,,Towarzysz Corbyn" - jak utopia stała się rzeczywistością 

Artykuł opublikowany 21 marca 2016
Artykuł opublikowany 21 marca 2016

12 września 2015 był dla Brytyjczyków niezapomnianym dniem. Wbrew rywalom, przekonującym do głosowania na wszystkich ,,oprócz Jeremiego Corbyna” oraz byłemu premierowi Tony'emu Blairowi, sugerującemu fanom Corbyna przeszczep serca, lewicowy polityk został liderem laburzystów. Jak to się stało? ,,Otwórzmy tę czarną skrzynkę” - musiała pomyśleć dziennikarka Rosa Prince pisząc o ,,zamachu” Corbyna.

Trzy lata po tym jak Margaret Thatcher przejęła gabinet i kontury ,,taczeryzmu” zaczęły rysować się coraz wyraźniej, opublikowano książkę A Very British Coup autorstwa polityka Chrisa Mullina. Opowiada ona o kandydacie o ekstremalnie lewicowych poglądach, który zostaje liderem Partii Pracy, a następnie premierem. Mimo że liberalne poglądy zawsze były obecne w partii laburzystów, to jednak sam pomysł, że mogłyby faktycznie zdominować jej ideologię, długo pozostawał w sferze fikcji.

Nie po raz pierwszy w historii zdarza się, że coś, co ludzie uważali za przynależące jedynie do królestwa fantazji, staje się rzeczywistością w 2015 roku. Ostatecznie stery w Partii Pracy przejął  66-letni lewicowiec, który przez jedną połowę swojej parlamentarnej kariery walczył z Torysami, a przez drugą - ze swoją własną partią. To wydarzenie doprowadziło Rose Prince do napisania książki Comrade Corbyn:  A very unlikely coup – how Jeremy Corbyn stormed to the Labour leadership (Towarzysz Corbyn: Historia bardzo niespodziewanego przewrotu, czyli jak Jeremy Corbyn szturmem objął przywództwo w Partii Pracy, red.).

Tytuł książki odnosi się zarówno do skrajnie lewicowej polityki Corbyna, jak i do wcześniej wspomnianej książki Mullina. Dojście do władzy Corbyna było nieprawdopobne. Z niektórych względów nawet bardziej nieprawdopobne niż fikcja. 

Historie mogą być opowiadane na różne sposoby i z różnych perspektyw. Comrade Corbyn nie jest autoryzowaną biografią lidera laburzystów: książka przedstawia perspektywę nieznajomego zaglądającego przez okno do obcego domu, zamiast opowieści z pierwszej ręki, głosem mieszkańca pokoju. Nieznajomy widzi wiele, ale nie słyszy wszystkiego. Jedyne, co mu pozostaje, to próba połączenia w jedną całość swoich przypuszczeń na temat tego, co zobaczył. 

Niedoskonałości książki są widoczne szczególnie w rozdziałach opisujących życie osobiste Corbyna. Przede wszystkim, nie zawierają one bezpośrednich wypowiedzi polityka, a któż mógłby w tej kwestii być bardziej wiarygodny niż on sam? Nie wytłumaczysz, jak działa samochód, jeśli nigdy nie zajrzałeś pod maskę. Z tego samego powodu nie możesz napisać biografii na temat kogoś, kto się przed tobą nie otworzył. W układance Comrade'a Corbyna brakuje takich zasadniczych elementów jak bezpośrednie komentarze głównego bohatera czy anegdotki opowiedziane przez osoby z jego otoczenia, na przykład Johna McDonnella (Ministra Skarbu w Gabinecie Cieni i najlepszego przyjaciela Corbyna w polityce).

Jednak lakoniczność rozdziałów na temat życia prywatnego jest rekompensowana rozbudowanymi sekcjami poświęconymi polityce Corbyna. Szczególnie fascynujący jest rozdział o Irlandii. Corbyn wierzy, że aby doprowadzić do dyskusji w tej kwestii, trzeba zaangażować obie strony konfliktu. On sam wyciągnął rękę do wielu kontrowersyjnych postaci, co często wywoływało oburzenie ze strony posłów z jego własnej partii i dziennikarzy. Autorka próbuje wyjaśnić, dlaczego to podejście wpędza Corbyna w kłopoty, ale podsumowuje stwierdzeniem, że polityk zrobił to, co zrobił, ponieważ uważał to za ,,słuszne”. Prince udaje się ważyć swoje własne opinie, dzięki czemu czytelnicy mają możliwość wyrobienia swojego własnego zdania. 

