Tygodnik dla uchodźców ABWAB otwiera drzwi dla kobiet

Artykuł opublikowany 17 marca 2017
Artykuł opublikowany 17 marca 2017

„Prawa kobiet są prawami człowieka – w pewnym stopniu dotyczą nas wszystkich” mówi Lilian Pithan, niemiecka redaktorka wielojęzycznego czasopisma ABWAB („Drzwi” – tłum.) tworzonego przez uchodźców i mieszkańców Niemiec. Na Międzynarodowy Dzień Kobiet niemieckie czasopismo dla uchodźców otworzyło drzwi na oścież dla feminizmu.

cafébabel: Lilan, jesteś niemiecką redaktorką ABWAB, pierwszego czasopisma dla uchodźców w Niemczech jak wygląda twój przeciętny dzień w pracy?

Lilian Pithan: Czasopismo ABWAB założyli uchodźcy dla uchodźców. Z biegiem czasu stało się ono raczej czasopismem uchodźców i mieszkańców Niemiec dla uchodźców i mieszkańców Niemiec. Dlatego też stale pracujemy nad dwujęzycznością. Nasi współpracownicy rozsiani są po całym kraju. Kilkoro mieszka nawet w innych krajach europejskich lub na Bliskim Wschodzie. Z tego powodu pracujemy głównie przez Internet. Wszystko dzieje się drogą mailową, na Facebooku, przez Skype i na Dropboxie. Tak więc mój dzień w pracy wygląda codziennie inaczej. Wykonuję korekty, piszę, tłumaczę i pokazuję ABWAB, gdzie tylko mogę i jak tylko mam czas. Pracuję czasem w domu, częściej w biurach coworkingowych w całym Berlinie, czasem nawet w metrze.

cafébabel: W tym tygodniu ABWAB otwiera drzwi na oścież feminizmowi – jaki wydźwięk mają historie, które przygotowaliście?

Lilian Pithan: Wiele artykułów jest oczywiście o feminizmie i o prawach człowieka, ale nie tylko. W nowym numerze można znaleźć również zupełnie zwyczajne, krótkie wiadomości z całego świata, informacje o działaniach organizacji pozarządowej Human Rights Watch czy też recenzje filmów z Berlinale. Pomysł na ten numer to nie artykuły o kobietach, a artykuły napisane i przetłumaczone przez kobiety.

cafébabel: Feminizm dotyczy nie tylko kobiet, dlaczego mimo wszystko zdecydowaliście się przekazać pióro w redakcji wyłącznie kobietom?

Lilian Pithan: Wszystkie artykuły skierowane są zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn. W numerze nie poruszamy „kobiecych tematów” i dlatego piętnastego wydania nie można nazwać „wydaniem kobiecym” – numer jest dla wszystkich, ale stworzony jakoby przypadkowo tylko przez kobiety. Długofalowym celem jest oczywiście wyrównanie liczby kobiet i mężczyzn w redakcji. Jesteśmy już blisko osiągnięcia proporcji 1:1. Wydanie numeru stworzonego tylko przez kobiety nie oznacza, że zawsze będziemy chcieli tak pracować. Chodziło nam raczej o stworzenie efektu skandalu – poprzez tak skrajne pokazanie pozycji kobiet chcemy zwrócić uwagę na to, jak media w krajach arabskich, ale też w Europie, są zdominowane przez mężczyzn. Wielu ludzi nie zrozumie tego rodzaju niedorzecznych sytuacji, jeśli nie skonfrontuje ich z ich zupełnym przeciwieństwem.

cafébabel: Funkcję redaktorki naczelnej przejęła syryjska pisarka Rosa Yassin Hassan – na które tematy zwróci szczególną uwagę?

Lilian Pithan: Rosa Yassin Hassan opowiada się za tym, żeby kobiety, które piszą, były traktowane poważniej traktowane poważniej, a ich dzieła miały większy wpływ. Zwraca też uwagę na to, jak i dlaczego kobiety w świecie arabskim walczą o swoje prawa.

cafébabel: Od chwili założenia w 2015 r. kładziecie nacisk na tematy związane z kobietami – czy macie za sobą dyskusje na tematy związane z płcią?

Lilian Pithan: W ABWAB od początku na tematy związane z kobietami poświęcamy średnio 2-4 strony, którymi opiekuje się nasza redaktorka Walaa Kharmanda. Z redaktorką naczelną Ramy Alasheq współpracowała już w Jordanii, wydawały wspólnie magazyn feministyczny. Idee feministyczne nie zrodziły się w redakcji ABWAB dopiero po przybyciu do Europy.

cafébabel: Czasopismo założono w Kolonii – w jak dużym stopniu zajmowaliście się niesławnymi wydarzeniami nocy sylwestrowej w tym mieście?

