Temuri Iakobashvili: „Rosja kocha Gruzję, nie kocha tylko gruzińskiego państwa”

Artykuł opublikowany 14 lipca 2009
Artykuł opublikowany 14 lipca 2009

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Obama w Rosji, G8, „ćwiczenia militarne” – scena wojenna po sierpniu osiąga temperaturę wrzenia na politycznym termometrze. 42-letni wicepremier Gruzji opowiada o młodym pokoleniu polityków, swojej rodzinie i wzajemnej miłości z Rosją.

(zdj.: ©smr.gov.ge/en/about_ministry/state_minister)Po pięciodniowym konflikcie w sierpniu 2008, Rosja, która z łatwością go zdominowała, utrzymuje obecność wojsk na terenie uznanych za autonomiczne prowincji Abchazji i Południowa Osetii – ta ostatnia przeprowadziła nawet „nielegalne” wybory w czerwcu. Dziesięć miesięcy później, na konferencji w Korfu 27-ego czerwca, NATO i Rosja formalnie przywróciły zerwane więzy: każde z nich „potrzebuje się” nawzajem. Mieli to samo stanowisko wobec głównej kości niezgody: Gruzji prezydenta Mikhaila Saakashviliego, która uzyskała niepodległość od Rosji w 1991 roku. Pojawienie się Temuri Iakobashviliego w Paryżu zbiegło się z zakończeniem misji obserwacyjnej OSCE. W Gruzji pozostaje tylko jedna dwustuosobowa misja monitorująca z UE. Minął także rok od kiedy obejmująca wówczas prezydencję w UE Francja próbowała mediować zawieszenie broni, którego Rosjanie do tej pory nie wykonali. Następnie po półrocznej rotacji prezydentury Czesi przybliżyli w maju Gruzję do UE za pomocą „wschodniego porozumienia”. W styczniu podpisano amerykańsko-gruzińską kartę o współpracy strategicznej. Ale od 30-ego czerwca do 6-ego lipca – dnia, w którym amerykański prezydent Barack Obama spotkał się z prezydentem Rosji – 8 000 rosyjskich żołnierzy przeprowadza „ćwiczenia wojskowe” na gruzińskiej granicy.

42-latek w gruzińskim rządzie

Iakobashvili widzi posunięcie Obamy i szczyt G8 we Włoszech jako „decydujące spotkania, które mogą ukształtować politykę”. Spala kalorie francuskiego śniadania humorem. „’Czego się spodziewać, kiedy się spodziewasz’ to tytuł poradnika ciążowego. Potrzebujemy czegoś takiego także w polityce”, uśmiecha się sucho podczas spotkania w Pershing Hall Hotel niedaleko Pól Elizejskich w Paryżu. Więc co tak naprawdę Rosjanie i Gruzini myślą o sobie? „Czy wiedziałaś, że trzech ostatnich rosyjskich ministrów do spraw zagranicznych pochodziło z Gruzji?”, mówi podnosząc się w fotelu. „Jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie, stosunki są dobre. Jesteśmy sąsiadami; sąsiedzi zawsze się kłócą. Lubimy swoje kultury: nie mam nic przeciwko Tołstojowi czy Dostojewskiemu. Nawet teraz, nie ma w Gruzji rusofobii, a jeśli jest, to zjawisko marginalne. Rosja kocha Gruzję; nie kocha tylko gruzińskiego państwa.” Angielska prasa mówi, że Miedwiediew „nie cierpi” Saakashviliego i nie chce się z nim spotkać, co obrosło już legendą. Miedwiediew ma 43 lata, Saakashvili i Iakobashvili po 42 – są częścią czegoś w rodzaju „elity czterdziestolatków”, urodzeni w latach 60-tych, mówiący bez ogródek, ale być może mniej wiarygodni jako liderzy dolnych regionów Europy. Iakobashvili widzi się jako część „piękna systemu postrewolucyjnego. Jesteśmy prawdopodobnie najstarszymi ministrami w Gruzji,” dodaje. „Większość jest po trzydziestce. Rywalizacja zaczyna się zaraz po skończeniu studiów. Kiedyś mieliśmy pionowy system polityczny w Gruzji: ojciec był jeden, a dzieci równe. Ale obecny prezydent utworzył poziomą linię. Wszyscy są braćmi, on też jest bratem. Jesteśmy przykładem dla młodych ludzi, przynajmniej tyle.”

Europa i Iakobashvili

Iakobashvili wymienia z jakimi wyrzeczeniami wiązało się bycie „państwowym ministrem do spraw reintegracji” od stycznia 2008. „Moja rodzina. Moje hobby – jestem kolekcjonerem sztuki, mam na to coraz mniej czasu. Mniej czasu dla siebie, ciągle loty, zmęczenie spowodowane różnicami czasu, brak czasu na ćwiczenia. Mój dzień pracy rozpoczyna się przy komputerze i kończy przy komputerze. Przed spojrzeniem w lustro, patrzę na iPhone’a. Staram się nauczyć siebie i mojego 17-letniego syna, że świat to nie to, co widać w okienkach Microsoft Windows, lecz przez normalne okno. Moje dzieci – Iakobashvili ma także 6-letnią córkę – są bardzo nieszczęśliwe z powodu rządowej pracy rodziców. Doświadczają dużo sztuczności.” Iakobashvili i Saakashvili są częścią wielojęzycznej generacji wykształconej za granicą. Absolwent fizyki w Tbilisi spędził sporo czasu w Europie podczas programu młodych dyplomatów w Oksfordzie i jako profesor wizytujący w Szwecji. „Był ciemny i zimny grudzień kiedy wykładałem. Ale to był dobry czas, żeby skupić się na pomysłach, porównywaniu co się sprawdziło, a co nie, w innych państwach. W książce ‘Demokracja w Ameryce’ (1835/1840), francuski filozof Alexis de Tocqueville napisał: ‘politycy zawsze wolą użyteczność od moralności – ja plączę się pomiędzy tymi dwoma.’” Moralność, użyteczność i duża dawka humoru – za pół roku, odpowiada na pytanie wstając już aby poszukać żony („pewnie zgubiła się robiąc zakupy na tych szpanerskich Polach Elizejskich”), Gruzja będzie się po prostu „przygotowywać na nowe lata.”