San Escobar – ogromny sukces polskiej dyplomacji

Artykuł opublikowany 11 stycznia 2017
Artykuł opublikowany 11 stycznia 2017

Rząd Prawa i Sprawiedliwości rzadko dostarcza nam powodów do zachwytów. Dlatego z tym większą radością powitaliśmy uznanie przez ministra Waszczykowskiego zapomnianego karaibskiego państwa San Escobar. Oto wszystko, co musicie wiedzieć o naszym najnowszym sojuszniku.

Gdy Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski wsiadał do samolotu do Nowego Jorku, nikt nie spodziewał się, że dwudniowa wizyta w ONZ-cie będzie miała tak daleko idące konsekwencje. Oficjalnie, szef polskiej dyplomacji miał spotkać się z sekretarzem generalnym Antonio Guterresem, jako element zabiegów o uzyskanie miejsca wśród niestałych członków Rady Bezpieczeństwa. Jednak do najważniejszego spotkania doszło w kuluarach nowojorskiej siedziby Narodów Zjednoczonych.

– Mamy okazje prawie do 20 spotkań z różnymi ministrami. Z niektórymi, jak np. na Karaibach po raz pierwszy chyba w historii naszej dyplomacji. Na przykład z takimi krajami, jak San Escobar albo Belize – relacjonował podekscytowany Waszczykowski.

W jego słowach nie było krztyny przesady. Przeciwnie, nieżyczliwi dostrzegli w tej wypowiedzi dużą dozę fałszywej skromności.  Spotkanie z eskobarskim odpowiednikiem zapewni Waszczykowskiemu miejsce w annałach polskiej dyplomacji. Polska nareszcie dumnie wyszła przed szereg i uznała istnienie państwa, którego sama egzystencja była przez dziesięciolecia kwestionowana. Ten przepiękny akt międzynarodowej solidarności budzi szczególne wzruszenie, gdy przypomnimy sobie wszystkie różnice dzielące Polskę i Demokratyczną Republikę Ludową San Escobar.

Dzieli nas więcej niż tylko ocean

Tak jest, San Escobar i Polska to dwa różne światy. To małe wyspiarskie państwo jest jedną z ostatnich prawdziwie socjalistycznych republik. Rewolucja w połowie ubiegłego stulecia spotkała się ze zdecydowaną reakcją ze strony Stanów Zjednoczonych. Amerykański imperializm objawił się w tym konkretnym przypadku w formie wymuszonej zmowy milczenia całego Bloku Zachodniego. W okresie Pierestrojki uznanie nieistnienia San Escobar zostało wykorzystane jako karta przetargowa przez Związek Radziecki i państwa satelickie.

Tak oto San Escobar, w iście orwellowskim stylu, zostało wymazane z kart historii. Istnienie tego państwa nadal pozostaje tematem tabu. Nawet „niezależna” Wikipedia nie dopuszcza do publikacji artykułu o tym państwie, nazywając go „oczywistym oszustwem”.

W stronę kapitalizmu?

W ostatnich latach pogłębiający się kryzys ekonomiczny zmusił władze San Escobar do załagodzenia swojego izolacjonizmu. Podejmowane przez rząd w Santo Subito próby przyciągnięcia zachodnich turystów i ich wypchanych portfeli nie przyniosły jednak rezultatów. Turyści wykazywali zrozumiałą nieufność wobec państwa, którego nie można znaleźć na mapie. Pewne reformy zostały przeprowadzone, ale San Escobar nadal nie przypomina krajów takich, jak Polska. Nawet tak ograniczone reformy prorynkowe doprowadziły do zdecydowanej reakcji zbrojnych grup komunistycznych, z których największa – El Frente Communista de San Escobar – sprawuje obecnie kontrolę nad częścią kraju.

Mimo wszystkich sprzeczności, ludność Polski i San Escobar entuzjastycznie zareagowała na nawiązanie relacji. Pierwsze loty do Santo Subito będzie obsługiwać eskobarska linia lotnicza El Niño, ale w najbliższych tygodniach polski przewoźnik LOT zamierza zakupić nowego Dreamlinera do obsługi tej trasy. Nieoficjalnie mówi się też o wzajemnym zniesieniu wiz. Niestety, reakcja polskiej, jak i zagranicznej prasy pozostawia wiele do życzenia w zakresie rzetelnego dziennikarstwa. Rzeczpospolita nazwała wypowiedź Waszczykowskiego „wpadką”. The Telegraph poszedł jeszcze dalej, nazywając San Escobar „nieistniejącym państwem”.

Informacje praktyczne

Ekonomia San Escobar oparta jest głównie na produkcji narkotyków. Oficjalnym językiem jest łamany hiszpański. Stolicą jest Santo Subito, wśród innych ważnych miast należy wymienić Al Pacino i Ciudad Polaca. Atrakcje turystyczne to przede wszystkim wspaniałe plaże w regionie Esperal oraz najwyższy szczyt – Hasta La Vista. Co ciekawe, w obiegu są dwie waluty: Plata (hiszp. srebro) i Plomo (hiszp. ołów). Więcej informacji znajduje się na oficjalnej stronie San Escobar na Facebooku

video