‘Uniwersytet Paris 14’ i zajęcia... w metrze

Artykuł opublikowany 13 grudnia 2009
Artykuł opublikowany 13 grudnia 2009
Nowopowstały uniwersytet to inicjatywa studentów, nauczycieli i badaczy, których celem jest zwrócenie uwagi na pozainstytucjonalny charakter edukacji. Emile Gayoso i Quentin Lade o neoliberalizmie, procesie bolońskim oraz lekcjach w środkach transportu publicznego.

Środowe popołudnie, godzina 14:00, Paryż. Linia metra numer 14 zapełnia się pasażerami, z których większość powraca z lub udaje się w dobrze znanym kierunku, jakim jest Bibliothèque Francois Mitterand, będąca bastionem szkolnictwa Francji. Jednakże tutaj, w pociągu, ma miejsce nauczanie o zupełnie innym charakterze. Kilku mężczyzn i kobiet z tablicami ogłoszeniowymi o treści Université de Paris 14 rozdaje pasażerom ulotki. Atmosfera jak podczas lekcji. „Spotykamy się na stacji Bibliothèque Francois Mitterand” – wyjaśnia dwudziestoczteroletni Emile Gayoso, „A w drodze do Gare Saint Lazare zachęcamy do dyskusji i rozdajemy materiały informacyjne. Ludzie zazwyczaj przejawiają zainteresowanie, rzadko się złoszczą, a często okazują nam swoje poparcie”.

„Dotarcie do centrum dowodzenia francuskiego szkolnictwa”

Przeciwstawiając się kolejnym reformom szkolnictwa, które spowodowały, że przeciętny uniwersytet europejski ze społecznego zalążka nauki przeistoczył się w żądną pieniędzy maszynę „doskonałości”, Paris 14 jest mobilną jednostką, która celebruje radość płynąca z uczenia się oraz promuje wymianę wiedzy. Pomysł zrodził się w głowach studentów i nauczycieli Université de Paris 7, jednak do udziału zapraszane są osoby ze wszystkich warstw społecznych. Improwizowane błyskawiczne kursy (wszystkie przygotowane z myślą, że przeciętna podróż metrem trwa około 15-20 minut) służą promocji intelektualnej dyskusji. „Paris 14 jest dla każdego” - mówi Gayoso, „Ekspertów z danej dziedziny, studentów i wszystkich tych spoza systemu szkolnictwa wyższego, którzy chcieliby przy pomocy tej platformy publicznej podzielić się swoimi pomysłami”. „Poruszane są różne tematy – zarówno mitologia antyczna, współczesna polityka, jak i twórczość Rolanda Barthesa. Zaangażowanie innych osób w coś zupełnie im nieznanego nie jest zadaniem łatwym. Mimo to Gayoso z dumą przyznaje, że przyczynił się do stworzenia nowej formy dyskusji pomiędzy zwykłymi ludźmi. „Pokazaliśmy, że problemy szkolnictwa na poziomie uniwersyteckim nie są jedynie problemami tych z „samego centrum” francuskiego szkolnictwa, ale każdego obywatela”.

„O krok od ideologii neoliberalnej”

Jak twierdzi dwudziestotrzyletni Quentin Lade, Paris 14 jest wynikiem niedawnych strajków w szkolnictwie. Jednakże wkrótce później członkowie tej niewielkiej grupy zaczęli się zastanawiać, czy system szkolnictwa wyższego w istniejącej formie jest czymś, w obronie czego rzeczywiście chcieliby stanąć. „Strajki są niezbędne, aby zapobiec sytuacji, w której uniwersytety stają się podległe przedsiębiorstwom finansowym. Jakże problemem jest brak organizacji i ambicji politycznej” – tłumaczy. Jego zdaniem hierarchiczna struktura szkolnictwa francuskiego z elitarnymi Grande Ecoles na czele jest sama w sobie przejawem nierówności. „Dzieci elity mają takie same szanse na edukację w Grandes Ecoles jak ich rodzice, podczas gdy szanse dzieci klasy robotniczej na uzyskanie doskonałego wykształcenia są coraz mniejsze”. Na ten aspekt szkolnictwa francuskiego zwrócono uwagę dopiero przy okazji niedawnych decyzji UE. „Uniwersytety są o krok od przyjęcia ideologii neoliberalnej, czego rezultatem będzie zmiana szkół wyższych w maszyny zorientowane na dochód”. Reformy te sprawiają, że ludzie, badacze i uniwersytety są zmuszeni rywalizować ze sobą, zgodnie z teorią ekonomiczną. Brak równości jest z założenia elementem systemu, który daje pierwszeństwo wątpliwej „doskonałości”. To absurdalne i niebezpieczne wyobrażenie, w którym rządzi bezwzględność.”

„Porzućmy demokratyczny ideał”

Zdaniem Lade kontrowersyjny proces boloński jest wyrazem neoliberalnej ideologii w skali europejskiej. „To projekt, któremu musimy się wytrwale przeciwstawiać, jeżeli nie chcemy, aby uniwersytety w Europie stały się instytucjami nastawionymi na wzbogacanie się” – tłumaczy. Jeżeli nie proces boloński, to co? Jaka jest wizja idealnego systemu edukacyjnego według Paris 14? „Uniwersytet, szkoła – czy to miejsce, gdzie studenci, uczniowie, po prostu każdy powinien mieć możliwość decydowania, zarówno indywidualnego, jak i zbiorowego? Gdzie każdy miałby szansę wraz z innymi współobywatelami poddać w wątpliwość stan rzeczy i dążyć do zmiany sytuacji na lepsze?” – pyta Lade. „Chcę powiedzieć: sprawmy, aby ideał demokratyczny stał się rzeczywistością. Ideał, który po prostu wspólnie porzuciliśmy”. Możemy mieć tylko nadzieję, że setkom pasażerów wysiadających z metra linii 14, zmierzających do gmachu Bibliotheque Nationale, najnowszy błyskawiczny kurs z Paris 14 pozwolił dostrzec, czym rzeczywiście jest edukacja, a czym przestała być.