Biografia Corbyna nabiera prawdziwego rozpędu w rodziałach na temat walki o przywództwo w Partii Pracy. Opisy doświadczeń osób bezpośrednio zaangażowanych w wyścig dają czytelnikom ciekawą relację z wydarzeń. Szkoda tylko, że w sposób nieproporcjonalny opierają się na opowieściach rywali Corbyna: Andy'ego BurnhamaYvette Cooper i Liz Kendall. Zamiast rekonstuować wydarzenia wyłącznie z punktu widzenia lewicy, Rose Prince skupia się głównie na tym, jak Burnhamowi, faworytowi bukmacherów, zwycięstwo przeszło koło nosa.

Część opisująca końcowy etap rozgrywek pełna jest interesujących spostrzeżeń na temat okoliczności, które doprowadziły do końcowego rezultatu. Autorka książki zwraca tu uwagę na zmianę w polityce wyborczej laburzystów, której celem jest ograniczenie władzy związków zawodowych. Ruch ten miał być ironiczną przysługą dla prawicowych zwolenników Blaira, jednak w ostateczności pomógł skrajnej lewicy.

Choć poważne błędy w ocenie sytuacji, jakie popełnił prowadzący w rankingach Andy Burnham, na pewno nie były bez znaczenia, ostateczne zwycięstwo Corbyna przypisuje się jego postawie, wyraźnie odróżniającej się od postaw jego rywali z Nowych Laburzystów. Jak zostało wyjaśnione w książce: ,,Niektórzy uważają, że niemalże nonszalancki sposób bycia Corbyna to powiew świeżości w czasach, kiedy większość polityków waży każde słowo tak dokładnie, że często zatracają wizję tego, w co wierzą”. Ostatecznie, Corbyn był jedynym kandydatem z interesującą kampanią.

Nawet jeśli dzięki sprzyjającym okolicznościom przed lewicowym kandydatem nieco uchyliły się drzwi, nikt się nie spodziewał, że Corbyn się przez nie przeciśnie. W przeciwieństwie do innych współcześnie znanych laburzystów z aspiracjami na liderów - Kena Livingstona i Johna McDonella - Corbyn nigdy nie mówił o swoich przywódczych ambicjach. Nie był nawet zdeterminowany, żeby objąć stanowisko parlamentarzysty, nie mówiąc już o przywództwie w partii. Można też uczciwie powiedzieć, że brakuje mu charyzmy, którą posiada jego mentor Tony Benn. Wygląda zatem na to, że bardziej niż cokolwiek innego zaważył fakt, że palamentarzysta Północnego Islington znalazł się we właściwym miejscu we właściwym czasie. To czyni jego miażdżące zwycięstwo – Corbyn otrzymał w wspólnym wyścigu 59,5% głosów – jeszcze bardziej niesamowitym. 

 

Z wielu względów zakończenie książki to dopiero początek. Zapewne niedługo dowiemy się więcej o tym, jaką cenę zapłacą laburzyści za swojego skrajnie lewicowego lidera, który mógłby zbudować wielką koalicję na ulicy, z ludźmi, a jednak znalazł ograniczone poparcie w ławach Izby Gmin.

Niewielu wierzy, że Corbyn ma w sobie to coś, co zaprowadziłoby go na fotel premiera. Coś, co mogłoby zmienić książke Mullina w proroctwo. Jednak zanim stwierdzimy, że jest to mało prawdopodobne, weźmy pod uwagę fakt, że na swojej drodze do władzy Corbyn napotkał cały szereg przeszkód, które złożyły się na określenie jego zwycięstwa jako ,,mało prawdopodobne". Lektura tej książki nauczy cię nie przywiązywać zbyt dużej wagi do tego słowa.

Bardziej niż bografia, książka Rosy Prince to opowieść - cytując jej tytuł - o tym, ,,jak Jeremy Corbyn szturmem objął przywództwo w Partii Pracy”. To zaskakujące zwycięstwo dało początek wielu pytaniom, a książka jest ,,czarną skrzynką” dostarczającą na nie odpowiedzi. Można się z niej dowiedzieć, dlaczego Corbyn odniósł sukces, a pozostali kandydaci - druzgoczącą porażkę. Rosa Prince jednocześnie zarysowuje okoliczności, które umożliwiły rozpoczęcie czegoś, co długo było uważane za utopię. I jako taka, książka jest bardzo interesująca, nie tylko dla zwolenników Corbyna, lecz również dla każdego, kto interesuje się Partią Pracy lub ogólnie - brytyjską polityką.  

---

Comrade Corbyn:  A very unlikely coup autorstwa Rosy Prince obecnie w sprzedaży w Wielkiej Brytanii.

---

Ten artykuł został opublikowany przez ekipę lokalną cafébabel Londyn.