UE-CELAC: Latynoamerykański podbój Europy

Artykuł opublikowany 23 czerwca 2015
Artykuł opublikowany 23 czerwca 2015

10 i 11 czerwca w siedzibie Rady Europejskiej odbył się drugi szczyt Unii Europejskiej i Wspólnoty Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAC). Celem spotkania było zacieśnienie stosunków pomiędzy dwoma regionami, których udział w światowej gospodarce wynosi 30%, oraz wzmocnienie więzi współpracy przy planowanych inicjatywach.

„Przez następne pięć lat CELAC i Unia Europejska będą skupiać się na walce z ubóstwem oraz nierównością, promowaniu edukacji, nauki oraz technologii, przeciwdziałaniu skutkom zmian klimatycznych i innymi problamami środowiskowymi. Celem do osiągnięcia jest również optymalizacja wzrostu potencjału obu organizacji jako wspólnego frontu międzynarodowego” – powiedział współprzewodniczący szczytu, prezydent Ekwadoru Rafael Correa.

Relacje o strategicznym znaczeniu

Obecnie Unia Europejska podpisała Umowy o Strefach Wolnego Handlu z prawie wszystkimi państwami Ameryki Łacińskiej; są to bilateralne układy nie tylko z głównymi gospodarkami tego regionu – Meksykiem i Chile – ale również z regionami gospodarczymi takimi jak CARIFORUM, SICA i CAN. Wciąż jednak istnieją państwa z wysokimi taryfami celnymi oraz barierami handlowymi – zaliczają się do nich m.in. Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj i Wenezuela, które należą do MERCOSURu. Stanowią one brakujący element, niezbędny do utworzenia w pełni zintegrowanej wspólnoty gospodarczej w obrębie tego regionu.

Wysiłki, które podejmowały poszczególne państwa członkowskie CELAC na przestrzeni ostatnich 10 lat w celu osiągnięcia rozwoju regionalnego, spotkały się z uznaniem ze strony Unii Europejskiej. Przyczyniło się to do ocieplenia stosunków na linii UE-CELAC, które prowadzą do utworzenia egalitarnego partnerstwa na Międzynarodowych Forach. Unia Europejska jest wiernym partnerem strategicznym Ameryki Łacińskiej i z tego względu przedsięwzięła konkretne działania, by pobudzić rozwój gospodarczy tego regionu. Przeznaczyła ona 2,5 miliarda euro na rzecz współpracy przy kluczowych sektorach takich jak edukacja, innowacyjność oraz środowisko, a także dodatkowy miliard euro dla regionu Karaibów, by ten mógł stawić czoła efektom zmian klimatycznych. Zaproponowała również stworzenie szczegółowego planu rozwoju partnerstwa i wyznaczeniu konkretnych celów, które mogą być osiągnięte w krótkiej oraz średniej perspektywie czasowej i przyniosą wymierne korzyści dla obywateli obu regionów.

Konsolidacja partnerstwa

W ramach Szczytu, Unia podpisała nowe porozumienie z Kolumbią i Peru, znoszące wymóg posiadania wizy do strefy Schengen dla obywateli wymienionych państw. Umocni to partnerstwo Unii z grupą Sojuszu Pacyficznego (Meksyk, Chile, Kolumbia i Peru), ułatwiając współpracę oraz inwestycje po obu stronach Atlantyku. Porozumienie to powinno wejść w życie przed końcem 2015 roku.

Wszystkie państwa zgodziły się również promować dobre praktyki rządowe oparte na demokracji, inkluzji politycznej oraz jawności. Potępiły one z kolei wszelkie formy przemocy i nieprzestrzegania praw człowieka, odwołując się chwilami do sytuacji panującej w Wenezueli. Niemniej jednak, nie udało się podjąć jednogłośnej decyzji o zdecydowanym wystąpieniu przeciwko rządowi Wenezueli. W swym oświadczeniu wspólpracujące państwa zachęcały rząd kolumbijski do zerwania porozumienia z FARC, by tym samym zakończyć długotrwały konflikt zbrojny. Zaprowadzenie pokoju w tym regionie z pewnością pomoże w sprowadzeniu zagranicznego kapitału potrzebnego do stworzenia nowych miejsc pracy i zapewnienia rozwoju gospodarczego.

Kolumbijski prezydent Juan Manuel Santos Calderon odbył kilka dwustronnych spotkań poza Szczytem, by uzyskać poparcie sojuszników dla planu zakończenia konfliktu zbrojnego w jego kraju. Promował on również Kolumbię jako partnera strategicznego Unii Europejskiej. Niektóre z jego wysiłków dotyczących przeorientowania Kolumbii na jedną z rozwijających się „wschodzących gospodarek" spłaciły się w postaci porozumienia o ruchu bezwizowym, które następnie zostało zawarte również ze Szwajcarią, Norwegią, Liechtensteinem, Irlandią, Tajlandią i Republiką Dominikańską.

Klimat wciąż obojętny

Oprócz wszystkich negocjacji na temat nowego partnerstwa gospodarczego, klimat był niewątpliwie jednym z głównych tematów, który miał zostać poruszony podczas Rady. Po przyjeździe do Brukseli niektórzy przedstawiciele państw oraz rządów wyrazili chęć wysunięcia tej kwestii na pierwszy plan, by rozpocząć negocjacje z państwami Ameryki Łacińskiej. „Spotkamy się z przedstawicielami Ameryki Łacińskiej głównie po to, by omówić sprawy związane z klimatem, ponieważ jest to priorytet francuskiej dyplomacji przed konferencją klimatyczną w Paryżu” –  powiedział prezydent Francji François Hollande.

Pomimo kapitalnego znaczenia kwestii klimatu przed Konferencją COP-21, można żałować, że nie uczyniono znacznego postępu, nie licząc kilku niewiążących wypowiedzi dotyczących potrzeby walki ze zmianami klimatycznymi.

Korekty dokonała Danica Jorden