Sygnały z Czech w sprawie Traktatu Lizbońskiego

Artykuł opublikowany 27 listopada 2008
Artykuł opublikowany 27 listopada 2008

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Czeski trybunał konstytucyjny dał zielone światło dla Traktatu Lizbońskiego. Sędziowie z Brna orzekli, że Traktat ani nie ogranicza czeskiej suwerenności, ani nie narusza konstytucji kraju. Nadal pozostaje jednak niejasne, czy prezydent Václav Klaus podpisze dokument

©eurotopics

Jeszcze będzie zabawnie – „Právo”, Czechy

Lewicowa gazeta codzienna „Právo“ nadal nie uważa kwestii Traktatu Lizbońskiego w Czechach za zamkniętą: „Prezydent zareaguje przekornie, zwlekając ze złożeniem podpisu. Z czeskiej konstytucji nawet nie wynika, czy podpis prezydenta jest konieczny. Niektórzy konstytucjonaliści potwierdzają, inni zaprzeczają. Jeszcze będzie zabawnie. Wypowiedź prezydenta Klausa, że podpisze dopiero wtedy, gdy Irlandia zrewiduje swoje ‘Nie’, wyzwoliło obawy, zwłaszcza, że przed październikiem przyszłego roku nie ma co liczyć na referendum w Irlandii.”

(Artykuł z dn. 27. listopada 2008; autor: Petr Uhl)

Brak geopolitycznej alternatywy dla Unii Europejskiej – „Sme”, Słowacja

(zdj.: Petr Novák/ Wikipedia)Liberalny dziennik „Sme“ pochwalił prezydenta Václava Klausa za występ przed trybunałem konstytucyjnym: „Klaus nie ukrywał rozczarowania z powodu wyroku sędziowskiego, jednak może być zadowolony , że sąd w ogóle wypowiedział się w kwestii, jak to określał ‘brzemiennego w skutki’ Traktatu Lizbońskiego. Jego wielką zasługą jest zainicjowanie publicznej debaty na temat Traktatu. Wymiana argumentów i opinii na tak ważne tematy jest bardzo istotna, a co za tym idzie istotna jest również rola prezydenta jako inicjatora. [...] Z drugiej strony jednak Czechy nie są w stanie odrzucić Traktatu Lizbońskiego, nawet jeśli nie jest idealny. W naszym regionie po prostu nie ma innej geopolitycznej alternatywy.“

(Artykuł z dn. 27. listopada 2008; autor: Peter Schutz)

Skończcie z tym narzekaniem – „Die Welt”, Niemcy

Traktat  to maskotka euroentuzjastycznych elit

Europa mogłaby również nadal działać i bez konstytucji, twierdzi konserwatywna gazeta codzienna „Die Welt“: „tak czeskiego trybunału konstytucyjnego w kwestii Traktatu Lizbońskiego to ważny krok w kierunku traktatu reformującego – ale też nie jest niczym więcej. Przeciwnicy mogą nadal próbować odrzucić całość, ponieważ sędziowie w Brnie zadecydowali jedynie o kilku spornych kwestiach. [...] Serc Europejczyków ten Traktat nigdy nie zdobył: to zimny zbiór uważany przez niektórych za maskotkę euroentuzjastycznych elit. I tej opinii Traktat nigdy się nie pozbędzie, o ile zostanie kiedyś przyjęty. A jeśli nie? To Europa nadal będzie funkcjonować. Praktyka pokazuje, że dobre wyniki można również osiągnąć, stosując istniejące już reguły. Zacieśnienie współpracy może przecież również nastąpić bez nowej konstytucji. Trzeba tylko wreszcie przestać narzekać nad przyszłością Europy.”

(Artykuł z dn. 27. listopada 2008; autor: Christoph B. Schiltz)