Raje podatkowe: Europa piratów

Artykuł opublikowany 20 marca 2006
Artykuł opublikowany 20 marca 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Raje podatkowe to nic innego jak enklawy lub niewielkie państewka, które zachęcają osoby z zewnątrz do wypełniania stamtąd swoich zobowiązań podatkowych.

Firmy powiernicze, tajemnica bankowa, zwolnienia od podatków, luki prawne, dlaczego nie?; taki właśnie nieprzejrzysty system doskonale przecież nadaje się do prania brudnych pieniędzy.

W latach sześćdziesiątych istniało jedynie klika takich enklaw, lecz wraz z osłabieniem kontroli nad przepływem kapitału zagranicznego i tuż przed rewolucją informatyczną, nastąpił boom obszarów, z których ponad 95% stanowi byłe kolonie zależne od swojej dawnej metropolii, połowa z nich pod flagą brytyjską. Europa stała się tym samym jednym z największych ośrodków skupiających raje podatkowe na świecie. Ten rozkwit skłonił ponad dwa tysiące sędziów europejskich do podpisania Deklaracji Genewskiej w 1996 roku, która stwierdzała: "Poza Europą o przejrzystej, oficjalnej i poważnej strukturze, istnieje inna twarz Europy; bardziej dyskretna mniej 'spowiadająca się'. To Europa rajów podatkowych, które zaczynając od wysp normandzkich, przez Lichtenstein, aż po przylądek Gibraltar, prosperują w bezwzględny sposób dzięki kapitałowi, który pobłażliwie ochraniają".

Gibraltar u wrót Europy

W 2002 OECD skreśliło Gibraltar z czarnej listy po tym jak rząd zdeklarował się osiągnąć całkowitą przejrzystość fiskalną do końca 2005. Nie spełniał norm wspólnotowych dotyczących swobodnej konkurencji i otrzymuje poparcie ze strony rządu brytyjskiego, które jest nielojalne i asymetryczne w stosunku do innych firm w tym państwie. Przykładem tego jest nie nakładanie podatku VAT, co potępiła Bruksela w marcu 2004. Według The Guardian z 3 czerwca 2000, Gibraltar z 28 tysięczną ludnością skupia aż 200 multimilionerów, podlegających tamtejszym urzędom skarbowym oraz około 60 tysięcy firm, z których około jedna trzecia może cieszyć się całkowitym zwolnieniem z obowiązku płacenia podatków.

Raje podatkowe generują niekorzystne warunki podatkowe dla przedsiębiorstw w państwach UE, powodując odpływ kapitału zamiast stymulować jego lokalne inwestycje.

Monako - świetność też się liczy

W Monako duże bogactwo pochodzi głównie od słynnych multimilionerów z kręgu mody, sportu, kina czy muzyki. "Piękni i sławni" także chcą "wyrwać" coś dla siebie z korzyści płynących z rajów podatkowych: nie płacić w ogóle lub prawie wcale nie płacić podatków. Przykładowe dane: w Monaco na 32 tysiące mieszkańców przypada aż 350 tysięcy kont wielocyfrowych; jednak nie znany jest powód takiej zamożności. Monaco uczestniczy w wyścigu podatkowym aby dostarczyć bogatym jak największe możliwości fiskalne i aby wielkie korporacje międzynarodowe uniknęły fiskalnych zobowiązań. Dlatego też Komisja Europejska, ONZ i OECD rozpoczęły walkę by powstrzymać rozwój rajów podatkowych i ich oszukańcze praktyki.

Wyspy Jersey i Man

Organizacje przestępcze także dobrze dopasowują się do światowych tendencji finansowych, dzięki rajom podatkowym mogą bowiem bez problemów przelewać dochody ze swoich zakazanych działalności w inne legalne źródła i inwestować w rynki finansowe dysponując do tego sporym kapitałem. Sieć, którą tworzą wyspy Jersey i Man, San Marino lub Lichtenstein to typowy przykład na to, jaką rolę odgrywać mogą maleńkie enklawy europejskie. To poprzez tę strukturę nowoczesne finanse i zorganizowana przestępczość wzajemnie się wspierają, i w ich wspólnym interesie jest aby zostały zniesione przepisy i kontrole państwowe.

To jest odmienne oblicze Europy numerowanych kont "przerabiających" pieniądze pochodzące z handlu narkotykami, terroryzmu, sekt, korupcji i działań mafijnych. Te ułatwienia finansowe na jednym z największych wspólnych rynków świata sprzyjają rozwojowi przestępczości zorganizowanej. Według mapy przestępczości finansowej opublikowanej przez wydawnictwo Akal w 2002 roku, Produkt Kryminalny Brutto nie był niższy niż 800 000 milionów dolarów i nie zapominajmy że z tych przywilejów korzystają także grupy terrorystyczne takie jak Al. Kaida czy ETA.

Luksemburg - nielojalność w samym sercu Europy

Według deklaracji ówczesnego francuskiego ministra gospodarki z 1999 roku, Dominique Strauss-Kahn'a, połowa handlu światowego przechodzi przez raje podatkowe. Wartość aktywów ulokowanych w rajach podatkowych przewyższa 11 miliardów dolarów, więcej niż wynosi jedna trzecia rocznego światowego PKB, jak opublikował J. Christensen w dzienniku The Observer 17 listopada 2002. Przemysł ponadnarodowy jako całość jest powiązany z połową wartości transakcji finansowych świata. Przykład: 30 z 50 najważniejszych banków na świecie posiada 90% klientów obcokrajowców.

Tymczasem, roczny przyrost o 0,5% wpływów z aktywów ulokowanych w rajach podatkowych (wliczając Lichtenstein czy San Marino) mogłoby sfinansować cele rozwoju ONZ aż do 2015 roku, nie wspominając już, co oznaczałoby to dla budżetu UE i dla jej "rozrzutnego" powiększenia.