Vargas Llosa: literatura i władza

Artykuł opublikowany 12 listopada 2010
Artykuł opublikowany 12 listopada 2010
Co dzień wszędzie słychać nazwisko Mario Vargas Llosa, a to z jednego powodu: jego Literackiej Nagrody Nobla. Akademia Szwedzka była pełna uznania dla historii związanych z opisem władzy (gdy był kandydatem na prezydenta w Peru) i upadku indywiduum. Nagroda zbiega się z paryską wystawą o życiu i pracy peruwiańskiego pisarza, związanego od dziesięcioleci ze stolicą Francji, Madrytem i Londynem.

Ogień jest ciepłem, pasją, mądrością ale kojarzony jest też z wojną, walką. Związanymi z nim terminami literackimi mogą być: miłość, gniew, mądrość. Tak opisuje go Vargas Llosa (Arequipa, 1936): “Głoście, że literatura to jest ogień, który oznacza nonkonformizm i walkę, że racją bytu pisarza jest protest, konfrontacja i krytyka” (fragment jego klasycznego dyskursu podczas przyjęcie nagrody Rómulo Gallegos w 1967 roku).

Pisarz kompromisu, Mario Vargas Llosa ukazywał swoją pasję do lektury i pisania już od najmłodszych lat. Szybko zaczął pisać wiersze i komponować, w wieku 16 stworzył swoją pierwszą sztukę teatralną "La huida del Inca" ("Lot Inków"). Pomimo sprzeciwu ojca poszedł na studia, na których wyróżnił się tezą o Rubénie Darío. Długa była droga pisarza i wiele podróży pomogło mu się rozwinąć: Lima, Madryt, Paryż, Londyn czy Nowy Jork stawały się po kolei jego domem.

W 1980 r. Vargas Llosa rozpoczął aktywność polityczną. Jego liberalne tendencje zderzyły się z lewicowymi ideałami jego czasów, co nie przeszkadzało mu, w 1990 r., stanąć w wyborach prezydenckich w Peru. Ale porażka na rzecz Alberto Fujimoriego zawróciła go z powrotem do Madrytu. Jego ideały polityczne były odzwierciedlone w pracach takich jak "La fiesta del chivo" ("Święto kozła") i znaczyło to, że dla niego polityka i ideały idą w parze. “Będę pisać, chcę wspierać i bronić idee, które mam, demokrację i opcję liberalną, jak również krytykę obecnej formy autorytaryzmu”, z Nowego Jorku nie powiedział nic więcej na temat Nobla.

Pisarz europejski?

Dwadzieścia lat po jego politycznej porażce Dom Ameryki Łacińskiej w Paryżu we współpracy z Instytutem Cervantesa, zadedykował pisarzowi wystawę o jego życiu i pracy. Paryż jest (gdzie pisał "Rozmowy z katedry") miastem, w którym, jak mówi, jest w nim zakochany; “Gdybym miał wybrać miasto, w którym byłbym do końca życia, wybrałbym Londyn, ale Londyn nie ma tej pasji, którą odkryłem w Paryżu”.

13 września Vargas Llosa wybrał się tam, by podpisywać książki i spędzić trochę czasu w otoczeniu miłośników literatury. Mistrz nie wygłosił żadnej przemowy; Dolores Ludger - organizator imprezy: “Ogranicza się do spacerowania, śmiania się i podpisywania książek. Z wyglądu bardzo spokojny, nie chciał zwracać na siebie uwagi”. Pytany o to, kto wygra Nagrodę Nobla, Mario odpowiedział “Dyskusja na temat nagrody, która nie została mi jeszcze przyznana oznaczałaby faux pas z mojej strony”.

Przeciwko władzy autorytarnej

7 października Akademia Szwedzka ogłosiła go zwycięzcą. “To było dla mnie zupełną niespodzianką” powiedział tego samego dnia w Cadena Ser. “Myślę, że jest to wyróżnienie literackie i mam nadzieję, że dane mi bardziej z uwagi na moją twórczość niż moje poglądy polityczne.Jeśli moja działalność na rzecz obrony demokracji i wolności wobec dyktatur zostały wzięte pod uwagę, stało się to w odpowiednim czasie. Jest mi bardzo miło” - zawsze przepełniony humorem i energią."

To dlatego że słowa takie jak Pańskie zawsze pozostaną wyryte w umysłach wszystkich: “Nasz głos uczynił nas, pisarzy, profesjonalnych tetryków, świadomych bądź nieświadomych burzycieli społeczeństwa, rebeliantów z przyczyną, niezmożonych rebeliantów świata, nieznośnych adwokatów diabła. Nie wiem czy to dobrze czy źle, po prostu wiem, że tak jest. Taka jest dola pisarza i taką powinniśmy ją utrzymać".

Więcej o pisarzu na stronie polskiej stronie dedykowane pisarzowi

Fot. okładka (ed: Seix Barral); wideo: Youtube