Relacja z koncertu Solidarni z Białorusią

Artykuł opublikowany 24 kwietnia 2012
opublikowano w społeczności
Artykuł opublikowany 24 kwietnia 2012
- Jerzy Buzek podczas koncertu Solidarni z Białorusią Nie macie pojęcia, ile to dla nich znaczy... 22 kwietnia 2012 r. pod PKiN w Warszawie już po raz siódmy odbył się koncert Solidarni z Białorusią, zorganizowany przez Stowarzyszenie Inicjatywa Wolna Białoruś. Wydarzenie było manifestem przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki na Białorusi. Koncert poprowadził Marek Sierocki.
Na scenie pojawiły się zarówno polskie jak i białoruskie zespoły: R.U.T.A., Maleo Reggae Rockers, Habakuk, Vavamuffin, Paula I Karol, Zmicier Wajciuszkiewicz i WZ Orkiestra, Recha, Vinsent. Gościnnie stawiło się wielu znamienitych gości, m.in.: Tadeusz Mazowiecki, Jerzy Buzek, Waldemar Frydrych, Julia Bandarenka.

Maleo Reggae Rockers podczas koncertu Maleo Reggae Rockers podczas koncertu

Całą imprezę zainaugurował support zespołu Skowyt. O 19.00 atmosfera nieśmiało zaczęła się rozwijać. Na scenę wkroczył zespół Maleo Reggae Rockers. Maleo to weterani, występują od początku inicjatywy i nadal deklarują gotowość do gry. Zespół chciałby kiedyś zagrać koncert w Mińsku i to jak najszybciej. – Tuż obok naszej granicy są ludzie, którzy mają się bardzo źle, gdzie jest terror i po prostu trzeba im pomóc. Jak można stać obojętnie, kiedy tam jest coraz gorzej? – pyta retorycznie Dariusz „Maleo” Malejonek lider zespołu. Publiczność się ożywiła.

Wśród gęstniejącego tłumu krążyli Wolontariusze Stowarzyszenia Wolna Białoruś i wolontariusze "Build democracy, not regime", a wśród nich Klara – Wolontariuszką jestem po raz pierwszy. O Inicjatywie Wolna Białoruś dowiedziałam się od naszego nauczyciela historii z liceum Hoffnanowej. Zadaniem wolontariuszy było zebranie jak największej liczby podpisów pod petycją w sprawie wypracowania jednolitej kampanii wobec Białorusi przez kraje Unii Europejskiej. Do akcji „Build democracy, not regime” można się przyłączyć na fb: http://www.facebook.com/build.democracy lub wypełniając petycję na stronie: http://build-democracy.org - Po zebraniu 3 000 podpisów, petycja zostanie przesłana do euro parlamentarzystów, którzy zajmą stanowisko wobec sytuacji na Białorusi– powiedziała Klara.

Wolontariuszka Klara Klara - Wolontariuszka

Oprócz zespołów na scenie pojawili się znamienici goście. Pierwszym z nich był pierwszy premier III RP Tadeusz Mazowiecki, który swoją przemową porwał publiczność: Nie zapomnimy o naszych braciach na Białorusi. Wiemy, co znaczy dyktatura i wiemy, co znaczy wolność, dlatego opozycja białoruska, demokratyczne siły Białorusi powinny przekonać naród, powinny jednoczyć się i walczyć dalej, nieustępliwie o wolność, bo wolność musi prędzej, czy później zwyciężyć – powiedział Mazowiecki. Taka przemowa, to przejaw solidaryzmu z narodem białoruskim, który zasługuje na rozwój. Solidaryzm podkreślał również były przewodniczący Parlamentu Europejskiego – Jerzy Buzek, który przypomniał, że kiedyś Polska również chciała być wolnym krajem i wówczas dążenia demokratyczne wspierały kraje zachodnie. Kolejnym gościem była Julia Bandarenka, córka znanego białoruskiego opozycjonisty Źmiciera Bandarenki, który niedawno został zwolniony z więzienia. Julia wierzy, że ojciec został zwolniony z więzienia właśnie dzięki międzynarodowym naciskom na reżim Łukaszenki.

