Sielski obraz: Károly Makk

Artykuł opublikowany 22 maja 2006
Artykuł opublikowany 22 maja 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Festiwal filmowy w Cannes w pe³ni, a my rozmawiamy z Karoly Makkiem, uznanym wêgierskim re¿yserem, który zdoby³ nagrodê Jury w roku 1971. Mimo tego ¿e przysz³o mu prze¿yæ Drug± Wojnê ¦wiatow± i komunizm, nie utraci³ rado¶ci ¿ycia i mi³o¶ci do filmu.

Na ¶cianie frontowej tradycyjnego wêgierskiego domu w Budapeszcie miga neon: S³odycze u Aleksa. Tam czekam na Karolyego Makka, znanego re¿ysera. Lokal jest specyficzny. To trochê mieszanina sklepu ze s³odyczami z lat siedemdziesi±tych i pawilonu my¶liwskiego. Tylko pokrzykiwania kelnerek przerywaj± ciszê. Przybywa w koñcu i sam re¿yser. Nie idzie jednak od razu w moj± stronê, lecz po drodze wita siê z klientami. Jest tu sta³ym bywalcem. Ma na sobie zwyk³± niebiesk± koszulê, jego siwe w³osy okalaj± star± pomarszczon± twarz. Pachnie s³odkimi perfumami. Ten sklep ze s³odyczami nigdy nie straci³ klasy, mówi. Znam siê ¶wietnie z tymi trzema kelnerkami i mieszkam tak blisko ¿e jestem tu prawie co dzieñ.

¯ycie to taka rado¶æ...

Károly Makk to symbol w kinie wêgierskim. Urodzony w 1925 roku we wschodnich Wêgrzech, dorasta³ we wiejskim Pusta w Berettyóújfalu. Jego ojciec pracowa³ w lokalnym kinie w pierwszej po³owie dwudziestego wieku. M³ody Karoly Makk spêdzi³ m³odo¶æ pomiêdzy rolkami najwiêkszych niemych filmów epoki.

¯y³ i pracowa³ w czasie najwiêkszych burz dwudziestego wieku: Druga Wojna ¦wiatowa, era socjalizmu a potem pierwsze historyczne, wolne wybory na Wêgrzech w 1990. W czasie rz±dów komuny Makk pracowa³ w studiach pañstwowych. W czasach dominacji ideologii marksistowskiej nad sztuk± i mediami, nie móg³ wyra¿aæ pogl±dów politycznych wprost. Zamiast tego, jego filmy zg³êbia³y uniwersalne emocje. W tym czasie eksplorowa³y tematykê mi³o¶ci, wierno¶ci i wiary w czasach komunistycznych opresji. Jego filmy da³y ¶wiadectwo nie okropieñstwom totalitarnej ideologii lecz ¶ladom cz³owieczeñstwa które nie gin± w takich trudnych czasach. Makk powiedzia³ mi: Kocham ¿ycie, z jego k³opotami i nieszczê¶ciami. To co¶ czego nie mo¿na unikn±æ, niemo¿liwe jest chodziæ tylko po jasnej stronie ¿ycia. Trzeba siê zanurzyæ w ¿ycie w ca³o¶ci.

...i filmy te¿

Makk wnosi tê rado¶æ te¿ w swoje filmy, zaczynaj±c klasyczn± komedi± Lilomfi w 1954. Podczas 80 lat swojego ¿ycia zrobi³ ponad dwa tuziny filmów. Wiêkszo¶æ z nich zyska³a uznanie za granic± i na Wêgrzech. W A very moral night (1977) oraz Hazardzi¶cie pokaza³ swoje niezwyk³e wyczucie szczegó³u i liryczny talent fotografika. Jego umiejêtno¶æ kre¶lenia portretów psychologicznych oraz dylematów historycznych ujawnia siê filmach Mi³o¶æ (1960) i D³ugi weekend w Peszcie i Budzie (2003). W obu tych filmach stara³ siê "wy¶miaæ urocze spo³eczeñstwa w których ¶miech i rado¶æ s± centralnymi elementami charakteru ludzkiego." S±dzi, ¿e ¶miech i rado¶æ w jego filmach maj± pomóc w radzeniu sobie z trudno¶ciami w ¿yciu i ucz± czerpania rado¶ci z prostych rzeczy.

