Rzecz o piegach

Artykuł opublikowany 3 września 2008
Artykuł opublikowany 3 września 2008
Piegowate szczęście...

Znienawidzone przez tych, którzy je mają - piegi nie są takim samym fizycznym znakiem szczególnym jak pozostałe. Występują w połączeniu z rudymi włosami. Bardzo długo były postrzegane jako odstępstwo od normy, a nawet jako znak czarów czy czarownic. Znajdujemy na to dowody w literaturze. Amerykański poeta E.E. Cummings, na przykład, pisał "if freckles were lovely…"Nabeelah("gdyby piegi były piękne"), tymczasem włoski autor Giovanni Verga, opisując bohatera swojej noweli - Rosso Malpelo, jako łajdaka i mściwego człowieka mówi o jego "twarzy obsypanej piegami".

Również Francuzi lekceważą sobie piegi nazywając je "taches de rousseur"Julie("plamy wstydu"). Niemcy są nieco bardziej praktyczni i kiedy letnie słońce podpiecze ich trochę, pojawiają się u nich tak zwane  "Sommersprossen"Petra ("letnie wzrastanie"). Hiszpanie natomiast, nazywają piegi "pecas"Pedro, wyraz pochodzi od czasownika "picar"Pedro, który znaczy "dziurawić, kłuć, nakłuć".

Nie wszyscy jednak w Europie mają tendencję do deprecjonowania piegów, są i takie narody, które wolą porównywać je z jedzeniem. I tak Polacy nazywają je "piegami"Anna, a osoba, która je posiada nazywana jest "piegusem"Anna – piegus to też ciasto z kawałkami czekolady. Inne określenie piegów znajdziemy również we włoskim, ponieważ słowo piegi "lentiggini"Violapochodzi od łacińskiego słowa "lens, lentis" co znaczy szkło powiększające, ale od niego pochodzi również wyraz "lenticchia", czyli soczewica.