Umberto Bossi składa dymisję - Liga Północna szykuje się na zmiany

Artykuł opublikowany 10 kwietnia 2012
Artykuł opublikowany 10 kwietnia 2012
Umberto Bossi ogłosił swoją dymisję ze stanowiska sekretarza federalnego Ligi Północnej. Po tym jak Bossiemu przypisano honorową rolę „prezydenta federalnego”, jego partyjni koledzy domagają się wyjaśnień.

Umberto Bossi ustąpił ze stanowiska sekretarza Ligi Północnej. Według pierwszych doniesień, przy okazji dochodzenia, w które zamieszany jest skarbnik partii - Francesco Belsito, na jaw wyszły niejasności dotyczące m.in. pochodzenia funduszy partii oraz korzystania z nich przez członków rodziny Bossiego. Deficyt budżetowy tłumaczony jest „kosztami poniesionymi przez rodzinę” sekretarza.

W ostatnich dniach, Bossi wydawał się być niezwykle nerwowy (najlepiej poświadczą to współpracownicy Mentany – dziennikarza telewizyjnego znanego z programu La7 – do których to Bossi zaadresował wulgarne „vaffa”), ale jednocześnie niewytłumaczalnie milczący w sprawie podejrzeń skierowanych przeciw Belsito. Dla partii, która o liczne kradzieże i sprzeniewierzanie pieniędzy od lat oskarżała „złodziejski Rzym”, skandal finansowy wydaje się pociągać za sobą skutki stokroć poważniejsze od tych, jakie przyniosły ostatnie zmiany rządowe oraz zażarte kłótnie na włoskiej arenie politycznej.

Ostateczna decyzja „Senatora” (w dialekcie lombardzkim - „Senatùr”) dotycząca przyjęcia honorowego stanowiska w partii wydaje się być naturalną konsekwencją tzw. gry na zwłokę. Po tym jak Bossi obrał taktykę „na przeczekanie”, akompaniując aferę bezużytecznymi polemikami oraz wybujałymi deklaracjami w stylu Scajoli („oskarżę każdego kto korzystał z pieniędzy Ligi Północnej w celu pokrycia kosztów mojego domu”), na dobre związał swój własny upadek z tym, jakiego doświadczył partyjny skarbnik.

Czyżby to był koniec epoki? Bez wątpienia jesteśmy świadkami politycznego końca Umberto Bossiego, sekretarza Ligi Północnej, który piastował to stanowisko nieprzerwanie od 1989 roku (data powstania Ligi Północnej). Zaczyna się prawdziwa rewolucja wewnątrzpartyjna. Wszystko wskazuje na to, że na przejęcie politycznego spadku po Bossim (mając głęboką nadzieję na to, że w kasie partii jeszcze cokolwiek zostało) szykuje się Roberto Maroni, cieszący się poparciem Ligi już od lat.

Fot.: maxalari/flickr; tekst: (cc) ilfattoquotidiano/flickr.