Karoly Makk jest dzi¶ równie¿ mentorem m³odego pokolenia wêgierskich re¿yserów. Widzi podobieñstwo pomiêdzy wyzwaniami m³odego pokolenia dzi¶ a mo¿liwo¶ciami w filmie zaraz po Drugiej Wojnie ¦wiatowej. Piêkno w³oskiego neo-realizmu [ruch we W³oszech który u¿ywaj±c brutalnej rzeczywisto¶ci pokazywa³ problemy spo³eczne] by³ sposobem na ukazywanie drzemi±cych pragnieñ spo³eczeñstwa, co jest podobne do tego co dzieje siê w dzi¶ w kinie europejskim. Makk czêsto wraca wspomnieniami do wielkich europejskich festiwali. To namiêtno¶æ, zakorzeniona w historii, która pokazuje jego mi³o¶æ do kina. Wyja¶nia: ruchomy obraz jest najbardziej adekwatn± form± wyrazu w naszych czasach. Czasem w filmie, jak w ¿yciu, robimy rzeczy na wyczucie. Esencj± robienia filmu jest piêkno niebezpieczeñstwa. Chodzi o to, ¿e niebezpieczeñstwo le¿y w tym, ¿e cokolwiek zapiszesz na ta¶mie filmowej, zostaje tam na zawsze. Twórca bêdzie musia³ z tym ¿yæ po kres swego ¿ycia. ¯e zmieni³ przypadkowo¶æ w co¶ co trwa.

Wiecznie w ruchu

Karoly Makk rozmawia ze mn± jedz±c ciastko z kremem a jego oczy b³yszcz± rado¶nie gdy rozgl±da siê po sali, u¶miechaj±c siê do wchodz±cych ludzi. Jest znan± osobisto¶ci± w kinie europejskim. Raczy mnie historami o Vittorio de Sica oraz Alainie Delon, których zna osobi¶cie. £atwo mi sobie wyobraziæ jak ten ³agodny i kulturalny cz³owiek znajduje sposoby by nak³oniæ aktorów by oddawali rado¶æ w jego filmach, nawet w czasach kiedy wolno¶æ s³owa by³a tak ograniczona.

Makk ma mieszane uczucia co do powstania demokracji, demokratyczne wybory to ¶mieræ decyzji, poniewa¿ ¿aden consensus nigdy nie przyniesie rozwi±zania problemów wewn±trz spo³eczeñstwa. To raczej pewne historyczne okoliczno¶ci, na kanwie których powstaj± wielkie filmy. Makk mówi, ¿e amerykañskie filmy s± popularne, poniewa¿ upraszczaj± ¿ycie: jest tylko dobro i z³o. Kino europejskie, przeciwnie, zawsze sta³o po stronie przegranych, analizowa³o z³o¿ono¶æ losów jednostki i ³±czy³o w sobie jêzyk kina i literatury. Kino w Europie daje ¶wiadectwo duchowi solidarno¶ci i rozumie ¿e film powinien byæ drog± do zakoñczenia spo³ecznego i politycznego wykluczenia. Takie nastawienie zosta³o przeniesione do kulturalnego ¿ycia Europy w ostatnim stuleciu.

Kiedy koñczymy nasz± rozmowê i ciastko z kaw±, pytam dlaczego nie robi teraz ¿adnego filmu. Patrzy na mnie ze smutkiem i mówi: Nie krêcê ¿adnego filmu teraz, ale na pewno zabiorê siê do pracy nied³ugo. Bo, nawet je¶li nie pracujê nad filmem w danej chwili, to obrazy i idee nieustannie przesuwaj± siê przed moimi oczami. To jest prawdziwy film. M±dre, ¶miej±ce siê oczy Karolyego Makka z pewno¶ci± ju¿ nakrêci³y swój najlepszy film: spojrzenie w g³±b natury ludzkiej poprzez obiektyw kamery.