Publiczność podczas koncertu Solidarni z BiałorusiąPubliczność podczas koncertu Solidarni z Białorusią

W wywiadzie dla Cafebabel opowiedziała, co sądzi o wydarzeniach związanych z jej ojcem. - Wyjechałam zaraz po aresztowaniach. Dzwonili do mnie z KGB. Ojciec również chciał, żeby jak najszybciej opuściła kraj, w końcu była jego słabym punktem. – Kiedy ojciec był w więzieniu, na pierwszym spotkaniu z adwokatem przekazał mu, wiadomość, żebym jak najszybciej wyjeżdżała – powiedziała Julia Bandarenka. Jak sama przyznaje udało jej się wyjechać przez zamieszanie związane z wyborami w na przełomie 2010 roku, kiedy służby specjalne nie do końca znały swoje kompetencje. Jak sama się dowiedziała władze były zdziwione, że udało jej się opuścić kraj. Kiedy ojciec był w więzieniu udało jej się utrzymać z nim kontakt. - Pisałam do niego listy, on odsyłał, a mama czytała mi przez skyp’a – przyznaje Julia. Córka Źmiciera Bandarenki uważa, że jej ojciec został zwolniony, a nie uwolniony. Nadal jest więźniem politycznym. Ma nadzieję, że wkrótce sytuacja się zmieni, a ona sama wróci na Białoruś.

Na zmiany na Białorusi liczy również Jerzy Buzek, z którym udało nam się porozmawiać. Sądzi, że jedynie twarde sankcje są w stanie coś zmienić. - Próbowaliśmy się otwierać na Białoruś dwa, trzy lata temu. Podjęliśmy pewne kroki zbliżenia, ale okazuje się reżim Łukaszenki nie potraktował nas poważnie. Jesteśmy po takim doświadczeniu i teraz uważam, że żadnych kolejnych kroków na otwieranie się nie może być dla nich, zanim nie wypuści wszystkich więźniów politycznych – powiedział Jerzy Buzek. Twierdzi również, że widać już pewną zmianę zachowania Łukaszenki, który powoli zaczyna uwalniać więźniów politycznych. Buzek popiera zdecydowanie Parlamentu Europejskiego, który mówi: NIE dla współpracy z reżimem

Bezpośrednio z reżimem białoruskim muszą się zmagać białoruscy artyści. Na Białorusi istnieje tzw. „czarna lista” artystów, którzy nie mają prawa występować w swoim rodzimym kraju. Zespół Recha po raz drugi wystąpił na koncercie Solidarni z Białorusią. - Poprzednim razem udało się zagrać, więc może i tym razem nie trafimy na czarną listę. – powiedział lider zespołu Recha Andrej Takindang. Do tej pory zespołowi dopisywało szczęście, w przeciwieństwie do kolegów po fachu, gwiazd białoruskiej muzyki, którzy niestety nie mogą występować. Do takich gwiazd z pewnością należy Zmicier Wajciuszkiewicz (Todar), który jak sam przyznaje już dwukrotnie trafił na czarną listę. – Nie rozumiem, jak można zakazywać występów we własnym kraju, bo dla mnie to też brzmi dziwnie i tak trochę po barbarzyńsku – wyznaje Todar. Ubolewa, jako artysta, że nie może wystąpić oficjalnie na żadnej imprezie, a on chciałby mieszkać i tworzyć na Białorusi. Otwarcie a nie w podziemiu.

Pozostaje żywić nadzieję, że marzenia Białorusinów się spełnią. Tymczasem zachęcamy do podpisania petycji „Build democracy, not regime” na facebooku: fb.com/build.democracy lub wypełniając petycję na stronie build-democracy.org

Agnieszka Kozłowska

Więcej zdjęć