Rodríguez Zapatero, ucieczka z Azorów

Artykuł opublikowany 26 kwietnia 2006
Artykuł opublikowany 26 kwietnia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

17 kwietnia Rodriguez Zapatero znalazł się na półmetku swojej kadencji jako premier Hiszpanii. Odkąd wycofał wojska z Iraku nie zaprzestał balansować na politycznej linie w Europie i na świecie.

W 2003 Bush, Blair i były premier Hiszpanii, Aznar, zostali sfotografowani podczas spotkania na Azorach. "Fotografia z Azorów" przekształciła się w wizerunek trzech przyjaciół ze wspólnym celem. Podczas tych lat, sposób prowadzenia polityki przez Zapatero miał w sobie coś ryzykownego, ale zarazem coś niekonsekwentnego. Podczas dwóch lat przesunął się w lewo na scenie politycznej i wykonał wiele patetycznych gestów.

Fotografia poszukiwana

Zapatero poszukuje innego zdjęcia, ale trudno będzie znaleźć kolegów, którzy będą z nim pozować w coraz bardziej niestabilnej Europie: osłabionej Francji i Niemczech, które na czele z Angelą Merkel, potrafią połączyć swoją stanowczość z serdecznością wobec USA.

Teraz patrzy z nadzieją na Włochy, gdzie jest postrzegany jako charyzmatyczny lider lewicy, mimo iż Watykan nie pochwala jego decyzji o legalizacji małżeństw homoseksualnych. Prodi wkrótce wycofa wojska z Iraku. Zapatero jest izolowany, mówi tylko po hiszpańsku, brak mu charyzmy wielkiego lidera i nie czuje się wygodnie na wielkich szczytach. Jego zasługą było przeprowadzenie pierwszego referendum w sprawie Europejskiego Traktatu Konstytucyjnego w Hiszpanii i z takim zapałem bronił wyborczego "tak", że w wyniku zastoju w procesie ratyfikacyjnym w końcu został na lodzie.

Ponadto Zapatero jest zwolennikiem opcji, by polityka antyterrorystyczna w Europie nie zależała od USA. Pełne nadziei zawieszenie broni zadeklarowane przez ETA, 22 marca 2006, wydaje się potwierdzać jego poglądy: poza nieocenioną pomocą Francji, rząd hiszpański otrzymuje również wsparcie od premiera Irlandii, Bertie Arherna i przede wszystkim od Tonego Blaira. Teraz pozostaje tylko rozwiązać konflikt z Komisją Europejską w odniesieniu do protekcjonizmu Hiszpanii wobec oferty przejęcia koncernu giganta niemieckiego E-On przez hiszpańską Endesę.

Europa i USA

Nie da się rządzić za plecami USA. To oznacza, że Zapatero odkłada swoją interwencję na rzecz Sahary Zachodniej w trwałym sporze z Marokiem, historycznym sprzymierzeńcem USA. To oznaczałoby bowiem wysłanie większej liczby żołnierzy do Afganistanu, aby nie prowadzić dochodzenia w prawie tajnych lotów CIA lądujących na terytorium Hiszpanii.

Na początku 2006 roku, USA odmówiły Hiszpanii wydania pozwolenia na zastosowanie swojej technologii do produkcji samolotów woskowych, które miałyby być sprzedane Wenezueli. Evo Morales, prezydent Boliwii, rozpoczął trasę w celu nawiązania międzynarodowych kontaktów odwiedzając też pałac w Moncloa: wspólne wizje i umowy polityczne zawierane między Zapatero i liderami nacjonalistycznej lewicy latynoamerykańskiej także nie podobają się Waszyngtonowi.

Jedno łączy Hiszpanię i USA Bush'a: pragnienie by Turcja weszła do UE. To Zapatero i Erdogan, premier Turcji, przewodzą obiecującemu ale skomplikowanemu projektowi: Pokój Cywilizacji. Prodi, Zapatero, Erdogan? Czyżby nowa wspólna fotografia?