Sefyu: „w szkole śpiewaliśmy Brassensa i Brela”

Artykuł opublikowany 21 maja 2012
na stronie głównej
Artykuł opublikowany 21 maja 2012
Nie wszyscy znani raperzy obwieszają się złotymi łańcuchami i oddalają od swojego rodzinnego przedmieścia. Wbrew pozorom, Sefyu mieszka od zawsze w Aulnay-sous-Bois i unika środowiska show-biznesu. Poza promocją najnowszego albumu angażuje się w życie na przedmieściach i poświęca się swojej piłkarskiej pasji.

W restauracji Zebra Square, naprzeciwko Maison de Radio France, w szesnastej dzielnicy Paryża, czekam wraz koleżankami i kolegami, również dziennikarzami, na Sefyu. Ciepłe wnętrze, przyciemnione światło i muzyka w tle sprawiały, że wygodnie nam się czekało. Sefyu utknął w korkach. Przybył pół godziny spóźniony, wygłodniały. ale uśmiechnięty i gotów poświęcić mi trochę czasu. „Cześć, jestem Sefyu, za dwie minuty będę do twojej dyspozycji!”

Poza rapowym biznesem

Rzadko pokazuje swoją twarz, najczęściej zakrywa ją kapturem, pięścią lub czapką. Wbrew temu co twierdzi pewna encyklopedia internetowa, nie ukrywa się po to, by ojciec go nie rozpoznał, ale przez szacunek dla tych, którzy próbują stać się sławni, by przekonać, że wizerunek ma niewielkie znaczenie: „Liczy się talent”.

Sefyu” to Youssef po przestawieniu sylab. Youssef Soukouna pod swoim prawdziwym nazwiskiem zaczął wyrabiać sobie markę w dziedzinie francuskiego hip-hopu na początku lat 90-tych jako członek grupy NCC (Natural Court Circuit). W wieku 30 lat, po „Qui suis-je” (Kim jestem) z 2006 i „Suis-je le gardien de mon frère?” (przyp. tłum. „Czy jestem stróżem brata mego?”) z 2008, wydał swój trzeci album, „Oui je le suis”(przyp. tłum. „Tak, jestem nim”), w październiku ubiegłego roku w wytwórni Because music. Takie tytuły jak „La Légende” i „La Vie qui Va Avec” wyznaczają jego styl - agresywny i ironiczny.

Sefyu przyznaje, że spędza niewiele czasu wśród raperów. „Kiedy zaczynałem karierę, dużo załatwiało się po znajomości. Raperzy mieli władzę. Część artystów chciała zachować ten biznes dla siebie”. On w tym czasie współpracował z raperami, którzy odnieśli sukces, takimi jak Passi, Rohff i Sniper: „To właśnie dobra współpraca z nimi umożliwiła mi rozwój”. O artyście jest mowa również w tekstach piosenek prekursorów, takich jak IAM, MC Solaar czy NTM. „Byłem w trasie z NTM, to dobrzy przyjaciele”. 

Najpierw piłkarz, potem muzyk

Była nadzieja zawodowego futbolu, Sefyu przybył do Londynu mając 17 lat i przerwał karierę lewego skrzydłowego Strzelców Arsenalu w wyniku urazu abduktorów. Od tej chwili poświęca się swojej drugiej pasji, rapowi, którym zajmował się równolegle. Młody raper wziął tę „konieczną zmianę” za swoje przeznaczenie. „Nie martwię się, bo muzyka może być moją alternatywą. Wcześnie zacząłem rapować, śpiewać, grać na perkusji. Ale byłem bardziej uzdolniony piłkarsko niż muzycznie” - precyzuje śmiejąc się. Do dziś piłka nożna stanowi integralną część jego życia codziennego. „Oglądam więcej transmisji piłkarskich niż muzycznych i spędzam swoje życie na stadionach. Arsenal pozostaje w moim sercu, z dumą nosiłem tę koszulkę”. 

Przełamywanie stereotypów na temat przedmieścia

Chociaż ma na swoim koncie złotą płytę, corocznie przyznawaną francuską nagrodę muzyczną Victoire de la Musique z 2009 r. oraz liczne międzynarodowe trasy koncertowe, Sefyu wciąż mieszka w Aulnay-sous-Bois - w mieście, w którym dorastał. Dawny wychowawca, bliski młodzieży z ubogich środowisk, pozostaje wciąż wrażliwy na tematy dotyczące imigracji, przynależności narodowej, rasizmu, komunotaryzmu i przemocy. Po założeniu wytwórni płytowej, zamierza stworzyć strukturę wspierającą młodych autorów-kompozytorów z przedmieść. „Dla mnie mówienie o przedmieściach jest strategiczne. Stereotypy istnieją i zawsze będą istniały”. Dorastanie na przedmieściach umożliwiło mu wyjście „bogatszym” z tego otoczenia i zetknięcie się z ludźmi z różnych środowisk. „Poszedłem do szkoły w centrum miasta uczęszczanej przez uczniów pochodzących z różnych klas społecznych. Dzięki temu nabrałem szerokiej kultury muzycznej. Od reggae do piosenki francuskiej. W szkole śpiewaliśmy Brassensa i Brela”. Wybucha śmiechem na to wspomnienie. „Uwielbiałem obalać stereotypy. Niekoniecznie cała młodzież z przedmieścia zdaje maturę zawodową. Mają prawo mieć także inne ambicje. Nie powinno się mówić o wymieszaniu i integracji tylko podczas mistrzostw świata w piłce nożnej”.

Po 20 minutach pytań i odpowiedzi, muszę ustąpić miejsca innym dziennikarzom. Sefyu daje autograf i przechodzi do kolejnego wywiadu. Słyszę, że odpowiada na te same pytania, zawsze z uśmiechem. Z przedmieść do szesnastej dzielnicy Paryża, to życie „Senegalo Ruskov Molotova”.

Fot.: © Fouad Allaoui, okładka albumu : © dzięki uprzejmości Because music; wideo (cc) Sefyu/YouTube