Lilian Pithan: Oczywiście podjęliśmy temat tamtych wydarzeń, miały one miejsce zresztą tuż po założeniu ABWAB. Pojawiły się artykuły dotyczące zarówno bagatelizowania seksualnego nagabywania w wielu krajach arabskich oraz o tym, jak media i społeczeństwo niemieckie przeszły od dyskusji o wydarzeniach w Kolonii do rażącego szerzenia rasistowskich i seksistowskich stereotypów o „tych Arabach” i „arabskich mężczyznach”. Tematem wydarzeń w Kolonii zajmowaliśmy się kilkukrotnie w kolejnych miesiącach, m. in. w ramach dyskusji „Nie znaczy nie” (niem. „Nein heißt nein”) oraz przy pojawieniu się nowych przepisów o przestępstwach na tle seksualnym. Nasi czytelnicy odbierają wiele naszych artykułów jako kontrowersyjne i dużo o nich dyskutują, najczęściej na Facebooku.

cafébabel: ABWAB wydawany jest raz w miesiącu w siedemdziesięciu tysiącach egzemplarzy i jest dostępny bezpłatnie na terenie całego kraju. Skąd fundusze?

Lilian Pithan: ABWAB ma wielu reklamodawców, jak np. Moneygram czy Ortel, którzy prezentują swoje reklamy bezpośrednio po arabsku. Czasem pojawiają się też reklamy Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców oraz Ministerstwa Pracy, które dotyczą specjalnych programów szkoleniowych dla uchodźców. Dzięki temu możemy sfinansować wydruk oraz dystrybucję czasopisma, poza tym możemy zapłacić niewielkie kwoty redaktorom oraz współpracującym z nami dziennikarzom. Większość z nas pracuje nieodpłatnie, naszym celem jest jednak zmiana tej sytuacji i uczynienie z ABWAB dochodowego czasopisma.

cafébabel: Czy Emma Watson mogłaby pokazać swoje zdjęcia w ABWAB?

Lilian Pithan: Trudno mi sobie w tej chwili wyobrazić, w jakim kontekście takie zdjęcia miałyby sens w ABWAB. Rozmowy na tematy feministyczne w aktualnym numerze są obecnie na innym poziomie. Osobiście nie mam nic przeciwko jej sesji fotograficznej – powinna robić to, co uważa za słuszne. Jednocześnie jestem też zawsze za tym, żeby dyskutować o takich zdjęciach.

cafébabel: Co sądzisz o takich inicjatywach jak niemiecki trening uwodzenia, podczas którego arabscy mężczyźni mogą nauczyć się flirtować po niemiecku?

Lilian Pithan: Uważam, że jest to przejaskrawione i nie brak tam stereotypów. Ta cała akcja służy jedynie szerzeniu się stereotypom i nie tworzy żadnych mostów międzykulturowych. Kto powiedział, że „wszyscy Arabowie” nie potrafią flirtować, albo że „niemieccy mężczyźni” są właściwymi osobami, które mogą ich tego nauczyć? I dlaczego nie ma treningów uwodzenia dla „niemieckich kobiet”, podczas których nauczyłyby się, jak poderwać „arabskiego mężczyznę”? Dla mnie pachnie to stereotypami i seksizmem. Pomijając to uważam, że bycie trenerem uwodzenia to dosyć osobliwa ścieżka kariery.

cafébabel: O kwestii praw kobiet w krajach arabskich mówi się w Europie głównie w kontekście hidżabu – jak wy podchodzicie do tego tematu?

Lilian Pithan: W ABWAB piszemy oczywiście stale o chustach na głowę. Jednak różnica polega na tym, że osoby, które tutaj rozmawiają na ten temat, pochodzą w większości z krajów, gdzie chusta jest czymś normalnym. Dyskusje rozbijają się zatem o zupełnie inne kwestie. Mamy zarówno autorki, które bronią chust, oraz takie, które się chustom sprzeciwiają. Pokazujemy różne opinie, aby wzbudzić wśród naszych czytelników dyskusję. Jednego nie chcemy na pewno – powiedzieć niemieckim czytelnikom, co powinni sądzić na ten temat.

__

ABWAB jest pierwszym pisanym po arabsku czasopismem w Niemczech. Założyli je syryjsko-palestyński dziennikarz Ramy Alasheq oraz wydawnictwo New German Media.