Refleksja na temat szkockiego referendum

Artykuł opublikowany 29 września 2014
Artykuł opublikowany 29 września 2014

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Najważniejszym osiągnięciem szkockiego referendum było zaangażowanie młodego pokolenia w przyszłą politykę państwa. 

W czwartek 18.IX.2014 r., po dwóch latach intensywnej kampani obydwu stron debaty, Szkoci zagłosowali przeciwko niepodległości. Rezultat nie był taki, jaki przewidywały sondaże. Mniejsza część głosujących była przekonana do niepodległości - niecałe 45%.

Referendum miało rekordową frekwencję - 84.59%, czyli ponad 1.6 miliona ludzi. Pomimo wyraźnego zywcięstwa kampani niepopieracjącej niepodległości, zaufanie do polityki Westminsteru i polityczne ramy Zjednoczonego Królestwa zdają się być dosyć słabe.

Kto stanowił te 45%? I dlaczego nie chcą oni niepodległości? Krótka analiza tych pytań - na podstawie danych powyborczego sondażu przeprowadzonego przez Lord Ashcroft's - pokazuje pozytywe zaangażowanie w politykę, które stawia wyzwanie popluarnemu w Europie trendowi politycznej apatii. Jeśli zdecydujemy się podjąć to wyzwanie, również europejska polityka dużo na tym zyska. 

45% Szkotów to pragmatyści

74% osób, które głosowały za niepodległością, mówi, że ważnym powodem ich decyzji, była niechęć do polityki westminsterskiej, a nie powody narodowe czy ekonomiczne. Ponad połowa z nich podjęła taką decyzję mniej niż rok przed referendum.

Sytuacja ma się całkiem inaczej z osobami głosującymi przeciw.Przede wszystkim byli oni zatroskani o walutę w ich państwie, a 72% twierdzi, że decyzję podjęli wcześniej niż rok temu lub po prostu od zawsze wiedzeli, jak zagłosowaliby w razie potrzeby.

45% Szkotów to ludzie młodzi

Różnice pokoleniowe podczas wyborów były wyraźnie dostrzegalne. 73% ludzi mających 65 lat lub więcej zagłosowało na NIE. Niecodzienną sytuacją było to, że do głosowania zostali dopuszczone 16- i 17-latkowie. Wszyscy z nich głosowali po raz pierwszy, a znakomita większość z nich wybrała niepodległość (71%).

Co więcej, kampania popierająca niepodległość Szkocji podała w mediach, że na 48 godzin przed referendum, trzy popularne szkockie partie popierające niepodległość: Szkocka Partia Narodowa i dwie stosunkowo małe partie: Szkocka Partia Zielonych i Szkocka Partia Socjalistyczna, zdobyły 5800 nowych członków. Zaangażowanie polityczne w Szkocji będzie ciągle rosło.

Ludzie się angażują, kiedy mogą wyrazić swoje zdanie

Frekwencja ostaniego referendum była rekordowa w Szkocji. Warto zaznaczyć, że frekwencja w innych referendach dotyczących niepodległości była również wysoka - na przykład 93.5% w1995 w Quebecu. Kiedy ludzie widzą, że mają wpływ na realne i trwałe zmiany, zaawyczaj są dużo bardziej zaangażowani. Unia Europejska powinna brać przykład ze Szkocji.

Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) otrzymała znaczące poparcie, zauważalne już w ostatnich wyborach europejskich, dzięki wykorzystaniu dostrzegalnej utraty suwerenności i bariery ograniczającej demokrację w większości zbyt biurokratycznych, europejskich instytucji

Wzrost poparcia dla UKIP wskazuje brak demokracji pomiędzy instytucjami europejskimi i obywatelami zakrojony na szerszą skalę. Dziennikarz z New Europe podkreśla potrzebę rozwiązania tego problemu w liście otwartym skierowanym do Jean'a Claude'a Junckera, przewodniczącego Komisji Europejskiej. “Europa otwarta dla swoich obywateli". Pracownicy wszystkich szczebli komisji muszą zaprzestać ukrywania się przed ludźmi i prasą...muszą się otworzyć na ludzi."

Jeśli Europa weźmie przykład ze szkockiego referendum i będzie dążyć do bardziej bezpośredniej kontaktu z obywatelami Uni w przekazywaniu swoich celi i wartości, możemy zwiększyć w polityce udział osób młodych i racjonalnych, a w efekcie stworzyć bardziej demokratyczne społeczeństwo.