„Reformy Wspólnej Polityki Rolnej próbują wszystkiego, nic nie osiągając”

Artykuł opublikowany 17 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 17 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Dokąd płyną pieniądze ze Wspólnej Polityki Rolnej (PAC) ? W wywiadzie dla cafe babel, francuski ekonomista, Pierre Boulanger, upiera się przy konieczności rozwoju przestarzałej i nieprzejrzystej Wspólnej Polityki Rolnej.

„Wspólna Polityka Rolna : moment prawdy we Francji”, taki oto tytuł noszą badania przeprowadzone przez Pierra Bulanger i opublikowane w listopadzie tego roku przez ośrodek Badań Nauk Politycznych, Grupę Ekonomii Światowej (GEM).

Dowodzi on, że rolnicze subwencje przyznane przez Unię Europejską idą głównie do bardzo dużych wytwórców : podczas gdy stanowią oni tylko 1% wszystkich rolników, pobierających wysokość subwencji wyższej od tej , którą otrzymuje 40% rolników zarządzających małymi gospodarstwami.

W swoim raporcie podkreśla Pan, że informacje dostępne na temat beneficjantów francuskich otrzymujących bezpośrednie dopłaty ze Wspólnej Polityki Rolnej są nieprzejrzyste.

W jaki sposób był Pan w stanie zidentyfikować 58 z tych właścicieli?

Szukaliśmy informacji na dwa sposoby: oficjalny i nieoficjalny. Drogą oficjalną prosiliśmy Regionalną Dyrekcję lasów Państwowych i Rolnictwa o wskazanie nam wysokości dopłat bezpośrednich wypłacanych rolnikom. Odmówiono nam, chowając się za prawem o Ochronie danych z 1978 roku (które pozwala na utajnienie danych administracyjnych). Złożyliśmy wniosek do Komisji ds. Dostępu do Dokumentów Administracji (CADA), która w grudniu ma się wypowiedzieć o charakterze publicznym tych informacji. Nieoficjalnie, oparliśmy swoją wiedzę na Konfederacji rolników aby poprzez działania lokalne stworzyć oszacowanie na podstawie uprawianej powierzchni i płodozmian (zmianę upraw) praktykowanych w dużych gospodarstwach. Przemieszanie tych informacji z tymi, otrzymanymi od dziennikarza z czasopisma „Capital” i opublikowanych w listopadzie 2004, pozwoliło nam na stworzenie tabeli 58 największych beneficjantów dopłat bezpośrednich.

Jak wytłumaczy pan panująca ciszę wokół przyznawania dopłat bezpośrednich? Jaki wpływ może mieć ta tajna praktyka na zastosowanie i rozwój Wspólnej Polityki Rolnej?

Moglibyśmy prawie mówić o mafijnej zmowie milczenia. Duzi wytwórcy wybierani są do Regionalnych Izb Rolniczych i w sposób znaczący wywierają nacisk. Nawet jeśli Narodowa Federacja Związku Zawodowego Rolników ( FNSEA) ostatnio zajęła stanowisko wobec zwiększenia jawności, rząd nie wydaje się być skłonny do rozpowszechniania tych informacji w interesie publicznym! Ta nie przejrzystość w przyznawaniu dopłat bezpośrednich doprowadza ostatecznie do jeszcze mniej równego podziału manny europejskiej. Najmłodsze stażem kraje Wspólnoty wzmacniają koncentracje gospodarstw rolnych i popierają masową emigrację rolników. W tym systemie im więcej się produkuje, tym większą otrzymuje się pomoc. Nie ma tam miejsca dla małych gospodarstw. Terminarz 2000 (stworzony aby wzmacniać wprowadzenie polityk wspólnotowych) i odnowienie prawa do jednolitych wypłat (DPU) nie zmodyfikują gruntownie „rozdawania kar”’. Prawo do jednolitych wypłat powinien pozwolić na uwolnienie dopłat europejskich i produkcji, tak aby wybór uprawy był podyktowany rynkiem a nie subwencjami europejskimi. Rachunek wysokości roszczeń jednolitych wypłat opiera się na świadectwie historycznym i odnowi więc zaprzeszłe dzielące rolników nierówności. Inaczej mówiąc, od 2006 roku, wytwórcy zboża czy produkują czy nie, otrzymają 75% subwencji, które otrzymywał w okresie 2000/ 2001/2002. Oprócz tego, Bruksela dąży do coraz większego zrzekania się konkretnych sposobów i kierunków Wspólnej Polityki Rolnej : zaniechanych przez kraje Członkowskie, jest więc ona coraz mniej wspólnotowa!

Mniej wspólnotowa, mniej nieprzejrzysta ... czy Wspólna Polityka Rolna ma jeszcze jakąś przyszłość? Stworzona aby ożywić populację w latach 1950, jak może jeszcze funkcjonować w dobie globalizacji?

W pewnym sensie, czuję się Europejczykiem i nie mogę stwierdzić, że reformy Wspólnej Polityki Rolnej próbują wszystkiego, nie osiągając niczego. Ta polityka bezlitośnie utrzymuje się przy logice wykorzystywanej w latach 60 podczas gdy sektor rolniczy się uprzemysłowił. Dziś nastawiamy się bardziej na liberalizacje handlu jaki by to nie był sektor ekonomii. Rolnictwo liberalizuje się w tej samej mierze co usługi. Jest więc konieczne ponowne przemyślenie systemów pomocy biorąc pod uwagę wielofunkcyjność rolnictwa. Rolnictwo to nie tylko produkty żywnościowe ale też ochrona środowiska, rozwój wsi, równowaga demograficzna. Dziś stwierdza się, że chęć transferowania akredytyw dopłat bezpośrednich w stronę finansowania programów rolno-ekologicznych. W tym kontekście, współzawodnictwa na poziomie światowym, rolnictwo powinno służyć jako waluta wymienna w negocjacjach międzynarodowych. Wypada więc wprowadzić nie liniowy proces liberalizacji rolnictwa : zaprzestać subwencjonowania dużych gospodarstw a pomóc małym, jako przedstawicielom naszych wsi, biorąc pod uwagę różnorodność struktur produkcyjnych, przede wszystkim nowych członków Wspólnoty. Aktualny system Wspólnej Polityki Rolnej zatwierdzony w 1999 roku i skompletowany w 2003 roku będzie wykorzystywany aż do 2013. Od tego czasu ambitna reforma z punktu widzenia wydajności ekonomicznej niż sprawiedliwości społecznej, wydaje się nieunikniona.