskiej częstotliwości było dawnym marzeniem. Jako nastolatka w latach 80. doświadczyła rozkwitu wolnego radia i twierdzi dziś, że "wielkie komercyjne stacje radiowe jak francuska Skyrock zjadły te mniejsze".

Marząc o "pierwszym sieciowym radio przeznaczonym dla Europy", Barbier chciała odnaleźć wolność sygnału i ekspresji pierwszych stacji radiowych, ale i "nowy sposób słuchania radia", przez Internet. Wobec generalnej obojętności wobec Europy, tworzy dynamiczne i oryginalne medium, które analizuje informacje kontrolując ich prawdziwość.

Brak propagandy

Edukacja, to właśnie to, co Margot Reis i jej zespół chce dać Europę w wieku 15-25 lat. W odpowiedzi na propozycję dyrektora Radio Fajet - małej stacji z siedzibą w Nancy - ta młoda studentka fakultetu francusko-niemieckiego politologii w Lorraine, stworzyła zespół wraz z kolegami z roku. Ekipa ruszyła z emisją programu Europe N' Roll w październiku 2006 i Reis od razu mogła liczyć na efektywność sieci Erasmus.

Aby uwrażliwić młodzież z Nancy na kwestię europejskie, redakcja szuka sposobu na dziennikarstwo z werwą, często bazujące na wiadomościach dotyczących życia codziennego krajów europejskich. "Aktualności europejskie", wyjaśnia Margot, "są komentowane, aby ułatwić ich odbiór przez młodzież, szczególnie tą 15- 18-letnią. Staramy się używać odpowiedniego języka, wolnego od propagandy".

Dla małych stacji radiowych, które chcą być niezależne i szukają reklamodawców bez zwracania się do dużych firm, sytuacja jest bardziej niepewna. Rzadko zdarzy się ktoś, komu uda się odpowiadać kryteriom selekcji programu "Młodzież" czy "Media", finansowanych przez Komisję Europejską.

Żeby sfinansować Eur@dioNantes, Aubron zaangażowała się na przykład w prawdziwy maraton biurokratyczny, aby w końcu otrzymać pomoc z samorządów i od ministra zajmującego się sprawami europejskimi. Ale żadnych subwencji na szczeblu europejskim. Tak samo wygląda sytuacja Eurosph'R, które do dziś nie znalazło żadnego inwestora "dlatego, że temat Europy nie jest zbyt chwytliwy", ocenia sytuację Sophie Barbier.

Sama struktura tych stacji radiowych, które czasem działają tylko dzięki "nadmotywacji" twórców i wolontariuszy, tworzy również problem jakości i obiektywizmu informacji. Z pewnością, dają oni głos raczej mieszkańcom Europy niż reprezentantom politycznym i dziennikarzom zawodowym.

Ale ryzyko, że media skierują się w stronę dyskusji pomiędzy dziennikarzami zawodowymi i amatorami, jest ogromne. W tym wypadku, brak obiektywizmu i "propaganda proeuropejska" są trudne do uniknięcia. Czy rozkwit małych europejskich stacji radiowych da owoce?