Tu jest kot pogrzebany

Artykuł opublikowany 12 sierpnia 2007
Artykuł opublikowany 12 sierpnia 2007

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Często, kiedy w języku hiszpańskim coś podejrzewamy mamy „muchę za uchem”. We Francji, to co „mają za uchem” to pchła (savoir la puce a l’oreille), a w angielskim preferują stwierdzenie „smell a rat”, co znaczy, „czuć szczura”. Kontynuując temat węchu, zmysł często używany w różnych krajach, żeby wyrazić coś, co wydaje nam się podejrzane, odkryjemy, że w Hiszpanii śmierdzi „chamusquina o muerto” (spalenizną lub zmarłym), prawie jak we Francji, gdzie „huele a quemado” (śmierdzi spalenizną- sentir le roussi), podczas gdy w angielskim, to co wydziela brzydki zapach, to ryba (there is something fishy going on).

Ciekawe jest obserwować wyrażenia idiomatyczne dotyczące zwierząt. Po muszce za uchem, w hiszpańskim mówimy „tu jest kot pogrzebany”. We Włoszech, również mówią „qui gatta si cova”, co znaczy „kot się ukrywa”.

Portugalczycy, to co odkrywają, to „szczeniak za krzakiem” (nesce mato tem cachorro), a jeszcze inaczej jest we francuskim, gdzie wierzą, że mają „węgorza pod skałą” (avoir anguille sous roche).

Nie próbujemy szukać wytłumaczenia na te różnice idiomatyczne, bo zwariujemy „jak kozy” , albo jakby powiedzieli w angielskim „to have bats in the belfry”, coś jakby „mieć nietoperze w dzwonnicy” (mieć nierówno pod sufitem). We Francji to samo powiedzieliby „pająk w dachu” (savoir una araignee au plafond). Mianowicie, że jesteśmy niespełna rozumu.