Rząd nie zdaje egzaminu. Polscy studenci przeciwko władzy - relacja z Krakowa

Artykuł opublikowany 26 lutego 2017
Artykuł opublikowany 26 lutego 2017

To nasz głos! Koniec z łamaniem prawa przez rządzących. Pora by rozmowy przy piwie i narzekanie na obecną sytuację w Polsce przekuć w realne działania”. 25 stycznia studenci w największych miastach Polski wyszli na ulicę, aby zaprotestować przeciwko polityce rządu Prawa i Sprawiedliwości. Relacja z Krakowa.

25 stycznia 2017 roku tuż na początku sesji egzaminacyjnej, w największych miastach Polski: we Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie, Łodzi, Lublinie, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Toruniu, Opolu, Szczecinie, a także zagranicą w Brukseli młodzi ludzie zaprotestowali przeciwko ograniczaniu w Polsce praw człowieka i łamaniu zasad demokratycznego państwa.

                   v

Stop łamaniu Konstytucji; Prócz USOSa mamy też mózgi; Uniwersytet nie jest narodowy; Moje ciało, mój wybór; Wolne media; Plus Ratio Quam Vis, Można się różnić, można się spierać, ale nie wolno się nienawidzić; Ducha prawa nie złamiecie; No shit – to tylko kilka transparentów, jakie pojawiły się w tym dniu na Rynku Głównym w Krakowie, jednym z najważniejszych akademickich miast Polski.

Protest nie dotyczył typowo studenckich spraw, jak zniżki dla studentów czy wysokość stypendiów, ale kwestii ogólnopolskich, ważnych dla osób w każdym wieku. Chodziło o przekazanie postulatów uniwersalnych, które są istotne dla wszystkich niezależnie od poglądów jak np. tolerancja, równość, wolność, poszanowanie prawa czy wzajemny szacunek. W formie 11 postulatów studenci wymienili cechy państwa, w jakim chcą żyć. Jest tam m.in. przestrzeganie Konstytucji i innych aktów prawnych, dbałość o prawa kobiet, niezależność instytutów badawczych czy instytucji kultury oraz świeckie państwo bez wtrącania się Kościoła do polityki. Studenci domagają się również tolerancji i równości wobec prawa wszystkich osób, bez względu na płeć, pochodzenie, kolor skóry, orientację seksualną, stopień niepełnosprawności oraz wyznanie. Jak zaznaczyli, chcą żyć w państwie, w którym ofiary przemocy są realnie chronione. Młodzi ludzie sprzeciwiają się też niszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, reformie edukacji oraz niektórym z postulatów dotyczących reformy szkolnictwa wyższego, upolitycznieniu mediów, niszczeniu polskiej przyrody czy obsadzaniu stanowisk osobami, które nie są kompetentne.

My, studenci patrzymy władzy na ręce i oceniamy jej działania. I oceniamy je na ocenę niedostateczną! - mówił jeden z współorganizatorów wydarzenia. Do uczestników demonstracji przemawiał m.in. prof. Jerzy Vetulani. - Studenci zawsze są grupą, która chętnie wyraża swoje poglądy. Myślę, że to dopiero początek sprzeciwu młodych – twierdzi profesor.

Studenci biorący udział w proteście nie byli związani z żadną partią polityczną ani też nie nakłaniali do wspierania jakiegokolwiek ugrupowania. Był to protest no logo. Organizatorom zależało na podkreślaniu swojej bezstronności i niezależności: Nie idziemy walczyć o czyjąś wygraną tylko za siebie! My polityków »zatrudniamy« i mamy prawo im powiedzieć czego chcemy! - napisali na stronie wydarzenia organizatorzy Ogólnopolskiego Strajku Studentów i Studentek

A co o proteście studentów w Krakowie mówią jego uczestnicy?

Przyroda jest niszczona, kultura i media publiczne zawłaszczane, ustawy są przegłosowywane niezgodnie z procedurami, a Trybunał Konstytucyjny stojący na straży praworządności właściwie przestał już w ogóle istnieć, najważniejsi politycy w Polsce jawnie i bezczelnie łamią prawo, jako studenci musimy pokazać, że nie ma na to naszej zgodymówi przyszły prawnik Kamil.

Kilka lat temu kiedy byłam jeszcze dzieckiem moi rodzice opowiadali mi o strajkach w stanie wojennym w Polsce, w których brali udział. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś sama wyjdę na ulicę, aby wyrazić swoją niezgodę na to, co się dzieje w naszym kraju. Oczywiście obecnej sytuacji nie można porównywać z tą z czasów PRL, ale i tak powodów, dla których warto wyrazić swoje oburzenie jest wielemówi Marta, 21-letnia studentka AGH w Krakowie.

O wcześniejszych protestach wielu mówiło, że widać tam tylko ludzi starszych, że młodzież nie chce zabierać głosu. Dzisiejsze zgromadzenie studentów pokazało, że to nieprawda, że są jeszcze w Polsce młodzi ludzi, których interesuje coś więcej niż tylko ekran smartfona – dodaje 19 – letnia studentka medycyny Ola.

 Za czasów poprzednich rządów nie było idealnie, ale to co proponuje nam obecny rząd to są zmiany na jeszcze gorsze. Chcę żyć w państwie, w którym przestrzega się Konstytucji i innych aktów prawnych, gdzie kobiety mogą same o sobie decydować, gdzie kościół nie wtrąca się do politykimówi Justyna z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Rząd PiS doprowadza nasz kraj do izolacji w Unii Europejskiej i ośmiesza nas na arenie międzynarodowej i to chyba mnie osobiście boli najbardziej. Otwarte granice, wielokulturowość, integracja, wspólny rynek to wspaniałe rezultaty powstania UE i włos mi się jeży na głowie, gdy słyszę, że Unia to zło i że coś nam zabiera. Do tej pory głównie nam dawała, nasz kraj jest choćby jednym z największych beneficjentów funduszy unijnych – twierdzi Krzysztof, student dziennikarstwa. 

Do tej pory nie chodziłam na protesty, nawet słynne manifestacje przeciwko ACTA nie wyciągnęły mnie z domu.  Narzekanie na obecny rząd i snucie czarnej wizji Polski wydawało mi się zwykłą histerią i aktem rozpaczy głównie tych, którzy nagle zostali odsunięci od władzy. Po tym jednak jak PiS zabrał się za majstrowanie w prawach kobiet coś we mnie pękło. Dlatego tu dzisiaj jestem i pewnie będę również przy okazji kolejnych protestówmówi Kasia, studentka kulturoznawstwa.

Protest w Krakowie to jednak protest nie tylko osób młodych, obecnych studentów, ale także absolwentów uczelni, wykładowców, naukowców czy słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Jestem tu dla przyszłych pokoleń. Dla mnie samej niewiele się już zmieni, ale chce żeby moje wnuki żyły w tolerancyjnym, nowoczesnym, europejskim kraju, gdzie szanuje się prawo i nie dzieli społeczeństwa na tych lepszych czy gorszych tylko dlatego, że ktoś wyznaje inną religię, kulturę, ma inny kolor skóry czy inne poglądy politycznemówi Pani Maria z Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy UJ.

Protest studentów to niejedyna manifestacja, jaka miała ostatnimi czasy miejsce w Krakowie.  Do tej pory odbyły się także protesty w obronie wolnych mediów, protest kobiet zwany czarnym protestem, ekologiczny czysty protest, manifestacja studentów prawa w obronie sędziów Trybunału Konstytucyjnego czy protest pod hasłem solidarni z opozycją