Szwajcarzy odrzucili bezwarunkowy dochód podstawowy

Artykuł opublikowany 15 czerwca 2016
Artykuł opublikowany 15 czerwca 2016

Szwajcarzy stanowczo odrzucili w referendum pomysł bezwarunkowego dochodu podstawowego – blisko 77% głosujących opowiedziało się „przeciw”, a 23% osób było „za”.  Część komentatorów odetchnęła z ulgą, stwierdzając, że Szwajcarzy zachowali jednak zdrowy rozsądek. Inni uważają, że bez tego typu rozwiązań kapitalizm nie może przejść transformacji.

Le Temps, Szwajcaria – Młode pokolenie nie potrzebuje utopii

Le Temps odetchnęło z ulgą, po tym, jak zwolennikom bezwarunkowego dochodu podstawowego nie udało się uzyskać większości. „To jasne, że system opieki socjalnej trzeba zreformować, ale nie w taki sposób - nie metodami, których kosztów nikt nie jest w stanie oszacować. Najważniejsze pytanie tej debaty nadal pozostaje bez odpowiedzi i w sytuacji, gdy praca staje się coraz mniej opłacalna, wcale się nie ośmieszymy, pytając, co w takim razie stanowi o wartości danej jednostki w społeczeństwie. To partie polityczne powinny generować pomysły, a tymczasem nie mają żadnych propozycji. Dlatego młodzi ludzie czują się rozczarowani. To, że pokolenie Y bardziej wierzy w ideę bezwarunkowego dochodu podstawowego niż jakakolwiek inna grupa społeczna, ma swoje źródła: są pierwszym pokoleniem, które będzie zarabiać mniej niż ich rodzice. Millenialsi wcale nie domagają się wprowadzenia utopii, lecz oczekują konkretnych rozwiązań” - pisze dziennik. (04.06.2016)

24 Chasa, Bułgaria – Bułgarzy też powiedzieliby „nie”

Dziennik 24 Chasa uważa, że Bułgarzy zagłosowaliby tak, jak Szwajcarzy, ponieważ są równie rozsądni: „Szwajcarzy nie zgodzili się na bezwarunkowy dochód podstawowy, który przysługiwałby obywatelom przez całe życie. Obawiają się, że ich gospodarka mogłaby na tym ucierpieć. Z tych samych względów cztery lata temu zagłosowali przeciwko wydłużeniu rocznego urlopu z czterech do sześciu tygodni. Rząd powinien zasięgać opinii świadomego społeczeństwa, które koniec końców podejmie właściwą decyzję. Dlaczego bułgarscy politycy tak bardzo obawiają się referendów? Jeśliby dziś zapytać Bułgarów, czy chcą otrzymywać co miesiąc 2450 dolarów (gdyby wiedzieli, skąd wzięłyby się te pieniądze), to z pewnością zagłosowaliby podobnie jak Szwajcarzy. Wyborcy, nieważne czy to Szwajcarzy czy Bułgarzy, wiedzą najlepiej, co jest dla nich najlepsze”. (06.06.2016)

Niestety pobicie rekordu świata na największy plakat wyborczy wcale nie zachęciło wyborców do zagłosowania za bezwarunkowym dochodem podstawowym.

 Sydsvenskan, Szwecja – Ludzie nie mogą żyć bez pracy

Także szwedzki dziennik Sydsvenskan nie widzi sensu we wprowadzaniu bezwarunkowego dochodu podstawowego. „Część osób uważa, że wprowadzenie takiego rozwiązania położy kres stygmatyzacji osób, które korzystają z pomocy socjalnej. Wcale nie mamy jednak pewności, że tak się stanie. (…) Można rzec, że w Szwecji i krajach o podobnym poziomie dobrobytu, już same zasiłki socjalne można uznać za dochód podstawowy. Ma to niewiele wspólnego z romantycznymi marzeniami zwolenników bezwarunkowego dochodu podstawowego. Nie ma co zazdrościć życia na garnuszku państwa, jest to bardzo ograniczona egzystencja, która często ociera się o biedę. Pojęcie gwarantowanego dochodu podstawowego wydaje się być tylko przypudrowanym eufemizmem. Wprowadzenie go oznaczałoby spisanie na stratę osób, które rzekomo nie pasują do społeczeństwa i nic do niego nie wnoszą. Większość ludzi potrzebuje pracy i poczucia, że są potrzebni i mogą coś zdziałać. Życie nie polega wyłącznie na pracy, jednak życie bez pracy jest w istocie dosyć marne” - pisze Sydsvenskan. (06.06.2016)

Berliner Zeitung, Niemcy – Należy oddzielić pracę od dochodu

Z kolei Berliner Zeitung zauważa, że rozdzielenie pracy i dochodu, czyli wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego, stanie się kiedyś koniecznością: „Politycy wciąż wychodzą z założenia, że dysproporcje (między racjonalizacją, niskimi płacami, mniejszym popytem a nadwyżką kapitału inwestycyjnego) można zniwelować poprzez «reformy strukturalne» i nieustanny wzrost gospodarczy, co spowoduje powstanie dobrze płatnych miejsc pracy. Co jeśli ten sposób zawiedzie? Albo sprawdzi się jedynie z punktu widzenia ekonomii, ale dla środowiska będzie oznaczało katastrofę? (…) Kwestia rozdzielenia pracy i dochodu nadal pozostaje bez odpowiedzi. Budzi ona w nas pytania o to, czy ma sens: a) wywieranie coraz większej presji na pracowników b) zmuszanie milionów ludzi do pracy, choć gospodarka wcale ich nie potrzebuje c) podtrzymywanie sytuacji, w której miejsca pracy ważne dla gospodarki są bardzo słabo opłacane i nikt ich się nie podejmuje, ponieważ nie ma z nich żadnych zysków” (03.06.2016)

Lidové noviny, Czechy – Marks miał rację

Czeski konserwatywny dziennik Lidové noviny wyraża zdumienie, że pomysł bezwarunkowego dochodu podstawowego cieszy się na Zachodzie taką popularnością. „Komunistyczna wizja świata, w której każdy dostaje wsparcie w zależności od swoich umiejętności i potrzeb, wydaje się kusząca. I to wcale nie komuniści usiłują wcielić w życie tę wizję, a racjonalni i wykształcenie ludzie, którzy boją się jednej rzeczy: kosztów polityki socjalnej, które wciąż rosną i pochłaniają lwią część budżetu. Czy nie byłoby lepiej wypłacać ludziom miesięcznej pensji, która zaspokoiłby ich podstawowe potrzeby?  (…) Już 170 lat temu Karol Marks przewidywał, że w wysoko rozwiniętych krajach zapanuje komunizm, a tocząca się na Zachodzie debata na ten temat tylko utwierdza nas w przekonaniu, że filozof miał rację. Niegdysiejsze zwycięstwo komunizmu w zacofanej Rosji było jedynie pewnym etapem przejściowym w historii. Dzisiaj Marks mógłby napisać: «Widmo komunizmu krąży nad bogatymi państwami Zachodu z rozwiniętym socjalem» ” - piszą Lidové noviny. (06.06.2016)

__

30 krajów, 300 źródeł informacji, 1 przegląd prasy. Seria euro|topics porusza najważniejsze bieżące tematy europejskie, przedstawiając je jednocześnie z kilku perspektyw.